28
Dożywocie za błąd językowy.
W Irlandii też mają wolne sondy
Mieszkająca w Irlandii Polka, Marta Herda, od 2019 roku odsiaduje wyrok dożywocia za rzekome morderstwo.

Jechała samochodem z kolegą, doszło do wypadku i wpadli do morza. Jej udało się wydostać z auta, ale pasażer utonął. Na policji powiedziała: "I drove into water", co zostało zinterpretowane, że zrobiła to celowo i na tej podstawie irlandzki sąd skazał ją na dożywotnie pozbawienie wolności.

Mimo, że to standardy rodem z Korei Północnej, to polska dyplomacja nie zrobiła kompletnie nic by jej pomóc, a jedynym politykiem który zainteresował się jej sprawą był Piotr Liroy Marzec, który wspiera jej rodzinę w działaniach mających na celu unieważnienie wyroku i powtórzenie procesu.
Obrazek zwinięty kliknij aby rozwinąć ▼
56
p0lka
Marta pracuje w Holandii i zarabia w euro. Pojechała do Gdańska, gdzie zamówiła obiad. Za dorsza, frytki, surówkę i piwo zapłaciła 51 złotych. Złapała za telefon, zrobiła zdjęcie paragonowi grozy, udostępniła w mediach społecznościowych, napisała do gazet.

„Przecież to około 11 euro. Za te pieniądze mam w Holandii - 7 zupek Vifon, puszkę frikadeli i 6-pack Szutera. Żywność na cały tydzień! Jestem kobietą biznesu w Holandii, nie dam się naciągać polskim cwaniakom. Jebać biedaków, jestem warta miliardy”.
Obrazek zwinięty kliknij aby rozwinąć ▼
0.072726011276245