24
Ostatnio pojechałem do nieczynnego kamieniołomu kwarcu by wykopać kryształy górskie, parę okazów udało się zdobyć ;)



Kopałem sobie w takim miejscu. Wszędzie piach i glina i w tym rumowisku coś można czasem znalesc
Wyprawa po kryształki
Wyprawa po kryształki
Wysoko w chooj i można się wyjebać. W sumie na ziemi nic nie znalazłem i wydobywałem sobie z takiej dziury pośrodku skarpy. Była w niej szczotka kwarcowa i powyjmowałem parę większych kryształków kombinerkami
odkuwać tego nie za bardzo się dało
Wyprawa po kryształki
Wyprawa po kryształki
Wyprawa po kryształki
Wyszło mi z tego wypadu parę kamyczków ale są ujebane takim osadem którego nie ma jak wyczyścić tradycyjnie. Jedynie można wygotować je w kwasie szczawiowym i tak też zrobiłem
Wyprawa po kryształki
Wyprawa po kryształki
Wyprawa po kryształki
Wyprawa po kryształki
,,Pamiętaj chemiku młody, zawsze dodawaj kwas do wody,, czy jakos tak.
Dodałem pare łżek tego gówna i zagotowałem żeby szybciej to zrobić i nie czekać 48h jak piszą na forach. No i udało się ;p
Wyprawa po kryształki
Wyprawa po kryształki
Wyprawa po kryształki
Może nie są nie wiadomo jak zajebiste ale własne ;p
Dokładnego miejsca nie podaję bo zaraz tam się zacznie masowa eksploatacja na skalę przemysłową xd


Podpowiem tylko że pod Legnicą
A wiecie co było pod Legnicą??
Obrazek zwinięty kliknij aby rozwinąć ▼
32
Ekspansja dna oceanicznego – Spreading i subdukcja
Dzidki, dno oceaniczne nie pozostaje takie samo i akurat nie ma to za wiele wspólnego z działalnością człowieka (chociaż np. podczas podwodnych testów atomowych w okolicach Atolu Bikini i Atolu Enewetak zostało bardzo mocno wyeksploatowane, powstały ogromne kratery położone blisko siebie, podobnie było w przypadku testów na morzu w okolicach Polinezji Francuskiej). Dno oceaniczne podlega procesom spreadingu i subdukcji, które są ściśle powiązane z teorią tektoniki płyt. Chociaż wydawać by się mogło, że to nudne procesy, jest zupełnie inaczej – odpowiedzialne są nie tylko za powstawanie grzbietów i rowów oceanicznych, ale również erupcje wulkanów, trzęsienia ziemi i wywoływane przez nie tsunami, a także są ściśle powiązane z powstaniem Pacyficznego Pierścienia Ognia, który jest jednym z cudów natury, a także ekspansję dna oceanicznego, czyli rozrastanie się oceanów (zwłaszcza w okolicy Grzbietu Śródatlantyckiego, gdzie mamy do czynienia ze sferami spreadingu, ale po obu jego stronach w okolicach północno-zachodniej Afryki i wschodniego wybrzeża Ameryki Północnej nie ma sfer subdukcji, do których spychana byłaby stara skorupa ziemska, co powoduje rozrastanie się Oceanu Atlantyckiego). Co ciekawe, zjawiska spreadingu i subdukcji związane są również z anomaliami magnetycznymi Ziemi, a nawet wpływa na rozdzielanie się Afryki na dwa subkontynenty.
Ekspansja dna oceanicznego – Spreading i subdukcja
Spreading dna oceanicznego – Krótka charakterystyka

Teoria ekspansji dna oceanicznego (inaczej spreadingu) została wysunięta przez amerykańskiego geofizyka Harry'ego H. Hessa w 1960 roku w oparciu o teorię tektoniki płyt. Jest to proces geologiczny, w którym duże, dolne płyty ziemskiej litosfery (zwane płytami tektonicznymi oceanicznymi) rozdzielają się od siebie. Ekspansja dna morskiego i inne procesy aktywności tektonicznej są wynikiem konwekcji płaszcza, czyli powolnego, wirującego ruchu płaszcza Ziemi. Prądy konwekcyjne (półplastyczne ruchy zachodzące w płaszczu Ziemi) przenoszą ciepło z dolnego płaszcza i rdzenia do litosfery – dla porównania proces przenoszenia materiałów litosfery z powrotem do płaszcza nazywany jest subdukcją. Rozrastanie się dna morskiego zachodzi na rozbieżnych granicach płyt tektonicznych. Ponieważ powoli oddalają się od siebie, ciepło z prądów konwekcyjnych płaszcza sprawia, że skorupa jest bardziej plastyczna i mniej gęsta. Mniej gęsty materiał unosi się, często tworząc górę lub wyniesiony obszar dna morskiego. W pewnym momencie skorupa w miejscu powstania wzniesienia pęka, przez co gorąca magma wypełnia te pęknięcia rozlewając się na skorupę ziemską. Następnie jest ona chłodzona przez lodowatą wodę morską tworząc skałę magmową, czyli bazalt, który staje się nową częścią skorupy ziemskiej – tak powstają między innymi grzbiety oceaniczne, które powstają w tak zwanej sferze spreadingu, czyli inaczej ekspansji dna oceanicznego.

Według teorii rozrastania się dna morskiego wysnuto wnioski, że wysokie grzbiety oceaniczne to efekt aż milionów lat powtarzania się tego procesu w jednym miejscu. Ze względu na to, że w takich obszarach dno morskie nie niszczeje, tylko ma tendencję do rozrastania się, nazywa się je sferami spreadingu. Dla przykładu, Grzbiet Wschodniego Pacyfiku to region tak zwanego Pierścienia Ognia (w dzidce o podwodnych wulkanach wspomniałam, że jest to taki obszar, na którym znajduje się bardzo dużo aktywnych podwodnych wulkanów, skąd wzięła się nazwa), w którym dno morskie rozprzestrzenia się najszybciej, a jednocześnie nieopodal niego zlokalizowana jest strefa subdukcji. Znajduje się w miejscu, w którym oddziela się Płyta Pacyfiku, Płyta Kokosowa (to jedna z najmniejszych płyt tektonicznych), Płyta Nazca, Płyta Północnoamerykańska i Płyta Antarktyczna.
Ekspansja dna oceanicznego – Spreading i subdukcja
Ekspansja dna oceanicznego – Spreading i subdukcja
Ekspansja dna oceanicznego – Spreading i subdukcja
Subdukcja dna morskiego – Krótka charakterystyka

Subdukcja dna morskiego ma miejsce wtedy, kiedy fragment jednej płyty oceanicznej (zwanej również dolną – jest rodzaj płyt tektonicznych, na których nie ma osadzonej skorupy kontynentalnej) wsuwa się pod inną płytę tego samego typu bądź kontynentalną (czyli płytę tektoniczną górną). Ciągnięte są one pod gęstą i schłodzoną skorupę płaszcza ziemi, która się zapada, co jest przyczyną naprężenia i ruchu materii w płaszczu, co z kolei wywołuje strumień konwekcyjny wypychający w górę gorętsze i lżejsze skały, a wraz z nimi magmę (proces spreadingu nie może więc istnieć bez procesu subdukcji). Najczęściej subdukcja powoduje wsunięcie się jednej płyty oceanicznej pod drugą bądź oceanicznej pod kontynentalną, ale z rzadka zdarza się również, że to kontynentalna wsuwa się pod płytę tektoniczną dolną – niezależnie od przypadku subdukcja powoduje podwodne trzęsienia ziemi, czego efektem są tsunami – ogromne, niszczycielskie fale. Tutaj warto zaznaczyć, że tsunami wywoływane są również podczas erupcji podwodnych wulkanów – na przykład w okolicach wspomnianego wcześniej Pierścienia Ognia.
Sferami subdukcji dna morskiego są między innymi rowy oceaniczne, za którymi najczęściej powstają łuki wyspowe lub wulkaniczne łańcuchy górskie. Największymi rowami oceanicznymi są: Mariański (10911 m p.p.m. – dla zainteresowanych, szerzej o Głębi Challengera i Rowie Mariańskim pisałam w dzidce o batyskafach), Izu Ogasawara (10640 m p.p.m.), Filipiński (10540 m p.p.m.), Kurylsko-Kamczacki (10542 m p.p.m.), Kermadec (10047 m p.p.m.) czy Tonga (10882 m p.p.m.) znajdujący się w niedalekiej odległości od podwodnego wulkanu Hunga Tonga-Hunga Ha’apai, którego erupcja rozpoczęła się jeszcze w grudniu 2021 roku, zaś punkt kumulacyjny osiągnęła 15 stycznia 2022 roku, który szacuje się aż na 5-6 na skali Indeksu Aktywności Wulkanicznej.
Wybuch Hunga Tonga- Hunga Ha’apai

Największą zarejestrowaną dotąd erupcją jest wybuch wulkanu Hunga Tonga- Hunga Ha’apai na Oceanie Spokojnym, którego eksplozja została zarejestrowana nawet przez satelity kosmiczne NASA 15 stycznia 2022 roku, a efekty jego wybuchu ogrzeją klimat przez najbliższe lata znacznie bardziej, niż działania podejmowane przez całą ludzkość w przeciągu jednego roku. Do stratosfery trafiły ogromne ilości pary wodnej, która jest gazem cieplarnianym, co spowoduje ocieplenie klimatu przez kilka najbliższych lat powodując zaburzenia ocieplania i ochładzania atmosfery (erupcja spowodowała uwolnienie aż 50 milionów ton pary wodnej, przez co w zaledwie 3 dni od erupcji wilgotność atmosfery wzrosła aż o 5% jedynie za sprawą tego pojedynczego wybuchu). Eksplozja Hunga Tonga- Hunga Ha’apai była również tak wielka, że pomimo dosyć głęboko osadzonego wulkanu, było go można obserwować na powierzchni – słupy gazów wyrzucanych przez ten podwodny wulkan sięgnęły aż 28 km wysokości. Zazwyczaj, gdy dochodzi do masywnej erupcji do atmosfery trafia przede wszystkim dwutlenek siarki oraz ogromne ilości pyłu wulkanicznego. Cząstki obu mają tendencję do obniżania temperatury na powierzchni Ziemi, bowiem gdy trafią do stratosfery, pozostają tam na długie miesiące i odbijają sporą część padającego na Ziemię promieniowania słonecznego z powrotem w przestrzeń kosmiczną. Warto również zaznaczyć, że w wyniku erupcji Hunga Tonga powstała całkiem nowa wyspa, zaś wielu ludzi na znajdujących się nieopodal wyspach zatruło się wydzielanymi przez wulkan gazami.
Ekspansja dna oceanicznego – Spreading i subdukcja
Ekspansja dna oceanicznego – Spreading i subdukcja
Ekspansja dna oceanicznego – Spreading i subdukcja
Ekspansja dna oceanicznego – Spreading i subdukcja
Pacyficzny Pierścień Ognia – Tektonika płyt a aktywność wulkaniczna

Pacyficzny Pierścień Ognia to obszar wzmożonej aktywności wulkanicznej obejmujący długość 40089 km², na których rozmieszczonych jest około 75% wszystkich aktywnych wulkanów na świecie. Obszar ten charakteryzuje się również wzmożoną aktywnością sejsmiczną - szacuje się, że blisko 90% wszystkich trzęsień ziemi na całym świecie występuje właśnie w tym regionie. Chociaż w jego nazwie jest słowo „pierścień”, swoim kształtem bardziej przypomina podkowę, której ogromny obszar rozciąga się od południowego krańca Ameryki Południowej do Nowej Zelandii i przechodzi przez Amerykę Północną, Cieśninę Beringa i Japonię, zaś kończy się na Antarktydzie. Warto również zaznaczyć, że to właśnie w tym obszarze znajdują się najgłębsze rowy oceaniczne na świecie, jak chociażby Mariański, Tonga, Kermadec, Filipiński, Izu Ogasawara czy Kurylsko-Kamczacki, których głębokość przekracza 10000 m p.p.m.

Pacyficzny Pierścień Ognia jest to przede wszystkim niestabilny region z powodu zachodzących tutaj licznych procesów subdukcji oraz spreadingu dna oceanicznego, co sprzyja również nie tylko powstawaniu nowych, podwodnych wulkanów, ale również ich częstych erupcji, a także towarzyszącym obu tym zjawiskom geologicznym trzęsieniom ziemi i tsunami, dlatego zamieszkałe wyspy znajdujące się w tym obszarze są szczególnie podatne na efekty wywoływane przez często występujące klęski żywiołowe. Warto tutaj zaznaczyć, że obszar Pierścienia Ognia położony jest na ogromnych płytach dolnych (oceanicznych) skorupy ziemskiej, które są połączone ze sobą niczym delikatnie zazębiające się fragmenty układanki, którą ktoś źle powycinał i są zbyt luźno połączone, co sprawia, że są to bardzo niestabilne sfery spreadingu i subdukcji. Płyty te czasami zderzają się ze sobą albo oddalają się czy nawet przesuwają obok siebie. To właśnie te geologicznie aktywne strefy w tym obszarze odpowiedzialne są za zwiększenie aktywności tektonicznej i związane z nimi naturalne kataklizmy. Poza mieszkańcami wysp znajdującymi się w Pacyficznym Pierścieniu Ognia, innymi krajami, jakie są narażone na większy wpływ klęsk żywiołowych związanych z tym obszarem są: zachodnie wybrzeże Stanów Zjednoczonych, Wyspy Salomona, Japonia, Chile, Papua-Nowa Gwinea, Filipiny, Rosja, Meksyk, Kanada, Peru, Gwatemala, Indonezja, Tajwan, Nowa Zelandia i Antarktyda.
Ekspansja dna oceanicznego – Spreading i subdukcja
Ekspansja dna oceanicznego – Spreading i subdukcja
Ekspansja dna oceanicznego – Spreading i subdukcja
Warto tutaj zaznaczyć, że to właśnie w tej sferze miało miejsce najwięcej śmiercionośnych i niszczycielskich kataklizmów pochodzenia naturalnego w całej historii świata – w szczególności trzęsień ziemi i tsunami, ale też regularnie wybuchają tutaj wulkany. Jednym z najbardziej niszczycielskich tsunami, które spowodowało ogromne straty w ludziach i dobrach materialnych było trzęsienie ziemi i towarzyszące mu tsunami na Oceanie Indyjskim, które miały miejsce w 2004 roku. Zginęło ponad 200000 osób, a obszary, które w dużej mierze zostały dotknięte, obejmowały Tajlandię, Malezję, Indonezję, Mjanmę, Indie, Sri Lankę, Bangladesz, Jemen, Republikę Południowej Afryki, Somalię, Malediwy, Madagaskar, Kenię, Tanzanię i Seszele. Niektóre inne niszczycielskie trzęsienia ziemi, które miały miejsce w regionie Pacyficznego Pierścienia Ognia to między innymi: trzęsienie ziemi w Chile w 1960 roku i później w 2010 roku, na Alasce w 1964 roku oraz trzęsienie ziemi w Japonii w 2011 roku. Tymczasem największe współczesne erupcje wulkanów, które spowodowały w tym regionie ogromne straty to: Mount Tambora w 1815 roku, Krakatau w 1883 roku, Novarupta w 1912 roku, Mount Saint Helens w 1980 roku, Mount Ruiz w 1985 roku i Mount Pinatubo w 1991 roku, a także Hunga Tonga-Hunga Ha’apai w 2022 roku.
Ekspansja dna oceanicznego – Spreading i subdukcja
Ekspansja dna oceanicznego – Spreading i subdukcja
Ekspansja dna oceanicznego – Spreading i subdukcja
Ekspansja dna oceanicznego a pole magnetyczne Ziemi

Prowadzone badania nad szybkością ekspansji dna oceanicznego (inaczej spreadingu) opiera się także na analizie liniowych anomalii magnetycznych występujących na dnie oceanu (w tym zwłaszcza w okolicach największej z nich, czyli Anomalii Południowoatlantyckiej, którą opisałam szerzej w innej dzidce). Warto tutaj zaznaczyć, że przyczyna powstawania anomalii magnetycznych nie jest jeszcze naukowcom do końca znana, ale prawdopodobnie jest pozostałościami po zmianie biegunów magnetycznych Ziemi, które miały miejsce miliony lat temu, a także mają one związek z pasami radiacyjnymi Van Allena (nazwanych na cześć amerykańskiego astronoma Jamesa Alfreda Van Allena, który przy pomocy licznika Geigera-Müllera umieszczonego na pokładzie sztucznego satelity o nazwie Explorer 1 odkrył je w 1958 roku). Naukowcy analizując szerokość pasów radiacyjnych Van Allena starają się oszacować szybkość, z którą w danym okresie powstała nowa litosfera.

Chociaż może to się wydawać niepozorne, podczas analizy procesów spreadingu i subdukcji dna morskiego, ogromne znaczenie odgrywa również analiza geologiczna – dla jednych to zwykłe skałki, a dla innych historia Ziemi i procesów zachodzących w jej poszczególnych warstwach. Tutaj dla przykładu warto wspomnieć o młodych skałach bazaltowych powstających w wyniku procesu spreadingu, które mogą mieć powiązanie również z przesuwaniem się biegunów magnetycznych Ziemi oraz anomaliami magnetycznymi. Mają one właściwości paramagnetyczne i magnesuje się w ziemskim polu magnetycznym. Co ciekawe, na dnie oceanu nieopodal obszarów, na których wykryto anomalie magnetyczne, można zaobserwować przeplatające się pasy skał namagnesowanych zgodnie z obecnymi biegunami magnetycznymi Ziemi, a także namagnesowanych przeciwnie.
Ekspansja dna oceanicznego – Spreading i subdukcja
Ekspansja dna oceanicznego – Spreading i subdukcja
Ekspansja dna oceanicznego – Spreading i subdukcja
Analiza zjawiska spreadingu dna morskiego i obszarów jego występowania jest również istotna podczas sporządzania map pasów magnetycznych Ziemi, których dane są na bieżąco uzupełniane (również o nowa złoża młodych skał bazaltowych). Co ciekawe, zbieraniem takich informacji zajmują się nie tylko okręty oceanograficzne, ale również wojenne. Aktualizacja danych pozwala na zwiększenie rozdzielczości map magnetycznych do nawet jednego miliona lat wstecz. To właśnie na tak szczegółowym obrazie można zaobserwować zmianę dynamiki ekspansji dna oceanicznego. Obecnie używane mapy magnetyczne Ziemi zostały stworzone na podstawie projektu Charlesa DeMets z Uniwersytetu w Wisconsin oraz Sergey’a Merkuryev’a z Petersburskiego Uniwersytetu Państwowego. Warto wspomnieć, że zdaniem samego Charlesa DeMetsa spowolnienie rozrostu dna morskiego mogło nastąpić około 12 czy 13 mln lat temu w obszarze Oceanu Pacyficznego i ok. 7 mln lat temu na pozostałych oceanach.
Co ciekawe, paleomagnetyzm doprowadził do odrodzenia hipotezy dryfu kontynentów i jej przekształcenia w teorie rozprzestrzeniania się dna morskiego i tektoniki płyt. Regiony, które posiadają unikalny zapis ziemskiego pola magnetycznego, leżą wzdłuż grzbietów śródoceanicznych, gdzie rozciąga się dno morskie. Badając skały paleomagnetyczne po obu stronach grzbietów oceanicznych, stwierdzono, że naprzemienne magnetyczne paski skał zostały odwrócone, tak że jeden pasek miał normalną polaryzację, a drugi odwróconą. Dlatego skały paleomagnetyczne (zwłaszcza bazaltowe) po obu stronach grzbietów oceanicznych dostarczają najważniejszych dowodów na koncepcję rozprzestrzeniania się dna morskiego. Zapisy pola magnetycznego dostarczają również informacji o położeniu płyt tektonicznych w przeszłości oraz o wielkiej wędrówce kontynentów.
Ekspansja dna oceanicznego – Spreading i subdukcja
Ekspansja dna oceanicznego – Spreading i subdukcja
Grzbiety oceaniczne są granicami, na których płyty tektoniczne odsuwają się od siebie, przez co w pewnym momencie może powstać szczelina lub otwór wentylacyjny między płytami, która pozwoliła magmie unieść się do góry i stwardnieć w długi, wąski pas skał po obu stronach otworu wentylacyjnego. Wznosząca się magma przyjmuje biegunowość pola geomagnetycznego Ziemi zanim zastygnie na skorupie oceanicznej. Podczas gdy prądy konwencjonalne rozsuwają płyty oceaniczne, zestalony pas skał oddala się od otworu wentylacyjnego lub grzbietu oceanicznego, a nowy zajmuje jego miejsce kilka milionów lat później, kiedy pole magnetyczne zostało odwrócone. Proces ten powtarza się co miliony lat dając początek serii wąskich równoległych pasm skalnych po obu stronach grzbietu i naprzemiennemu wzorowi pasków magnetycznych na dnie morskim. Stwierdzono, że skały po obu stronach grzbietów oceanicznych są położone w równej odległości od grzbietu i posiadają podobieństwa pod względem składu, wieku i orientacji magnetycznej. Skały bliższe grzbietom oceanicznym mają normalną polaryzację i są najmłodsze. Dowiedziono również, że wiek skał bazaltowych rośnie wraz z oddalaniem się od grzbietów. Skały skorupy oceanicznej w pobliżu grzbietów są znacznie młodsze, niż skały skorupy kontynentalnej, co jest istotną wskazówką odnośnie postępującego procesu spreadingu i subdukcji.
Ekspansja dna oceanicznego – Spreading i subdukcja
Spowolnienie ekspansji dna oceanicznego i możliwe konsekwencje

Warto również wspomnieć o spowolnieniu procesu spreadingu dna oceanicznego. Na podstawie analizy geologicznej i geofizycznej grzbietów oceanicznych zmiany tempa ekspansji dna morskiego zaobserwowano aż u 15 z 16 grzbietów, co oznacza, że jest to zjawisko na skalę globalną. Kierujący projektem badawczym geofizyk Colleen Dalton z Uniwersytetu Brown uważa, że na podstawie analizy skał w okolicach grzbietów oceanicznych i analizie dynamiki płyt tektonicznych, zmiany tempa zaczęły zachodzić już nawet w późnym Miocenie (najstarsza epoka neogenu, którego trwanie szacuje się na od 23,03 mln do 5,333 mln lat temu), co według Clinta Conrada z Uniwersytetu w Oslo wyraźnie odbiło się na klimacie i z końcem wspomnianej epoki mogło spowodować formowanie się nowych grzbietów oceanicznych i zwiększeniem produkcji CO2 do atmosfery (mowa tutaj oczywiście o wspomnianych wcześniej otworach wentylacyjnych i erupcjach wulkanu, które powodują wydobywanie się magmy i ocieplanie klimatu znacznie bardziej, niż przy jakiejkolwiek działalności człowieka – tutaj wystarczy wspomnieć o ociepleniu wywołanym przez erupcję wulkanu Hunga Tonga- Hunga Ha’apai, który może spowodować większe ocieplenie klimatu w najbliższych latach, niż wszystkie kraje razem wzięte).
Ekspansja dna oceanicznego – Spreading i subdukcja
Ekspansja dna oceanicznego – Spreading i subdukcja
Rozdzielanie się Afryki na dwa kontynenty

Płyty tektoniczne Somalii i Nubii powoli się od siebie oddalają, podczas gdy płyta arabska wciąż się oddala. Szacuje się, że może to być poniekąd spowodowane procesami spreadingu i subdukcji w pobliżu wspomnianych płyt. Powstała w wyniku tego kontynentalna szczelina (ryft kontynentalny wschodnioafrykański) według ostatnich badań opublikowanych w czasopiśmie Geophysical Research Letters, położona jest w pobliżu geologicznie aktywnego regionu i zaczęła prawdopodobnie powstawać już miliony lat temu w wyniku zwiększonej aktywności tektonicznej w oceanie – prawdopodobnie w okolicach Pacyficznego Pierścienia Ognia. Linie uskoków w okolicy ryftu kontynentalnego afrykańskiego (rozciągającego się już na długość ok. 2200 km od zachodniej części Somalii, przez Tanzanię i aż do Mozambiku) rozszerzają się co roku o mniej więcej 7 mm, co oznacza, że Afryka będąca obecnie drugim co do powierzchni kontynentem na Ziemi, ostatecznie podzieli się na dwa subkontynenty tworząc między nimi nowy basen oceaniczny (czyli powstanie nowy ocean, do którego napłynie woda z Morza Czerwonego i Zatoki Adeńskiej). Warto wspomnieć, że o ile ryft kontynentalny afrykański co roku rozszerza się o ok. 7 mm, to pogłębia się aż o około 2 cm. Szacuje się, że nastąpi to za ok. 5 do 10 mln lat – wtedy kraje bez dostępu do morza, takie jak Rwanda, Uganda, Burundi, Demokratyczna Republika Konga, Malawi i Zambia znalazłyby się z linią brzegową, a tym samym zbudowałyby porty, które bezpośrednio łączyłyby je z resztą świata. Kenia, Tanzania i Etiopia miałyby po dwa terytoria położone na obu subkontynentach.
Ekspansja dna oceanicznego – Spreading i subdukcja
Ekspansja dna oceanicznego – Spreading i subdukcja
Dodatkowa literatura dla zainteresowanych:

Spreading i subdukcja:
1.https://polarpedia.eu/pl/ekspansja-dna-oceanicznego-spreading/
2.https://matura100procent.pl/strefa-spredingu-i-subdukcji/
3.https://pl.alegsaonline.com/art/88291
4.https://geojournals.pgi.gov.pl/pg/article/viewFile/22290/15727
5.https://www.pmel.noaa.gov/eoi/nemo/explorer/concepts/spreading.html
6.https://www.nature.com/articles/s41598-023-28364-y
7.https://agupubs.onlinelibrary.wiley.com/doi/10.1002/2014TC003644
8.https://www.worldatlas.com/oceans/seafloor-spreading.html
9.https://www.science.org/content/article/slowdown-plate-tectonics-may-have-led-earth-s-ice-sheets
10.https://astronet.pl/uklad-sloneczny/nagle-spowolnienie-ekspansji-dna-oceanicznego-i-jego-konsekwencje/
11.https://ewolucjamyslenia.pl/ekspansja-dna-oceanicznego-spowalnia-o-czym-to-swiadczy/
12.https://www.pmfias.com/see-floor-spreading-paleomagnetism-convectional-current-theory-tectonics/
13.https://eartheclipse.com/science/geology/theory-and-evidence-of-seafloor-spreading.html
14.https://www.downtoearth.org.in/news/science-technology/churn-under-sea-can-increase-in-seafloor-spreading-speed-up-global-warming-84880
15.https://courses.lumenlearning.com/suny-geophysical/chapter/sea-floor-spreading/
16.https://www.studyiq.com/articles/seafloor-spreading-theory/
17.https://www.britannica.com/science/seafloor-spreading
18.https://www.britannica.com/science/plate-tectonics/Seafloor-spreading
19.https://www.sciencedirect.com/topics/earth-and-planetary-sciences/sea-floor-spreading
20.https://education.nationalgeographic.org/resource/seafloor-spreading/
21.https://www.geoengineer.org/news/finding-a-missing-tectonic-plate
22.https://www.drishtiias.com/daily-updates/daily-news-analysis/seafloor-spreading

Pacyficzny Pierścień Ognia:
23.https://geografia.gozych.edu.pl/pacyficzny-pierscien-ognia/
24.https://smartbee.club/aktywnosc-wulkaniczna/
25.https://zywaplaneta.pl/pacyficzny-pierscien-ognia-wulkanizm/
26.https://science.howstuffworks.com/environmental/earth/geology/ring-of-fire.htm
27.https://www.mapsofworld.com/answers/geography/pacific-ring-of-fire/

Skala aktywności wulkanicznej:
28.https://www.nps.gov/subjects/volcanoes/volcanic-explosivity-index.htm
29.http://ete.cet.edu/gcc/?/volcanoes_explosivity/
30.https://geology.com/stories/13/volcanic-explosivity-index/
Hunga Tonga-Hunga Ha’apai:
31.https://volcano.si.edu/volcano.cfm?vn=243040
32.https://przystaneknauka.us.edu.pl/artykul/najwieksza-erupcja-podwodna-w-historii
33.https://www.whoi.edu/know-your-ocean/ocean-topics/how-the-ocean-works/seafloor-below/volcanoes/
34.https://www.ocean.washington.edu/story/Underwater_volcano_eruption_captured_by_seafloor_observatory
35.https://divers24.pl/22335-polinezja-wybuch-podwodnego-wulkanu-stworzyl-nowa-wyspe/
36.https://www.gospodarkamorska.pl/rybolowstwo-ekologia-tak-wyglada-wybuch-podwodnego-wulkanu-zaglada-na-przestrzeni-25-km-wideo-23760

Rowy oceaniczne:
37.https://www.naukowiec.org/tablice/geografia/najglebsze-rowy-oceaniczne_784.html
38.https://radary.info/rowy-oceaniczne/
39.https://zpe.gov.pl/pdf/PCKIabpt6
40.https://pl-static.z-dn.net/files/d12/6a0190b08c87825e6ad3d84220b8d43c.pdf
41.https://www.meteorologiaenred.com/pl/fosas-oceanicas.html

Tsunami:
42.https://www.sms-tsunami-warning.com/pages/seaquakes-tsunamis
43.http://tsunami.org/what-causes-a-tsunami/
44.https://www.sciencedirect.com/science/article/abs/pii/S0012825222001386
45.https://link.springer.com/chapter/10.1007/978-3-0348-8679-6_5
46.https://www.weather.gov/jetstream/gen_earth
47.https://geology.com/articles/tsunami-geology.shtml

Rozdzielanie Afryki na dwa kontynenty:
48.https://www.downtoearth.org.in/news/africa/the-great-rift-africa-s-splitting-plates-could-give-birth-to-a-new-ocean-but-with-consequences-88274
49.https://www.iflscience.com/africa-is-splitting-into-two-continents-and-may-open-a-vast-new-ocean-67848
50.http://www.amit-sengupta.com/is-africa-splitting-into-two-continents-geology-geography-upsc-ias-cds-nda-ssccgl/
51.https://www.discovermagazine.com/planet-earth/will-we-have-a-new-ocean-in-africa
52.https://www.worldatlas.com/geography/is-africa-splitting-into-two-continents.html
53.https://arunachalobserver.org/2022/12/17/a-new-ocean-is-forming-in-africa-may-cause-continental-split-ii/
Obrazek zwinięty kliknij aby rozwinąć ▼
9
Cześć dzidki,

ostatnio natrafiłem u kolegi na grę Deep Rock Galactic i poza chęcią zagrania w nią rozbudziła one we mnie zainteresowanie geologią. Czy jest tu jakiś pasjonat skał i kamieni, który mógłny polecić jakąś fajną książkę popularnonaukową w tym temacie? Ciekawi mnie zwłaszcza gemmologia. Twórczość docenta Fiutta już znam. Przy okazji pozdrawiam Cię Grubix jeśli to teraz czytasz w swoim kołchozie.

Wypierdalam, ROCK AND STONE
Obrazek zwinięty kliknij aby rozwinąć ▼
245
W 1970 roku w ZSRR rozpoczęto naukowy projekt wiertniczy w obwodzie Murańskim przy granicy z Finlandią. Na początku prace prowadzono przy użyciu seryjnej wiertnicy Uralmash, używanej do wiercenia szybów naftowych. Platforma w trakcie przeprowadzania odwiertu była modyfikowana, aby móc osiągać coraz głębsze poziomy. Na przykład w 1974 roku zainstalowano nową platformę, specjalnie zbudowaną wersję Uralmash-15000, którą nazwaną na cześć nowej docelowej głębokości, ustawionej na 15000 metrów. Była to głębokość położona o wiele dalej, niż znany wszytkim Rów Mariański.
Historia o tym, jak Rosjanie dokopali się do piekła, kopiąc najgłębszy otwór na świecie
6 czerwca 1979 roku pobito światowy rekord głębokości należący wcześniej do otworu w stanie Oklahoma w Stanach Zjednoczonych na głębokości 9583 metrów. W październiku 1982 roku otwór osiągnął głębokość 11662 metrów. Drugie pogłębianie otworu poczyniono rok później, zaczynając od niższego pułapu i dochodząc do głębokości przeszło 12000 metrów. Wtedy prace chwilowo wstrzymano w celu poczynienia bardziej zakrojonych badań na około rok. Niestety, ten przestój czasowy prawdopodobnie przyczynił się do uszkodzenia sprzętu, co spowodowało awarię po ponownym rozpoczęciu prac. Wiercenie wznowiono we wrześniu 1986 roku od głębokości 7000 metrów i osiągając pułap 12262 metrów w 1989 roku. Wtedy zakładano, iż głębokość otworu miała osiągnąć 13500 metrów do końca 1990 roku, a wcześniej wspomniane 15000 metrów do 1993 roku.
Historia o tym, jak Rosjanie dokopali się do piekła, kopiąc najgłębszy otwór na świecie
Powodem, dla którego geolodzy wybrali Półwysep Kolski na lokalizację supergłębokich wierceń, jest to, że tarcza fennoskandyjska składa się z bardzo starej skały, a w niektórych miejscach na powierzchni odsłania się prekambryjska krystaliczna skała magmowa. Dzięki wierceniu dociera się do jeszcze starszej skały, co pozwala zajrzeć jeszcze głębiej w historię Ziemi. Odwiert Kola natrafił na skały liczące 2,7 miliarda lat na głębokości 12 kilometrów. Głównym celem naukowym były podstawowe badania geologiczne. Drugim celem było przewidywanie klęsk żywiołowych na podstawie analizy rdzeni wiertniczych. Związek Radziecki zaproponował utworzenie sieci bardzo głębokich odwiertów, rozmieszczonych w całym kraju. Miały one monitorować globalną aktywność tektoniczną, aby przewidywać trzęsienia ziemi i inne klęski żywiołowe.
Historia o tym, jak Rosjanie dokopali się do piekła, kopiąc najgłębszy otwór na świecie
Wcześniej informacje geologiczne o skorupie ziemskiej opierały się głównie na analizie fal sejsmicznych. Dla naukowców jednym z bardziej fascynujących odkryć, które wyłoniły się z tego odwiertu, było to, że nie znaleziono przejścia od granitu do bazaltu. Zamiast tego zmiana prędkości fali sejsmicznej była spowodowana przemianą metamorficzną w skale granitowej. Ponadto skała na tej głębokości była dokładnie spękana i nasycona wodą, co zaskakiwało. Nieoczekiwanie znaleziono ją na głębokości od trzech do sześciu kilometrów. Woda ta, w przeciwieństwie do wód powierzchniowych, musiała pochodzić z minerałów znajdujących się w głębokiej skorupie i nie mogła dotrzeć na powierzchnię z powodu nieprzepuszczalnej warstwy skały. Ponadto nie parowała ona naturalnie na żadnej głębokości w odwiercie. Poprzednie modele naukowe nie przewidywały występowania wody na tak dużych głębokościach. Jednym z ważniejszych odkryć było odkrycie gnejsu na głębokości siedmiu kilometrów, który tworzy się pod wpływem wysokich temperatur i ciśnienia. Także znaleziono mikroskopijne skamieniałości planktonu znaleziono na głębokości sześci kilometrów. Kolejnym nieoczekiwanym odkryciem była duża ilość gazowego wodoru. Płuczka wiertnicza, która wypłynęła z otworu, została opisana jako „wrzątek z wodorem”. Innym znaleziskiem było to, że skała na głębokości trzech kilometrów była podobna do skał z Księżyca. W 1992 roku w ramach międzynarodowego eksperymentu uzyskano refleksyjny przekrój sejsmiczny skorupy ziemskiej przez ten odwiert. Grupa robocza Kola-92 składała się z naukowców z Anglii, Szkocji, USA, Norwegii, a także z kilku rosyjskich instytucji badawczych.
Historia o tym, jak Rosjanie dokopali się do piekła, kopiąc najgłębszy otwór na świecie
Wracając do historii wiercenia, to od 1990 roku parokrotnie przerywano i ponawiano próby pogłębiania otworu, ale za każdym razem napotykano problemy techniczne. W 1994 roku ostatnia próba została zakończona na głębokości 8578 metrów, a rok później projekt został anulowany utrzymując rekord na poziomie 12262 metrów o średnicy 92,0 cm u góry i 21,5 cm u dołu. Przez ostatni rok dr Huberman kontynuował badania w laboratoriach zakładowych, mimo obciętego budżetu.
Historia o tym, jak Rosjanie dokopali się do piekła, kopiąc najgłębszy otwór na świecie
Oficjalne zakończenie projektu było spowodowane brakiem funduszy. Zespół naukowy został przeniesiony do podległego federacyjnego przedsiębiorstwa, zredukowany i skierowany do badania innego sektora. Nowe rządy były coraz mniej zainteresowane tym projektem. W 2007 roku zespół naukowy został rozwiązany, a sprzęt przekazany prywatnej firmie i częściowo zlikwidowany. W 2008 roku firma została zlikwidowana z powodu nierentowności, a teren został całkowicie opuszczony. Przez kilka lat w mieście Zapolarnyj było jeszcze małe biuro, ale nawet ono zamknięto. Natomiast wieża wiertnicza przy której kiedyś pracowało dziennie kilkaset dobrze opłacanych inżynierów zawaliła się, a reszta przemieniła się w ruinę.
Historia o tym, jak Rosjanie dokopali się do piekła, kopiąc najgłębszy otwór na świecie
Pozostaje jeszcze legenda o dokopaniu się do piekła. Według tej wersji projekt został przerwany, gdyż dotarto do dużych pustych przestrzeni o ekstremalnie wysokich temperaturach. Wtedy też dokonano eksperymentu i spuszczono mikrofon do odwiertu. Wychwycone dźwięki miały przypominać jęki tysięcy, a nawet milionów różnych ludzi, przez co już podczas prowadzenia pierwszych badań nad nimi, duża część naukowców zrezygnowała z dalszej chęci uczestnictwa w projekcie. Inną niepotwierdzoną poszlaką jest to, że większość dokumentów z tamtego okresu miała zostać natychmiast utajniona przez władze. Sam odwiert po zamknięciu miał też zostać zasypany do pewnej głębkości, a w górnej części szczelnie wzmocniony kilkutonowym metalowym płaszczem i zaspawany.
Historia o tym, jak Rosjanie dokopali się do piekła, kopiąc najgłębszy otwór na świecie
Ostatni zespół badawczy pracujący tam obniżył urządzenia rejestrujące dźwięk do odwiertu na mniejszą głębokość, około trzech kilometrów (gdyż najgłębszy odwiert o głębokości 12 kilometrów był od dawna niedostępny). Wykryli oni różnice w poziomach dźwięku, które początkowo były dość tajemnicze, ale nie przypominały już tego co wcześniej. Po kilku nagraniach było oczywiste, że wariancje były bardzo regularne. Postawili kilka hipotez i po pewnym czasie doszli do wniosku, że pozostaje tylko jedna możliwość: na głębokości 3 kilometrów wychwytywane są wibracje z regionalnych kopalni, które emitują takie fale. Poziomy dźwięku miały się pokrywać dokładnie z przesunięciami roboczymi. Poniżej możecie odsłuchać piekielne próbki dźwięku, które miały zostać wykradzione i upublicznione przez jednego z naukowców pracujących przy projekcie.
Smirnov był jednym z szefów badań geologicznych w trakcie całego projektu. Artykuły prasowe z lat 80. i 90. zwykle przedstawiały go jako naukowca, który wręcza dziennikarzowi kamień i entuzjastycznie wykrzykuje: „To pochodzi z głębokości 12 kilometrów, wyobraźcie sobie!”. Ponieważ inny dyrektor Kola Superdeep (dr Huberma) podczas udzielania wywiadu w 2013 roku już nie żył, to Smirnov był jedyną kompetentną osobą od której można było się jeszcze czegoś dowiedzieć na ten temat.
Historia o tym, jak Rosjanie dokopali się do piekła, kopiąc najgłębszy otwór na świecie
Jego autorskie próbki skał z projektu:
Historia o tym, jak Rosjanie dokopali się do piekła, kopiąc najgłębszy otwór na świecie
Smirnov przybył do Kola Superdeep we wrześniu 1970 roku, tuż po rozpoczęciu wiercenia. Urodził się w Mirhorodzie na Ukrainie i studiował na uniwersytecie w Kiszyniowie (obecnie Mołdawia). Został mianowany zastępcą głównego geologa i jako taki był kierownikiem pracowni badań geologicznych i geofizycznych.


Pytany o miejsce na program głębokich odwiertów, odpowiedział:
– Bo tutaj odwiert przechodziłby przez najstarsze warstwy skał. Dlatego wybrali tarczę bałtycką, a nie lokalizację na Ukrainie czy gdzie indziej. To tutaj powierzchnia jest najbliżej płaszcza, a głębokie wiercenie prowadziłoby przez różne warstwy najstarszej skały.

Czy uważasz, że osiągnięcie głębokości większej niż 12 kilometrów jest głównym osiągnięciem Kola Superdeep?
– Oczywiście. To był taki trudny problem inżynierski. Głównym celem projektu było jednak zbadanie struktury skorupy. Uważano, że na wierzchu płaszcza leżą trzy warstwy – osadowa, granitowa i bazaltowa. W tamtym czasie była to tylko hipoteza oparta na danych sejsmicznych. Odkryliśmy, że na głębokości, na której spodziewaliśmy się przejścia granitu w bazalt, takiego przejścia nie było. To było bardzo ważne odkrycie. Drugim celem projektu było przewidywanie wszelkiego rodzaju klęsk żywiołowych lub środowiskowych. Tak więc główne cele dotyczyły struktury i przewidywania.

Czy nie było planu utworzenia sieci odwiertów w całym Związku Radzieckim, a nawet na całej Ziemi?
– Tak, to był projekt Globus. Zaproponowaliśmy to światu. Geolodzy z całego świata przyjechali do nas, gdy Moskwa była gospodarzem 27. Kongresu Geologicznego. Przybyli, ponieważ członkowie Kongresu postawili jeden warunek: może się to odbyć tylko wtedy, gdy odwiedzą Kolę. Ideą Globusa było oczywiście również zbadanie struktury skorupy kontynentalnej.

Pytany o stan projektu i już w przeszłości możliwości kopania głębszych otworów dzięki nowym wiertłom, odpowiedział: 
– Niestety, nie ma zainteresowania tym, a wszystkie zasoby zostały przesunięte na odwierty ropy i gazu na Morzu Barentsa – gdzie wykorzystują wiedzę o wierceniu zdobytą w Kola Superdeep. Tylko tam wkładają pieniądze.
Historia o tym, jak Rosjanie dokopali się do piekła, kopiąc najgłębszy otwór na świecie
Jako ciekawostkę dołączam jeszcze wypowiedź dr Azzacova, menadżera projektu na obszarze Syberii i kilku innych postaci.

Całość pierwotnie miała zostać zamieszczona w fińskim czasopiśmie "Ammennusatia":


– Ostatnie odkrycie było najbardziej szokujące dla naszych uszu, tak bardzo, że naukowcy bali się kontynuować projekt. Próbowaliśmy dokonać odsłuchu ruchów tektonicznych przy użyciu superczułych mikrofonów, które zostały wprowadzone do odwiertu. To co usłyszeliśmy uczyniło z tych logicznie myślących naukowców kłębek nerwów. To był dość słaby ale wysoki dźwięk, który jak się z początku wydawało musiał pochodzić z naszego własnego sprzętu. Po dostrojeniu i przeprowadzeniu kilku pomiarów zdaliśmy sobie sprawę, że dźwięk pochodzi z wydrążenia. Nie mogliśmy uwierzyć naszym uszom. Słyszeliśmy odgłosy człowieka, krzyczącego z bólu. Przy tym wyraźnym dźwięku słyszeliśmy w tle tysiące innych, a może i miliony krzyków. Po tym koszmarnym odkryciu, połowa naukowców zrezygnowała z dalszych prac. Na szczęście to, co jest tam na dole już tam pozostanie.

To co prawdziwie wytrąciło Rosjan z równowagi, poza koszmarnymi nagraniami, to fontanna fosforyzującego gazu, który wystrzelił tej samej nocy z odwiertu. Pośród chmury gazu miała nawet ukazać się jakaś świetlna istota.


Bjoerne Nummedal (sejsmolog):
– Rosjanie mieli płakać z przerażenia. Później tej samej nocy, widziałem zespoły medyczne zajmujące się obłąkanymi. Kierowca, którego znam powiedział mi, że przekazano mu, aby każdemu podano medykamenty mające doprowadzić do wyczyszczenia pamięci krótkotrwałej. Rosjanie używali takich środków wobec ofiar będących w ciężkim szoku.

Dociekając prawdy, to fińska gazeta, która jest cytowana prawie zawsze gdy mowa o powyższym incydencie, okazuje się być miesięcznikiem grupy fińskich chrześcijan. Opowieść o piekle opierała się podobno na ustnym przekazie innego redaktora, który za to zaczęrpnął te informacje z jeszcze innego źródła w 1989 roku. W praktyce, nie ma jakiegokolwiek rzetelnego źródła i wszystko powyższe można zarówno zaliczać do sfery fantazji, bajek. Choć zawsze w każdej opowieści może znajdować się ziarenko prawdy.


W szczególności, gdy spojrzymy na to, co rzekomo dr Azzacov miał kiedyś powiedzieć:
– Jako komunista, nie wierzę w niebo i Biblię, ale jako naukowiec wierzę w piekło.
Historia o tym, jak Rosjanie dokopali się do piekła, kopiąc najgłębszy otwór na świecie
Jeśli dortłeś aż do tego fragmentu, dzięki za przeczytanie!

 

Poniżej dołączam dwa unikalne źródła:
- https://ariealt.home.xs4all.nl/2014/dark_ecology/kola_superdeep.html
- https://abandonedway.com/2020/06/kola-superdeep-borehole/

Dodatkowo załączam jeszcze kilka zdjęć miejsca odwiertu już z ostatnich lat. 
Historia o tym, jak Rosjanie dokopali się do piekła, kopiąc najgłębszy otwór na świecie
Historia o tym, jak Rosjanie dokopali się do piekła, kopiąc najgłębszy otwór na świecie
Historia o tym, jak Rosjanie dokopali się do piekła, kopiąc najgłębszy otwór na świecie
Historia o tym, jak Rosjanie dokopali się do piekła, kopiąc najgłębszy otwór na świecie
Historia o tym, jak Rosjanie dokopali się do piekła, kopiąc najgłębszy otwór na świecie
Historia o tym, jak Rosjanie dokopali się do piekła, kopiąc najgłębszy otwór na świecie
Historia o tym, jak Rosjanie dokopali się do piekła, kopiąc najgłębszy otwór na świecie
Obrazek zwinięty kliknij aby rozwinąć ▼
5
Ruchome piaski – Jak działa ta ciecz nienewtonowska?
Dzidki, chyba większość z Was, która ma co najmniej te 20 lat na karku pewnie pamięta scenę z „Indiany Jonesa i Królestwa Kryształowej Czaszki” z 2008 roku (bądź też z komiksów), w której Indiana Jones wraz z Marion Ravenwood uciekając przed krokodylami w Afryce w 1936 roku nagle wpadają w przykryte liśćmi ruchome piaski. Marion próbuje się szarpać i wydostać, a wtedy Jones wypowiada do niej takie słowa: „Ruchome piaski to mieszanka piasku, błota i wody, która w zależności od lepkości nie jest tak niebezpieczna, jak się czasem wydaje” – co oczywiście jest w dużej mierze prawdą. W rzeczywistości ruchome piaski to zjawisko naturalnego źródła tak zwanej cieczy nienewtonowskiej będącej mieszanką ziaren krzemionki oraz wody. Należy tutaj zaznaczyć, że o ile w filmie Jones zapada się w ruchome piaski dosyć głęboko, w rzeczywistości takie zjawisko ma miejsce bardzo rzadko – po prostu naprawdę ciężko jest mieć takiego pecha, żeby trafić na miejsce, w którym człowiek może zatopić się cały. Co nie znaczy, że takie miejsca nie są niebezpieczne. W takim razie w czym leży sęk całego problemu z ruchomymi piaskami?
Ruchome piaski – Jak działa ta ciecz nienewtonowska?
Jak działają ruchome piaski?

Jak już wiadomo – ruchome piaski (zwane także potocznie kurzawkami) są cieczą nienewtonowską składającą się z ziaren krzemionki i wody, w której ziarna zlepiają się ze sobą, przez co piasek zaczyna zachowywać się jak lepka ciecz utrudniając wydostanie się cięższym obiektom (lekkie, jak liście, gałęzie czy niewielkie kamyki nie ulegają zatopieniu, dlatego właśnie w filmie pokazano ruchome piaski przykryte liśćmi i jest to zgodne ze sposobem funkcjonowania cieczy nienewtonowskiej o takiej gęstości, jak w przypadku ruchomych piasków). O ile w przypadku zwykłego piasku spotykanego na przykład na plaży jego ziarenka są ściśle ułożone blisko siebie w taki sposób, jakby grunt został poniekąd sprasowany (na przykład przez poruszający ziarnami wiatr, poruszające się po nim zwierzęta czy ludzie). To daje w efekcie dosyć stabilny grunt nie powodujący zbytniego zapadania się.

Inaczej sytuacja wygląda w przypadku wydm, których ziarna są luźno ułożone i stale przesypywane przez silniejszy wiatr czy ruchomych piasków, których ziarenka są znacznie mniej skondensowane z powodu obecności w nim wody oraz krzemionki (co ciekawe, ruchome piaski mają większą szansę powstać na terenach bagnistych, podmokłych oraz właśnie w pobliżu wydm, gdzie chociaż czasami mają miejsce obfite opady). Kiedy na grunt, na którym ziarna piasku ułożone są luźno spadnie ulewny deszcz, przestrzenie pomiędzy nim wypełnia woda, w wyniku czego powstaje gęsta i lepka zawiesina. Jest nieco inna od zwykłego mułu, gdyż ma właściwości „zasysania” obiektów do wewnątrz dzięki uzyskaniu odpowiedniej gęstości – to właśnie tym są ruchome piaski. Dzieli się je na suche (powstałe właśnie w wydmach) oraz mokre (spotykane na terenach podmokłych, gdzie niektóre miejsca nie ulegają wysychaniu po opadach przez dłuższy czas – na przykład na bagnach czy mokradłach). Chcąc zwizualizować sobie działanie ruchomych piasków typu mokrego, można przeprowadzić eksperyment we własnej kuchni mieszając w proporcji 2:1 drobno mieloną skrobię kukurydzianą z wodą, jednak należy ją bardzo dokładnie rozmieszać aż do uzyskania jednolitej masy.
Ruchome piaski – Jak działa ta ciecz nienewtonowska?
Ruchome piaski – Jak działa ta ciecz nienewtonowska?
Występowanie ruchomych piasków

Co ciekawe, występują one nie tylko w mało zaludnionych częściach globu – nawet w Polsce można spotkać niezbyt głębokie ruchome piaski. Niewielkie źródła spotykane są również w dużych metropoliach i mogą utrudniać wznoszenie wieżowców czy innych obiektów pomimo swoich niewielkich rozmiarów. Co ciekawe, podczas budowy pierwszej linii metra w Warszawie to właśnie spora ilość niewielkich ruchomych piasków utrudniała jego budowę. Samo zjawisko ruchomych piasków jest dosyć częste, chociaż tutaj należy wyszczególnić, że znacznie łatwiej jest spotkać tak zwane mokre kurzawki, niż suche – znacznie łatwiej powstają i potrafią występować w większym zagęszczeniu.
Ruchome piaski – Jak działa ta ciecz nienewtonowska?
Z czego wynika niebezpieczeństwo ruchomych piasków?

Ruchome piaski są zdecydowanie bardziej niebezpieczne dla zwierząt, niż ludzi – trzeba przyznać, że dwunożność uzyskana w wyniku ewolucji dała nam ogromną przewagę w takich sytuacjach. O ile kończyny zwierząt czworonożnych ulegając zapadaniu się w ruchomych piaskach odbierają im w dużej mierze szansę na wydostanie się z nich, o tyle ręce człowieka często pozostają nienaruszone dając mu możliwość chwytania znajdujących się w pobliżu korzeni czy innych obiektów, dzięki którym ma szansę wydostać się z ruchomych piasków i przesunięcie się na bardziej stabilne podłoże lub podparcia łokciami o stabilny brzeg, aby podźwignąć do góry dolne partie ciała opierając ciężar ciała na rękach. Wiele zwierząt ma też krótsze kończyny, niż my, dlatego nawet płytsze dla nas piaski dla nich mogą stać się śmiertelną pułapką, w której mogą ulec nawet zatopieniu, zanim dosięgną dna. Jednak większość spotykanych na świecie ruchomych piasków jest dosyć płytka. Dlaczego więc zwierzęta giną również w kurzawkach, w których sięgają dna? Otóż w przypadku ugrzęźnięcia wszystkich kończyn tracą możliwość poruszania się, a tym samym szansę na wydostanie się z pułapki, więc… najczęściej umierają z głodu lub pragnienia bądź też poprzez uduszenie się. Warto wspomnieć, że większość zwierząt, które utknęło w ruchomych piaskach nigdy nie zapada się w nie całkowicie.
Ruchome piaski – Jak działa ta ciecz nienewtonowska?
Jak wydostać się z ruchomych piasków?

W filmie „Indiana Jones i Królestwo Kryształowej Czaszki” pan Jones wraz z Marion utknął w ruchomych piaskach, w których nie miał możliwości dosięgnięcia stabilnego podłoża własnymi rękoma. Polecił kobiecie przestać się ruszać i zachować spokój wypowiadając do niej słowa „Ruch tworzy przestrzeń, a przestrzeń sprawia, że toniesz”, ale ta zaczęła zapadać się jeszcze szybciej przestając się poruszać. Warto tutaj podkreślić, że kiedy znajdziecie się na powierzchni ruchomych piasków, nie przestawajcie się ruszać – brak ruchu powoduje szybsze zapadanie się obiektu pomiędzy ziarnami, zaś lepka ciesz nienewtonowska utrudnia wydostanie się z niej tym bardziej, im głębiej ulegniecie zatopieniu. Jeśli chodzi o przypadek Indiany i Marion, nie mieli oni możliwości dosięgnięcia stabilnego brzegu, żeby się podeprzeć, gdyż znajdowali się w zbyt dużej odległości od niego. Na szczęście z pomocą przyszedł im Mutt Williams, którzy rzucił im węża zbożowego (niegroźny gatunek, nie jest jadowity), dzięki któremu mieli się wydostać. O ile Marion skorzystała z pomocy, archeolog Jones miał z tym problem, ponieważ cierpiał na ofidiofobię, czyli paniczny strach przed wężami. Jest to jedna z bardziej ikonicznych scen, chociaż w samej praktyce, gdybyście chcieli wyciągnąć dorosłego człowieka przy pomocy węża, nie dość, że sam wąż by tego nie przeżył doznając złamania lub pęknięcia kręgów, to jeszcze prawdopodobnie jego ciało zostałoby rozerwane – dorosły człowiek stanowiłby zbyt duże obciążenie dla jego tkanek. Dlatego jeśli taka osoba nie sięga dna, należy jej podać mocną gałąź lub inną rzecz, która nie ulegnie rozerwaniu.
Ruchome piaski – Jak działa ta ciecz nienewtonowska?
Z kolei w przypadku wpadnięcia na większą głębokość, należy wręcz przestać szamotać się, unikać szybkiego poruszania czy gwałtownych ruchów – o ile jest to pomocne w przypadku braku zapadnięcia czy ugrzęźnięcia jedynie po kostki, o tyle kiedy już utykają całe kończyny zdecydowanie należy zachować spokój. W takim przypadku ciecz nienewtonowska zachowuje się już bardziej niczym ciało stałe. Aby zapobiec dalszemu zapadaniu należy pełzać bardzo, ale to bardzo powoli w kierunku najbliższego stałego brzegu – wtedy zawiesina przestaje zachowywać się jak ciało stałe i znowu ma więcej właściwości cieczy. Mokre ruchome piaski mają większą gęstość, niż woda, dzięki czemu znacznie skuteczniej mogą wypchnąć ciało człowieka czy zwierzęcia na powierzchnię, dlatego trafiając na ten rodzaj ruchomych piasków należy się przede wszystkim zrelaksować, aby obniżyć napięcie mięśniowe, dzięki czemu zawiesina sama „wypuści” ciało nieznacznie wypychając je na powierzchnię. Zdecydowanie łatwiej wydostać się z mokrych kurzawek, niż z suchych (na szczęście te drugie są rzadziej spotykane).
Ruchome piaski jako sport ekstremalny

Chyba nie będzie dla niektórych zaskoczeniem, że specyfika ruchomych piasków przyciąga licznych zwolenników mocnych wrażeń – zwłaszcza bardzo rozległe kurzawki typu mokrego. Są one bardziej sprężyste i lepkie, bardziej „glutowate”, dzięki czemu zapewniają ponoć niezapomniane doznania i przyjemne wrażenia. Są ludzie, dla których to właśnie taki rodzaj ruchomych piasków jest prawdziwą zabawą – nie dość, że rzadko są głębokie, to jeszcze łatwiej się z nich wydostać, niż z suchych, dlatego ryzyko jest stosunkowo niskie. W Stanach Zjednoczonych czy Kanadzie organizuje się nawet specjalne wycieczki rekreacyjne, które przewidują „zabawę” na rozległych terenach podmokłych, gdzie występują obszerne ruchome piaski typu mokrego. Jednak nawet, jeśli niebezpieczeństwo jest niskie, zdarzają się sytuacje śmiertelne, zasłabnięcia czy niefortunnie głębokie sadzawki. Dlatego też decydując się na takie wrażenia, zawsze należy poruszać się w grupach i pozostawać w polu widzenia i słyszalności.
Ruchome piaski – Jak działa ta ciecz nienewtonowska?
Dodatkowe źródła dla zainteresowanych:

1.https://www.meteorologiaenred.com/pl/arenas-movedizas.html
2.https://crimea-black.ru/pl/black-sea/kak-rabotayut-zybuchie-peski-chto-takoe-zybuchie-peski-i-kak-v-nih/
3.https://shimanovskadm.ru/pl/holiday-by-the-sea/pochemu-zybuchie-peski-zatyagivayut-kak-rabotayut-zybuchie-peski.html
4.https://www.focus.pl/artykul/ruchome-piaski
5.https://www.scientificamerican.com/article/what-is-quicksand/
6.https://www.thenakedscientists.com/articles/science-features/what-quicksand
7.https://www.australiangeographic.com.au/topics/science-environment/2021/09/the-truth-about-quicksand/
8.https://www.quirkbooks.com/worst-case-wednesday-how-to-escape-from-quicksand/
9.https://indianajones.fandom.com/wiki/Quicksand
Obrazek zwinięty kliknij aby rozwinąć ▼
0.11092710494995