41
SYSTEM KAUCYJNY - wszystko co wiem (właściciel sklepu)
1) Od kilku dni w mediach społecznościowych jest afera, że butelkomaty nie przyjmują butelek.


Są to z reguły rolki od jednego nagrywającego, a butelki od producenta NATA Aqua Minerale jest to mniejszy producent, dostępny w niewielu sklepach, prawdopodobnie oferujący głównie wodę dla biznesu/sportu/etc. (kupujesz np. dla zawodników/gości/pracowników) 


SKĄD PROBLEM? Aby przyjmować opakowania objęte kaucją musieliśmy jako sklepy zainwestować w systemy DRS (to baza produktów, czy może bardziej kodów EAN objętych kaucją), jakiś tydzień temu jak sprawdzałem było w tej bazie już prawie 4000 opakowań. Te butelki po prostu muszą nie być wprowadzone jeszcze przez samego producenta tej wody do bazy DRS. Możliwe, że sam pracownik wyniósł je za szybko, albo ktoś dostał paletę wody za szybko i stąd afera...

Dlaczego butelkomaty ciągle nie działają?
1) są przepełnione i trzeba wymienić worek...
2) jest za mało pracowników (jak zawsze), żeby reagować za każdym razem

3) personel nie jest wystarczająco przeszkolony i po prostu nie wie co zrobić
4) przez pierwsze 2-3 tyg faktycznie były problemy z samym DRS-em
5) ludzie pchają siłą do butelkomatów nie to co powinni
6) butelkomat faktycznie się zyebał
7) coś jest nie tak z opakowaniem kaucyjnym 
SYSTEM KAUCYJNY - wszystko co wiem (właściciel sklepu)
DLACZEGO SYSTEM KAUCYJNY W POLSCE NIE MIAŁ SENSU???

1) Dużo bardziej rozdrobniony handel niż w np. Niemcech, oraz całkiem inne przyzwyczajenia zakupowe klientów. Polacy kupują mniej, ale częściej, w wielu punktach - tak jak im wygodnie. Niemcy kupują rzadziej, np. na cały tydzień, wracając z reguły do tego samego miejsca. Kto robi lepiej? Nikt, po prostu robimy to inaczej. 

NIEMCY JAKO około 85mln kraj - mają w całym kraju około 30-50tys sklepów (gdzie nawet około 20tys to punkt wyłącznie mięsne/piekarnie/itp)
W POLSCE mamy około 38mln mieszkańców, a sklepów ponad 90tys, z czego nawet około 80tys to osiedlowe/wiejskie/mniejsze sklepy/żabki/itp(w których nie bardzo jest miejsce na system kaucyjny)! 

2) System kaucyjny to rozwiązanie z ubiegłego wieku. Dlaczego? Bo wozimy puste powietrze/śmieci czasem nawet dziesiątki kilometrów, a i tak płacimy za zbiórkę, selekcję i przetwarzanie (od 1 stycznia WIĘCEJ xD). Są wyspecjalizowane firmy które już odbierały od nas śmieci, a zagospodarowanie butelek i śmieci rosło samo z siebie, z powodów chociażby "kulturowych" (śmiecenie, czy wywrzucanie śmieci w lesie to po prostu wiocha i wstyd).
JAK SPRAWDZIMY jaki jest recykling butelek PET w Niemczech to od razu przeczytamy, że to 97-99%! Ale to byłoby zbyt piękne i jest oczywiście tak jak zawsze. Jak mocniej poskrobiecie to wychodzi, że to mowa tylko opakowaniach KAUCYJNYCH, a całego PET to w sumie 51-69% (duża rozbieżność), ale brak szczegółowych danych xD
U NAS recykling PET przed wprowadzeniem systemu kaucyjnego był na poziomie około 53% i sukcesywnie i fajnie szedł do góry, chociażby z tego powodu, że sami konsumenci coraz mocniej o to dbają, ale też mamy coraz nowsze technologie/maszyny i firmy recyklingowe inwestowały w swój rozwój (NA DZIŚ? PIENIĄDZE WYRZUCONE W BŁOTO!!!). Więc nie odbiegaliśmy aż tak mocno w ujęciu PET jako całości od Niemiec, gdzie kaucja działa od kilkudziesięciu lat :)))
SYSTEM KAUCYJNY - wszystko co wiem (właściciel sklepu)
OBIEG KAUCJI, SEDNO TEMATU - CZYLI DLACZEGO TO WSZYSTKO JEST JEDNYM WIELKIM WAŁEM

1) W momencie jak oddajecie opakowanie, taka butelka jest warta dla systemu ZERO GROSZY(pomijając znikomą jednostkową wartość samego tworzywa). Bo jako konsument odebraliście 50gr które zapłaciliście przy zakupie. I TU ZACZYNAJĄ SIĘ KOSZTY... KTÓRE WCHODZĄ NA MINUS, czyli system traci na każdej butelce która wraca do systemu XD
-każdy sklep musiał dostosować się do systemu, najtańsze butelkomaty wielkości lodówki to koszty około 70tys zł (aktualnie nie ma tańszych, a nie chce myśleć ile kosztowały te największe bydlaki pod Biedronkami), producent praktycznie tylko NIEMCY, jak dla mnie to w lodówce Samsunga za 3-5tys jest dużo więcej technologii i materiałów niż w butelkomacie, ale okk... mniejsze sklepy musiały wdrożyć się do zbiórki ręcznej, zapłacić za aktualizacje systemu etc
-powstały wielkie firmy OPERATORZY, którzy zarządzają całym systemem - KOSZTUJĄ MNÓSTWO PIENIĘDZY, musiała powstać cała struktura
-każdy sklep ma płacone za pojedyncze opakowanie(rekompensata za obsługę), 8gr/szt to bodajże stawka wyjściowa, 12gr/szt tyle wynegocjowała nasza sieć, >12gr/szt większe sieci handlowe, czyli butelka jest już w momencie przyjęcia do sklepu MINUS 12 groszy!
-te butelki (w moim przypadku niezgniecione) są odbierane w takim stanie, jakiś pracownik musi po to przyjechać z innego miasta, busem, potem wrócić do innego miasta, ktoś to musi przyjąć, sprawdzić, zaraportować, potem ktoś w biurze musi to przyjąć, księgowość musi zlecić wypłatę kaucji i rozliczyć mi tą stawkę dodatkową :) TAK, CAŁY CZAS MÓWIMY O PLASTIKOWEJ BUTELCE PO WODZIE - śmieciu!!! DOPIERO NASTĘPNIE zaczyna się obsługa tego odpadu, zagospodarowanie go, ewentualny recykling itd XD 
-butelki odbierają m.in. kurierzy InPost, którzy w tym czasie nie pracują z przesyłkami, podwykonawcy przygotowują nowe stanowiska(pracownikach), oczywiście mowa o kilkunastu tysiącach złotych/miesięcznie za pracownika, z pierwszej ręki wiem, że jeden z "kurierów" ma zaplanowaną trasę na około 5-7 BIEDRONEK, na której zrobi około 700km (nie wiem czemu tak dziwnie), wyjeździ cały bak, przepracuje cały dzień i przywiezie te śmieci do konkretnego operatora, SAME KOSZTY... WCZEŚNIEJ ZAJMOWAŁY TYM SIĘ GMINY i przedsiębiorstwa - NA MIEJSCU, najbliżej, najtaniej, ekologicznie
SYSTEM KAUCYJNY - wszystko co wiem (właściciel sklepu)
Rozpisałem się, wielu rzeczy niedopowiedziałem, ale już kończąc ten przydługi wywód. Na resztę pytań ew odpowiem w komentarzach.

Firmy odbierające odpady, segregujące je i gospodarujące nimi W WASZYCH GMINACH, robiły to najbliżej, najtaniej i jeżeli nie był to jakiś chory układ z jakimś wójtem/burmistrzem to te firmy się rozwijały i osiągały coraz lepsze wyniki w recyklingu. Te odpady obniżały koszt wywozu śmieci. A JAK PRAWIE KAŻDY ZAUWAŻYŁ - od 1 stycznia, nie dość że mamy dużo więcej roboty, to w zamian płacimy znacząco więcej za śmieci xD a opłaty mają sukcesywnie rosnąć...

To 50gr kaucji której nie odzyskacie na każdej butelce/puszce też możecie poniekąd doliczać do rachunku za śmieci :)))

Co dalej? NIE WIEM - najlepiej byłoby ten cały system wyje#ać "na śmieci", ale co z nakładami poniesionymi przez firmy? Co z całą strukturą? W pewnym momencie to będzie droga bez powrotu... 

PS: pamiętajcie, w budżecie na 2026 po stronie przychodowej jest już wpisane bodajże 700-800mln zł z systemu kaucyjnego ;) więc możemy podejrzewać jaki jest plan (szkoda, że to jest tylko kilkaset milionów zł, a obowiązki przeniesione na 38mln obywateli i około 100tys placówek handlowych - SKÓRKA NIE WARTA WYPRAWKI!!!!)
Obrazek zwinięty kliknij aby rozwinąć ▼
53
Kaucja
Zrobił się gorący temat. Taka moja historia. Otóż w automatach z napojami rozstawionych w firmie w której pracuję pojawiły się butelki kaucyjne. Wszyscy te butelki kupują i wypierdalają do plastyków czyli kosza. No i tak sobie patrzę i zacząłem te jebane butelki i puszki zbierać od tych ludzi co je wypierdalali. Zebrane z danego dnia butelki stawiam na biurko a jak idę do domu to zabieram.  Jest ich około 5-6 dziennie. Może chuj to warte, ale na flaszkę w miesiącu się nazbiera, a przy moich zarobkach to trochę podratuje budżet.

Wczoraj przyszedł do mnie mój szef i mi oznajmił, że nie życzy sobie bym te butelki zbierał, bo mu to psuje tzw. 5s na stanowisku pracy, tj. butelki stoją a nie mają wydzielonego miejsca odkładczego itd. Noż kurwa, jak stoi butelka z napojem to jest ok, ale pusta to już psuje porządek. Kubek na kawę jest ok, ale puszka już nie jest. Reasumując chciał by te butelki lądowały w koszu, bo tak. Zagroził, że jak się nie dostosuję wyciągnie konsekwencje w czasie najbliższych podwyżek. 

Od dziś przychodzę z plecakiem i ładuję te butelki do plecaka zaraz po tym jak mi jakąś ktoś odda. Tak to działa na moim przykładzie.
Obrazek zwinięty kliknij aby rozwinąć ▼
79
W końcu trafiłem na butelki zwrotne z odpowiednią etykietą. Mieszkam w centrum powiatowego miasta, najbliższe automaty są na obrzeżach miasta, gdzie są wielkie sieciówki. Mam specjalnie samochodem podjeżdżać by odzyskać 2zł za 4 butelki czy autobusem transportować moje śmieci (czy to jest w ogóle legalne)? A co jeśli robię zakupy tylko online przez Frisco, bo nie lubię chodzić po sklepie i marnować czasu? Dodam rzeczy do internetowego koszyka i przywożą mi pod same drzwi w cenie tego co bym wypalił na dojazd do sklepu i z powrotem. Jak kaucje odzyskują ludzie na zadupiach bez własnego środka lokomocji?
Obrazek zwinięty kliknij aby rozwinąć ▼
30
Zobaczcie dokąd to zmierza.

Latem 2024 wprowadzono obowiązek przytwierdzania nakrętek do plastikowych butelek. Efekt? Maj 2025 ekstremalnie zimny w porównaniu do kilku dekad wstecz.

Idziemy dalej.
Jesienią 2025 w Polsce wprowadzono system kaucyjny dla butelek plastikowych do 3 litrów. Zamiast zgnieść i wyrzucać do żółtych pojemników, to butelki wypełnione powietrzem trzeba zanieść do automatu. Efekt? Armagedon pogodowy, ludzie uwięzieni w samochodach, rekordowe opady śniegu, dwucyfrowy mróz i generalnie zima jakiej nie widzieliśmy od dawna.

Musimy powstrzymać tych wariatów, bo jak znowu coś wymyślą, to będziemy mieć prawdziwą epokę lodowcową
zima
Obrazek zwinięty kliknij aby rozwinąć ▼
0.079142093658447