37
Witam.

Poszukuję jakiegoś łowcy patentów/pomysłów na przedmioty użytkowe. Mam kilka ciekawych pomysłów, których nie znalazłem w użytku, jak również pomysł na aplikację tematyczną.

Nie są to rzeczy sezonowe, jak np. fidget spinner, bo nigdy nie wymyśliłbym nic tak głupiego, mimo, że wielu podchwyciło i zachwycają się takimi głupotami, dlatego też, czasem łapię errora, jak to na świecie tym wygląda.

Pomysłów oczywiście nie napiszę tutaj. Ale po podpisaniu jakiejś umowy przedwstępnej z klauzulą poufności, czy jak to tam wygląda, nie wiem, bo brzydzę się biurokracją, ale jak będę musiał, to wszystko ogarnę.

Małą próbkę, jak działa moja mądra głowa, mogę podać tutaj. Jak można by ograniczyć zużycie energii i emisji cieplnej, na grube miliardy dolarów dziennie, na całym świecie. Bo chyba nikt na tą prostą rzecz wpaść nie może.
Mianowicie wstępnie ustawiać system operacyjny na komputery i laptopy w biurach i w domu, na przygaszanie ekranu po nieaktywności użytkownika po 1 minucie, a wyłączanie ekranu po 2 minutach. Mam tak u siebie i nie przeszkadza to absolutnie w niczym, bo większość programów, czy yutubów, ma funkcję antysleep.
Oszczędzam prąd, nie emituje zbędnego ciepła i nie wypalam matrycy ekranu.
Gdzie nie biegałem kiedyś po biurach, to zawsze ekrany paliły się całą dobę w nieużywanych już przez nikogo komputerach. Myślę, że powinno być to preinstalowane w każdym systemie i dopiero jak ktoś potrzebuje, to zmieniać.

Inny sposób na oszczędność prądu, to za pralką automatyczną zamontować kran podwójny z ciepłą i zimną wodą, żeby grzałka nie działa na darmo, jak może pobrać wodę z bojlera, ma to sens oczywiście w przypadku CO.

W końcu najbardziej oczywisty myk, by do spłuczki w toalecie zamontować ciepłą i zimną wodę razem. Nie trzeba byłoby spuszczać dużo zimnej wody w kranie, zanim poleci woda ciepła, by dokładnie umyć ręce.
Ja na przykład, jak robię coś w kuchni, to ze 30 razy nawet myję łapy, bo kultura musi być.

Takie to oto proste spostrzeżenia. Krąży mi też od wielu lat pomysł turbiny magnetycznej, ale jest dużo zmiennych i rozwiążę to kiedyś, jak będę miał dużo siana.


Jest coś jeszcze. Na teraz, na szybko.
Mam propozycję biznesową, dla osoby przedsiębiorczej.
Do rzeczy. Szukam osoby, która pracuje gdzieś na zachodzie i która ma dostęp do laptopów, które są okresowo wymieniane ze szkół, biur, fabryk, itp.
Nie chodzi mi tu o te kwadratowe starocie ze śmietników, tylko o w miarę nowoczesne.
Są one wymieniane na nowe, najczęściej są wtedy bez dysków, lub z dyskami wyczyszczonymi. Jestem w stanie hurtowo ogarnąć dyski używane, jak i ładowarki uniwersalne, jeśli trzeba, zainstalować system, zgodny z licencją na laptopie, tylko że w języku polskim, co jest oczywiście plusem i zająć się sprzedażą, np Allegro (prawie 15 lat), OLX (5 lat), bez żadnych wałków, znaczy nigdy nikogo nie oszukałem na handlu internetowym, ani nikogo, kto mi zaufał, na to samo liczę.

Jeśli ktoś myśli rozsądnie i nie spodziewa się złotych gór, to jestem w stanie ze 3-4 sztuki dziennie przygotować do sprzedaży, jak to się mówi, "pod igłę". Znam się na tym. Ze sprzedażą, to wiadomo, jeśli cena będzie dobra, to będą szły szybciej. Jestem pewny, że największe wyzwanie stanowić będą dla mnie "znudzone marudy" zakupowe i drobni naciągacze, chociaż jak zajmowałem się sprzedażą naprawionych laptopów, albo dawców części, to po pewnym czasie zaczęli mnie tacy ludzie bawić... No, chyba że dzwonili po nocy, to już nie jest zabawne wtedy, ale mniejsza z takimi.


Obojętne mi to, czy będzie to odbiór osobisty (Pomorze), czy paczki, obojętnie jak będziemy się rozliczać, czy osobiście, czy przelewami.
Jest w tym spory potencjał. Jakby co, to pisz.

Pozdrawiam.
Obrazek zwinięty kliknij aby rozwinąć ▼
0.079447984695435