- Pamiętam jak kiedyś poszedłem na pierwsze zebranie rodziców w szkole po zakończeniu pandemii
- Siedzę na korytarzu i słyszę taką konwersację rodzica z wychowawcą
- Wielka szkoda, że Pana syn nie mógł uczestniczyć w lekcjach zdalnych
- Co Pani mówi? Przecież szkoła nie zorganizowała żadnych zdalnych
- Tak? Pana syn, mówił, że ma stary komputer, a w domu nie mają Państwo internetu i nie mógł się zalogować
- Co Pani opowiada? Kupiliśmy mu z żoną peceta za 4K, a w mieszkaniu mamy podciągnięty światłówód 1000 MB na sekundę. Młody powiedział, że szkoła nie zoorganizowała żadnych e-lekcji i grał od rana do wieczora
- Ktoś chyba dostał tego wieczora niezły łomot