214
Syreny – Pomiędzy fantazją a urzeczywistnieniem
Dzidki, syreny w mitach pojawiały się już od starożytności – w mitologii greckiej była to pół-kobieta i pół-ptak, zaś w rzymskiej początkowo ryba z kobiecą głową, później zaś kobieta z rybim ogonem od pasa w dół. To właśnie ten ostatni obraz najmocniej przyjął się w kulturze. Syreny stanowiły często motywy w sztuce (obrazy, ryciny, rzeźby, freski), były bohaterkami morskich opowieści marynarzy wracających z dalekich wypraw czy w końcu stanowiły motyw w fantastyce. Występowały już chociażby w Odysei czy w micie o Złotym Runie i Argonautach, gdzie ich śpiew mamił przepływających nieopodal żeglarzy, przez co mogli stracić zmysły. Pojawiają się w licznych opowieściach morskich i folklorze na terenie Europy, Azji czy Afryki. Niekiedy słyszy się, że są dowody na istnienie syren – na różnych portalach można znaleźć o tym wzmianki. A jak było naprawdę? Czy syreny naprawdę istniały? Czy też były tylko wytworem wyobraźni marynarzy, którym na głębokich wodach brakowało towarzystwa kobiety? Jak ukształtował się mit dotyczący tych przepięknych uwodzicielek o niebiańskim głosie, które porywały ze sobą nieszczęśników i topiły ich w głębinach oceanu?

P. S. Niektóre z podrozdziałów mogą być dla niektórych trochę obrzydliwe i drastyczne, a także wątpliwej etyki, dlatego ostrzegam osoby o nieco słabszych nerwach, żeby zastanowiły się dobrze przed kontynuowaniem lektury.
Syreny – Pomiędzy fantazją a urzeczywistnieniem
Syreny w morskich opowieściach

Opowieści o syrenach zostały najbardziej rozpowszechnione przez morskie opowieści marynarzy wracających z dalekich podróży, w książkach o tematyce marynistycznej czy poprzez dzienniki pokładowe, w których wspominano o spotkaniach członków załogi z syrenami. Na ich temat powstało wiele opowieści – podobno posiadały przepiękny głos, który uwodził marynarzy, sprawiał, że tracili dla nich zmysły, przez co zeskakiwali z okrętów, po czym byli topieni przez zdradzieckie pół-kobiety, pół-ryby o zniewalającej urodzie i młodym obliczu. Podobno syreny gardziły ludźmi brzydkimi i starymi, porywały zazwyczaj młodych mężczyzn o znośnej aparycji. Kojarzy się je najczęściej z utonięciami, zatapianiem łodzi, a niekiedy nawet całych statków przez kilka osobników, a także wywoływaniem powodzi, burz czy sztormów. Podobno krew syreny była niezwykle niebezpieczna. Mówiono, że czasami zakochiwały się w ludziach, a niemożność związania się z jednym z nich powodowała, że zamieniały się w rafy. W mitach o syrenach występuje również ich męski odpowiednik, czyli syren, jednak jest on znacznie mniej spopularyzowany, niż ich żeńskie wersje.
Syreny – Pomiędzy fantazją a urzeczywistnieniem
Syreny – Pomiędzy fantazją a urzeczywistnieniem
Morskie opowieści z Karaibów i innych rejonów

Najwięcej doniesień o zwodniczym i zgubnym śpiewie syren pochodzi z Morza Karaibskiego, dlatego od pewnego momentu uważano, że syreny żyją głównie na Karaibach zwodząc zarówno marynarzy, jak i piratów. Miały powodować wyskakiwanie marynarzy za burtę czy zatapianie statków. Można znaleźć je również w historycznych relacjach, jak chociażby tych głoszonych przez Krzysztofa Kolumba, który miał zaobserwować w oddali syrenę podczas eksplorowania Karaibów w 1493 nieopodal Hispanioli. Czy chociażby informacje zawarte w dzienniku pokładowym brytyjskiego odkrywcy, Henry’ego Hudsona, który w 1608 roku miał ujrzeć syrenę na Oceanie Arktycznym. W 1614 roku opisany został przypadek spotkania syreny przez kapitana Johna Smitha, który miał spotkać syrenę przy wybrzeżu Nowej Fundlandii i się w niej zakochać. Wierzono również, że syreny spotyka się na innych morzach, a nawet niektórzy przypuszczali, że mogą być jedną z przyczyn zaginięć statków przepływających przez Trójkąt Bermudzki.

Około 1700 roku bardzo wiele doniesień o syrenach pojawiało się w okolicach zachodniej części Indii, zaś w 1730 roku opublikowano chińską opowieść o mężczyźnie, który został porwany przez syrenę na Wyspę Lantau. W latach 1870-1880 w Vancouver w Kanadzie upowszechniła się lokalna legenda o rybaku, który widział syrenę nieopodal Point Grey, co opublikowano w wielu kanadyjskich gazetach. Kolejne z doniesień o spotkaniu prawdziwej syreny pochodzi z 1881 roku z Pensylwanii w USA, gdzie rybak Henry Loucks opowiedział o swoim spotkaniu z syreną, zaś jego relację opublikowano w The York Daily. Kolejne doniesienia dotyczą syrena, czyli męskiej wersji syreny, którego rzekomo lokalni mieszkańcy zaobserwowali nieopodal Wysp Kai w Indonezji w 1943 roku – było to pierwsze doniesienie o spotkaniu z męskim odpowiednikiem syreny. Kolejne doniesienia o spotkaniu syreny pochodzą z relacji pasażerów statku przepływającego przez cieśninę Active Pass w Kanadzie w 1967 roku. Pierwsze ujrzenie syreny przez nurka miało mieć miejsce w 1998 roku w Kaiwi Point na Hawajach. Dwa najświeższe doniesienia o spotkaniu syreny pochodzą z 2009 roku z Zatoki Hajfy w Izraelu, gdzie rzekomo widziano syrenę, zaś lokalni mieszkańcy zaoferowali aż 1 milion dolarów dla osoby, która dostarczy dowody (nagrody nigdy nie odebrano) oraz z 2012 roku z Zimbabwe, gdzie hydraulicy opowiadali, że syrena pojawiła się podczas instalacji pompy wodnej (odmówili powrotu do miejsca pracy, na miejsce wezwano egzorcystę, który miał przepędzić syrenę).
Syreny – Pomiędzy fantazją a urzeczywistnieniem
Co mogło powodować przekonanie o spotkaniu z syreną?

Spotkania z nimi odnotowywano w dziennikach pokładowych, a także tłumaczono zaginięcia niektórych członków załogi z powodu porwania przez syreny czy wyskoczenia za burtę w wyniku omamienia ich zwodniczym śpiewem. A jak mogło być naprawdę? Nie ukrywajmy, że na morzu alkohol potrafił lać się litrami – zwłaszcza podczas dłuższych rejsów. Nietrzeźwy człowiek mógł wypaść za burtę, nagle zniknąć. Do tego weźmy pod uwagę różne niedobory i chorobę morską, które też mogły powodować osłabienie i spadnięcie takiego marynarza w morską toń. Do tego istnieją podejrzenia, że syreny mogły być tylko wymówką dla łatwiejszego wyjaśnienia zamieszek na pokładach czy pozbywania się buntowników ze statku – tak mogło być po prostu łatwiej. Podejrzewa się też, że statki handlowe transportujące opium mogły być powodem powstawania urojeń u marynarzy. Jest jeszcze jedno logiczne wytłumaczenie, a mianowicie to, że obserwowane z daleka foki, krowy morskie czy manaty mogły być uznawane za syreny ze względu na ich dużą odległość od statku.
Syreny – Pomiędzy fantazją a urzeczywistnieniem
Śpiew syren – Tajemniczy dźwięk z Karaibów

W 2016 roku na Morzu Karaibskim namierzono dźwięk o niezwykle niskim natężeniu, który znajduje się daleko poza zakresem słyszalności ludzkich uszu. Naukowcy z Uniwersytetu w Liverpoolu odbywali w tamtym czasie wyprawę na Ocean Atlantycki, kiedy rejestracja tego dźwięku na Morzu Karaibskim zwróciła ich uwagę. Dzięki aparaturze do pomiaru akustyki podwodnej odnotowano dźwięk przypominający gwizd. Wszystko wskazywało na dźwięk pochodzący od ogromnego obiektu  znajdującego się pod wodą, jednak nie było wiadomo, czy pochodził od żywego stworzenia czy może miał swoje źródło w innym zjawisku, jak osuwanie się niedużych odłamków gór lodowych czy erupcja niezbyt dużych podwodnych wulkanów. Nie był on aż tak głośny, jak sześć słynnych niezidentyfikowanych dźwięków (Bloop, Julia, Upsweep, Train, Whistle, Slowdown).

Bardziej wnikliwa analiza fal akustycznych pomogła szybko ustalić ich źródło. Jednak to, co odkryli zaskoczyło ich – były to fale oceaniczne na tyle duże, że wchodziły w interakcję z dnem. Jest to zjawisko interferencji fal morskich, gdzie dochodzi do powstania dźwięku przypominającego poniekąd śpiew (być może to właśnie dlatego powstała legenda o zgubnym śpiewie syren na Karaibach). Nazywa się je falami Rossby'ego lub falami planetarnymi (druga nazwa wzięła się z tego, że charakterystyczne gwizdy mogą być rejestrowane nawet z kosmosu), gdyż ich dynamika jest związana ze zmianą siły Coriolisa wraz z szerokością geograficzną, przez co uderzając o dno wydają charakterystyczny dźwięk, który podczas przyspieszenia przypomina przyjemny zespół gwizdów, które przypominają niemalże śpiew. Istnieje także przypuszczenie, że dźwięki wydawane przez niektóre walenie mogły być odbierane jako syreni śpiew.
Syreny – Pomiędzy fantazją a urzeczywistnieniem
Dowody na istnienie syren – Czyli wszystko dla rozgłosu i pieniędzy

Już dawniej w prasie pojawiały się doniesienia o mumiach syren, które wyglądały najczęściej jak pół-małpy i pół ryby, ale czasami również pół-ludzie i pół-ryby. Nie trzeba być geniuszem, żeby stwierdzić, że takie „znaleziska” szybko pojawiły się w prasie i szybko zyskały rozgłos. Niekiedy takie eksponaty pojawiają się do dzisiaj w różnych portalach wątpliwej rzetelności, które robią to jedynie dla zyskania rozgłosu i zyskania jak największej sprzedaży nakładu czy zyskania jak największej liczby wyświetleń. Najpopularniejszą mumią tego typu jest tak zwana „syrena z Fiji”. Przez długi czas wierzono, że tego typu znaleziska są prawdziwe czy tak samo odkopane szkielety syren. Szkaradne, zasuszone eksponaty często lądowały w muzeach lub były kupowane przez miliarderów za niemałe pieniądze. Jaka jednak była prawda?
Syreny – Pomiędzy fantazją a urzeczywistnieniem
Syreny – Pomiędzy fantazją a urzeczywistnieniem
Otóż takie „znaleziska” były często dziełem taksydermistów, czyli osób zajmujących się zawodowo reprodukcją i wypychaniem martwych zwierząt w taki sposób, aby mogły być wystawiane na wystawach lub nadawały się do innych celów. Ze zwierząt usuwa się organy, krew i oczy, po czym te ostatnie niekiedy zastępowano szklanymi replikami. Taksydermia już sama w sobie jest niezwykle trudną sztuką wymagającą dobrej znajomości anatomii, autopsji, rzeźbienia, malarstwa oraz garbowania. Często jednak sztukę taksydermii wykorzystywano do imitowania istot mitycznych, które tak naprawdę nie istniały, aby dorobić się fortuny na sprzedaży takiego okazu niczego nieświadomym, zamożnym osobom lub muzeom jako eksponaty i żeby zyskać na tym sławę. Tyczyło się to nie tylko wypychania, ale również preparowania szkieletów czy szczątków, aby wyglądały na autentyczne. Jednak takiego zabiegu mógł podjąć się jedynie uzdolniony taksydermista, aby nie wzbudzić wątpliwości. Dlatego też często łączono po kilka zwierząt, aby uzyskać określony efekt, a często również wysuszano, aby można było wmówić ludziom mumifikację takiej mitycznej istoty i zatrzeć połączenia różnych zwierząt. W tamtych czasach nie było jeszcze badań DNA, na podstawie których możnaby było stwierdzić, czy takie zwierzę jest prawdziwe czy też jest falsyfikatem. Takie łączenie kilku zwierząt w jedno nazywało się chimerami.
Syreny – Pomiędzy fantazją a urzeczywistnieniem
Syreny – Pomiędzy fantazją a urzeczywistnieniem
Dobrym przykładem takiej chimery jest właśnie syrena z Fiji z 1842 roku stworzona przez nieznanego taksydermistę i upowszechniona przez Phineasa Taylora Barnuma oraz jego przyjaciela – profesora Gryffina najpierw w freak show (cyrkach osobliwości), zaś potem sprzedany za grube pieniądze osobie prywatnej. Syrenę z Fiji tworzyła głowa i tułów młodej małpy, które zostały połączone z tylną częścią ryby, po czym wszystko zostało częściowo owinięte papier-mâché i zasuszone, aby imitowało mumię. Było to jedno z większych taksydermicznych oszustw w historii, do którego P. T. Barnum przyznał się dopiero w swojej autobiografii – nie wymieniając z imienia ani nazwiska taksydermisty, który wykonał ów okaz.
Syreny – Pomiędzy fantazją a urzeczywistnieniem
Innymi znanymi chimerami, które okazały się oszustwami na dużą skalę był koziorożec, wolfpetinger, gryf i futrzasta ryba. Aktualnie najsłynniejszym taksydermistą tworzącym chimery jest Japończyk, Takeshi Yamada, którego prace znane są na całym świecie. Warto wspomnieć, że samo NOAA (ang. National Oceanic and Atmospheric Administration) wydało oświadczenie, że istnienie syren jest niemożliwe – zarówno ze względu na to, że musiałyby oddychać skrzelami mając jednocześnie humanoidalną formę połączoną z rybą, jak i pojawiają się trudności dotyczące ich reprodukcji. Warto także wspomnieć, że pojawiały się również repliki pół-ludzi i pół-ryb, jednak taksydermia polegająca na wypychaniu ludzi od zawsze budziła wiele kontrowersji i wymaga zachowania określonych procedur – głównie od strony prawnej. Często była odbierana jako praktyka sprzeczna z szacunkiem dla ciała zmarłej osoby, nawet, jeśli była wykonywana na życzenie klienta. Nawet dzisiaj wypychanie ludzi jest praktykowane, ale przez bardzo wąskie grono taksydermistów i nie jest dozwolone w każdym kraju.
Syreny – Pomiędzy fantazją a urzeczywistnieniem
Syreny – Pomiędzy fantazją a urzeczywistnieniem
Syreny – Pomiędzy fantazją a urzeczywistnieniem
Syreny – Pomiędzy fantazją a urzeczywistnieniem
Syreny – Pomiędzy fantazją a urzeczywistnieniem
Sirenomelia – Zespół syreny

Podobne do syren są również noworodki cierpiące na sirenomelię, czyli tak zwany zespół syreny. Jest to bardzo rzadka wada wrodzona charakteryzująca się zrośnięciem kończyn dolnych w jedną i często ich zniekształceniu. Zazwyczaj takie dziecko przychodzi na świat martwe lub umiera niebawem po urodzeniu w wyniku agenezji nerek. Jest ona charakterystyczna dla najcięższych postaci zespołu regresji kaudalnej. Choroba ta występuje w około 1 przypadku na 100 tysięcy urodzeń. Odnotowano na świecie już dwa przypadki, w których dzieci przeżyły i przeszły z czasem operację rozdzielenia kończyn. Pierwsza seria operacji rozdzielenia kończyn przy zespole syreny dotyczyła urodzonej w 2004 roku w Peru Milagros Cerrón – zakończyła się sukcesem. Po konsultacji z jej lekarzami podobnym zabiegom poddano urodzoną w 1988 roku w Stanach Zjednoczonych Tiffany Yorks, która również dostała szansę na normalne życie.
Syreny – Pomiędzy fantazją a urzeczywistnieniem
Prawdziwe syreny – Krowy morskie

Historyczne relacje o syrenach, takie jak te zgłoszone przez Krzysztofa Kolumba podczas jego eksploracji Karaibów, mogły być obserwacjami krów morskich, manatów lub podobnych ssaków wodnych. Najbardziej prawdopodobnym jest jednak, że były nimi właśnie krowy morskie (Hydrodamalis gigas) zwane również syrenami morskimi. Były to ssaki z rodziny diugoniowatych. Miały one dłuższe i smuklejsze od manatów ciała, zaś ich wystający z wody ogon mógł kojarzyć się z syrenim. Gatunek odkryto w 1741 roku i wytępiono w zaledwie trzy dekady, dlatego szybko został uznany za wymarły. Najbliżej spokrewniony z nimi jest aktualnie żyjący diugoń przybrzeżny. Dorosłe osobniki syren morskich osiągały długość ok. 9 m i wagę od 8 do 20 ton. Były obiektem polowań ze względu na dużą zawartość tłuszczu, smaczne mięso i skóry, dlatego ich populacja drastycznie zmniejszyła się aż do całkowitego wymarcia w bardzo krótkim czasie.
Syreny – Pomiędzy fantazją a urzeczywistnieniem
Dodatkowa literatura dla zainteresowanych:

Syreny:
1.https://www.dutchsharksociety.org/are-mermaids-real/
2.https://www.livescience.com/45733-are-mermaids-real.html
3.https://www.livescience.com/39882-mermaid.html
4.https://blogs.loc.gov/folklife/2018/05/the-mermaid/
5.https://economictimes.indiatimes.com/magazines/panache/everybodys-favourite-slab-amul-gets-quirky-with-new-topical-on-budget-2023/articleshow/97607683.cms

Śpiew Syren:
6.https://www.huffpost.com/entry/caribbean-rossby-whistle_n_576b5b45e4b09926ce5dcab3
7.https://globalnews.ca/news/2779273/caribbean-sea-makes-whistling-sound-that-can-be-heard-from-space/
8.https://www.sciencealert.com/a-strange-low-pitched-sound-is-coming-from-the-caribbean-sea
9.https://link.springer.com/chapter/10.1007/978-1-4684-2985-5_12

Dowody na istnienie syren:
10.https://oceanservice.noaa.gov/facts/mermaids.html
11.https://journals.openedition.org/cve/3188
12.https://www.national-geographic.pl/artykul/przerazajaca-mumia-syreny-odnaleziona-w-japonii-czy-stworzenie-bylo-prawdziwe-220309122134
13.https://www.downtoearth.org.in/blog/wildlife-biodiversity/mermaids-in-japan-from-hideous-harbingers-of-violence-to-beautiful-enchantresses-82081
14.https://pl.frwiki.wiki/wiki/Sir%C3%A8ne_des_Fidji

Taksydermia:
15.https://www.mentalfloss.com/article/539358/7-mythical-beasts-created-taxidermy
16.https://www.catawiki.com/en/stories/2143-chimaera-taxidermy-the-weird-and-the-wonderful
17.https://www.ripleys.com/weird-news/gaff-taxidermy/
18.https://pl.frwiki.wiki/wiki/Taxidermie
19.https://hrabiatytus.pl/2021/03/17/uniesmiertelnione-konserwacja-zwierzat-w-imie-wiary-nauki-i-ciekawosci/
20.https://travelerscoffee.ru/pl/radishes/taksidermist-ili-izgotovitel-chuchel-zhivotnyh-taksidermiya--/
21.https://www.vice.com/pl/article/5g7gmd/poznaj-asystentke-doktora-smierci-taksydermistke-preparuajca-ludzkie-ciala
22.https://takeshiyamada.weebly.com/rogue-taxidermy.html
23.https://amusingthezillion.com/2012/11/29/coney-island-taxidermist-takeshi-yamada-in-amc-reality-show/

Sirenomelia:
24.https://chorobyrzadkie.blogspot.com/2012/11/zespo-syreny.html
25.https://www.termedia.pl/Sirenomelia-with-associated-systemic-anomalies-an-autopsy-report-in-a-full-term-neonate,55,50014,1,1.html
26.https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC4367057/

Krowa morska:
27.https://naukawpolsce.pl/aktualnosci/news%2C93472%2Ckrowy-morskie-kiedys-wystepowaly-powszechnie.html
28.https://wiadomosci.dziennik.pl/nauka/artykuly/8606899,syreny-morskie-stellera-ekosystem.html
29.https://www.national-geographic.pl/artykul/kiedys-zyly-tu-krowy-morskie-dzis-jest-pustynia-oto-jak-zmienia-sie-nasza-planeta
30.https://ocean.si.edu/ocean-life/marine-mammals/mermaids-manatees-myth-and-reality
31.https://www.nationalgeographic.com/animals/article/141124-manatee-awareness-month-dugongs-animals-science
Obrazek zwinięty kliknij aby rozwinąć ▼
129
Kraken – Mityczny stwór morski a kałamarnica olbrzymia
Dzidki, zapewne wielu z Was słyszało opowieść o morskim stworze przypominającym kałamarnicę, jakim jest Kraken – zwany także w niektórych mitach Triangulem (chociaż niektóre podania mówią o ośmiornicy i w sztuce najczęściej jest przedstawiany jako stwór przypominający właśnie to stworzenie). Osiągał on niewyobrażalne rozmiary, a swoich gigantycznych macek używał do zatapiania i niekiedy nawet niszczenia statków. Według najstarszych zapisów (pierwszy raz wzmianki o Krakenie pojawiły się w dziełach Pliniusza Starszego, historyka i pisarza rzymskiego, który żył pomiędzy 23 r. n. e. a 79 r. n. e.) zamieszkiwał on Cieśninę Gibraltarską oddzielającą Afrykę of Europy i łączącą Morze Śródziemne z Oceanem Atlantyckim. Sama cieśnina ma 14 km szerokości, ale jej głębokość wynosi zaledwie 300 m. Co to oznacza dla samej legendy? Otóż potwór zdolny do niszczenia całych statków musiałby być dosyć sporych rozmiarów, a więc głębokość cieśniny byłaby dla niego trochę niewygodna do życia i byłby dosyć łatwy do zauważenia na tyle, żeby przez prawie 2000 lat został nie tylko wielokrotnie zauważony, ale również zbadany jako gatunek.
Kraken – Mityczny stwór morski a kałamarnica olbrzymia
Kształtowanie się obrazu Krakena na przestrzeni stuleci

Miejsca występowania Krakena były rozmaite i wraz z upływem lat ulegały zmianie – jedno ze słynniejszych dzieł nowożytnych napisanych przez Erika Pontoppidana w 1775 roku „Natural History of Norway” traktuje, jakoby legendarny stwór miał zamieszkiwać wody nieopodal Norwegii. Jego macki miały mieć wielkość największych okrętów, zaś jego głowa niby była często mylona z wyspami, gdzie po wyjściu na „ląd” potwór budził się i zatapiał wraz ze stojącymi nań ludźmi. Niekiedy również zabarwiał wodę na ciemno, co sprawiało, że statki traciły orientację i nie mogły dostrzec zbliżającego się do nich potwora. To właśnie wtedy po raz pierwszy był opisany jako ośmiornica, a nie kałamarnica, co wpłynęło na zmianę wizerunku – mit ten też przyjął się znacznie lepiej i o wiele bardziej rozpowszechniany był pod postacią ksiąg i opowieści snutych przez żeglarzy. Ponoć sam potwór osiągał nawet 1500 m długości. Warto wspomnieć, że pod koniec XVIII wieku Kraken stał się niezwykle popularnym tematem badań w kręgach naukowców – pojawiało się wiele nowych opisów, na przykład, że osobniki te wywołują tak silne fale wynurzając się, że pod ich wpływem wywracają się całe statki albo że przewracają statki przyklejając do nich swoje przyssawki i zanurzając się wraz z nimi. Wielu angielskich marynarzy po powrocie z podróży zeznawało pod przysięgą, jakoby miało właśnie widzieć wspomnianego potwora morskiego. Sceptycy tych teorii uważali z kolei, że statki niszczone są w wyniku aktywności podwodnych wulkanów, nad którymi przepływały statki.
Kraken – Mityczny stwór morski a kałamarnica olbrzymia
Niektóre podania mówią również, że zamieszkuje on Trójkąt Bermudzki, co ma być przyczyną tajemniczych zatonięć statków w tym rejonie lub ich całkowite znikanie w niewyjaśnionych okolicznościach. Niektórzy twierdzą nawet, że wyławiane wraki statków mają być potwierdzeniem roztrzaskania ich przez Krakena. Co ciekawe, jego odpowiednik pojawia się również w mitologii rzymskiej – nazywa się Triangul i jest potworem przypominającym stworzenie morskie z mackami znajdujące się pod władzą boga wód, chmur i deszczu – Neptuna. Podobno śpi przez sto lat, zaś po przebudzeniu przez kolejną setkę atakuje i zatapia statki, zanim znowu zapadnie w długi sen.
Kraken – Mityczny stwór morski a kałamarnica olbrzymia
Motyw zatapiania statków występuje również w mitologii nordyckiej, gdzie wiele ogromnych bestii morskich specjalizowało się w zatapianiu drakkarów wikingów – jak węże morskie czy właśnie Kraken (gdzie z norweskiego „krake” – ośmiornica, stąd właśnie nazwa mitycznego potwora). Miały one być również odpowiedzialne za powstawanie wirów morskich na norweskich wodach – w tym ogromnych maelstormów, jak największy na świecie Saltstraumen znajdujący się właśnie w pobliżu Norwegii. Niekiedy Krakena myli się również z biblijnym Lewiatanem. Stał się inspiracją do stworzenia przeciwników czy symboli rodowych w licznych opowieściach fantasy, grach komputerowych, komiksach, filmach o piratach lub fantastycznych czy historiach o żeglarzach (jak chociażby słynne „20.000 mil podmorskiej żeglugi” Juliusza Verne czy „Przebudzenie Krakena” Johna Wyndhama).
Kraken – Mityczny stwór morski a kałamarnica olbrzymia
Kraken a kryptozoologia

Badaniem istnienia takich stworzeń, jak Kraken zajmuje się jedna z gałęzi zoologii - kryptozoologia (dosyć kontrowersyjna dziedzina nauki zajmująca się badaniem zwierząt, które potencjalnie mogłyby istnieć, ale nie ma wystarczającej ilości dowodów, żeby potwierdzić ich istnienie, często uważana za paranaukę, chociaż udowodniono już istnienie kilku anomalii genetycznych – chociażby za sprawą wykopalisk). Badacze specjalizujący się w kryptozoologii zajmują się badaniem prawdopodobieństwa rzeczywistego występowania gatunków, które nie wydają się być zbyt fikcyjne i mogą być na przykład okazami, które uległy anomaliom genetycznym lub gatunkami jeszcze nieodkrytymi lub takimi, które wyginęły, ale nie ma aktualnie żadnych skamielin i innych śladów, które potwierdzałyby ich istnienie – mogły też być jedynie wymysłami lokalnych ludności zamieszkujących dany obszar lub legend. Obiektami takich badań nie są więc stworzenia pokroju pegazów, jednorożców, smoków i innych baśniowych stworów, lecz bardziej przypadki pokroju Yeti’ego, Wielkiej Stopy, Węża Morskiego (prawdopodobnie wzorowanego na wstęgorze królewskim) czy właśnie Krakena, którego podejrzewa się, że jest po prostu wyolbrzymionym mitem opisanym przez Pliniusza Starszego po ujrzeniu przez niego dużego okazu kałamarnicy olbrzymiej. Tak samo, jak wiele gatunków setki lat temu było większych, istnieje prawdopodobieństwo, że również kałamarnice olbrzymie mogły osiągać znacznie większe rozmiary – na tyle duże, że uniemożliwiało to ich połów w celach badawczych jak na wielkość statków i łodzi oraz narzędzi rybackich używanych te ok. 1950 lat temu. Jednak z opisu Pliniusza wyraźnie wynika, że było to ogromne stworzenie o bardzo długich mackach przypominające kałamarnicę.
Kraken – Mityczny stwór morski a kałamarnica olbrzymia
Kałamarnica olbrzymia i kałamarnica kolosalna a Kraken

Kałamarnica olbrzymia (łac. Architeuthis dux) jest obecnie największą znaną kałamarnicą. Po raz pierwszy została odkryta i zbadana w 1853 roku przez duńskiego przyrodnika Japetusa Seenstrupa i według zapisów jej wyrzucone na brzeg martwe ciało liczyło niespełna 14 m długości. Od tego momentu przez dziesięciolecia co jakiś czas znajdowano u wybrzeży w różnych rejonach świata martwe kałamarnice mierzące od 3 m do nawet 18 m długości i wagą do nawet 150 kg (samice) i 250 kg (samce) oraz oczami o średnicy dochodzącej do 37 cm. Największego przedstawiciela kałamarnicy olbrzymiej znaleziono u wybrzeży Nowej Zelandii w 1887 roku – mierzył ponad 18 m długości, z czego 12 m mierzyły same macki. Żyją na głębokości od 300 m do 1200 m w wodach zimnych – jednak nie da się ich spotkać w strefach tropikalnych i okołobiegunowych, co oznacza, że nie lubią skrajnych temperatur. Pierwszy raz na żywo został nagrany okaz o długości 3,35 m dopiero w 2011 rok w pobliżu wysp Osagawara w odległości ok. 1000 km od Tokio przez zespół japońskich naukowców (kałamarnica olbrzymia została uchwycona podczas polowania). Było to pierwsze nagranie zakończone sukcesem – wcześniej podejmowano się ponad setki prób wykonywanych w całkowitej ciszy przy wyłączonych silnikach, ale niestety bezskutecznie. Zwierzęta te są widocznie bardzo czułe na wszelkie drgania, co wyjaśniałoby, dlaczego przez tak długi czas nie zostały dobrze zbadane i zaobserwowano tak niewiele osobników. W żołądkach martwych osobników znaleziono szczątki niewielkich ryb, skorupiaków, płazińców, małży, żachw, a także… innych głowonogów (w tym również tego samego gatunku). Ciekawe jest również to, że osobniki tego gatunku mają aż 3 serca, a ich dzioby są tak twarde, jak u dużych, drapieżnych ptaków, jak orzeł.
Kraken – Mityczny stwór morski a kałamarnica olbrzymia
Kraken – Mityczny stwór morski a kałamarnica olbrzymia
Kraken – Mityczny stwór morski a kałamarnica olbrzymia
Kraken – Mityczny stwór morski a kałamarnica olbrzymia
Znajdowano także przedstawicieli innego gatunku (niewiele mniejszego, ale za to znacząco cięższego) – kałamarnicy kolosalnej (łac. Mesonychoteuthis hamiltoni) mierzące nawet do 14 m długości i ważące do 750 kg. Ich oczy mają imponującą średnicę wynoszącą aż 30 cm, zaś gatunek ten żyje na głębokości ok. 3000 m. Mają one masywniejsze głowy, ale krótsze macki w porównaniu do kałamarnic olbrzymich, ale tak samo jak one mają po 10 macek (8 krótszych i 2 dłuższe), gdzie w opowieściach o Krakenie z późniejszych okresów, kiedy określano go jako ośmiornicę, przedstawiano jako potwora z 8 mackami. Pierwszy okaz tego gatunku został odkryty dopiero w 1925 roku – znaleziono jej szczątki w żołądku wyłowionego kaszalota. Dopiero w 2007 roku złowiono doskonale zachowany okaz o długości 10 m i o masie ok. 495 kg, zaś w 2008 roku naukowcy zaczęli rozmnażać ten okaz w akwarium wraz z inną kałamarnicą tego gatunku w celach badawczych. Warto zaznaczyć, że wcześniej aż do 2005 roku odnotowano jedynie 10 egzemplarzy tego gatunku. Największy z okazów złowiono w 2008 roku u wybrzeży Australii – ramiona mierzyły od 12 m do 15 m długości, zaś cały osobnik ważył 245 kg. W przeciwieństwie do kałamarnicy olbrzymiej, okaz ten żyje w wodach antarktycznych, chociaż młodsze osobniki można spotkać w nieco cieplejszych temperaturach. Są one również znacznie bardziej aktywne i agresywne, niż Architeuthis dux.
Kraken – Mityczny stwór morski a kałamarnica olbrzymia
Kraken – Mityczny stwór morski a kałamarnica olbrzymia
Kraken – Mityczny stwór morski a kałamarnica olbrzymia
Oba gatunki zaliczają się do dwóch największych przedstawicieli mięczaków. Nie są zbyt dobrze zbadane ze względu na ich rzadkie występowanie, co utrudnia również określenie, czy są one zagrożone wyginięciem czy też nie. Przedstawiciele obu z nich stanowią za to pożywienie kaszalotów, które nurkują na głębokość ponad 1000m, żeby zapolować na kałamarnice (których pożerają bardzo duże ilości, o czym świadczą niestrawione chitynowe części ich dziobów – ich rekordowa ilość w żołądku jednego martwego kaszalota wynosiła niecałe 18000), co zapewne znacząco przerzedza ich populację. Również u obu z nich stwierdzono akty kanibalizmu, kiedy jeden z osobników zjada drugiego – zazwyczaj po kopulacji, chociaż znacznie częściej dochodziło do odrywania macek przez inne osobniki gatunku, po czym ich pożerania. Buławy ramion chwytnych u obu gatunków mają zdolność do regeneracji. Nie jest znana nawet przybliżona długość ich życia, gdyż do tej pory spotkano niewiele osobników, a te, które zostały nagrane okazały się niezwykle płochliwe – znacznie bardziej, niż większość ryb czy mięczaków. Niewykluczone, że to właśnie kałamarnica olbrzymia została zaobserwowana właśnie przez Pliniusza Starszego i ochrzczona mianem morskiego potwora – w przypadku kałamarnicy kolosalnej żyjącej w znacznie zimniejszych wodach i na większej głębokości jest to bardziej nieprawdopodobne, ale niewykluczone, że późniejsze wzmianki mogły dotyczyć również tego osobnika.
Kraken – Mityczny stwór morski a kałamarnica olbrzymia
Dodatkowe źródła dla zainteresowanych:

Kraken:

1.https://mityczne.pl/kraken/
2.https://podarilove.ru/pl/uzhasnyi-kraken---mif-ili-realnost-kto-takoi-kraken-mnenie-issledovatelei-i-ochevidcev/
3.https://historia.trojmiasto.pl/Potwory-z-morskich-odmetow-n134901.html
4.https://www.kryptozoologia.pl/kraken,253,34,artykul.html
5.http://empiresilesia.pl/kraken/

Kałamarnica olbrzymia i kałamarnica kolosalna:

6.https://zwierzaki.pl/kalamarnica
7.https://www.medianauka.pl/kalamarnica-olbrzymia
8.https://www.medianauka.pl/kalamarnica-kolosalna
9.https://spidersweb.pl/2022/04/zywa-kalamarnica-olbrzymia-w-niewoli.html
10.https://www.opowiastka.com/ciekawostki1/fakty-o-kalamarnicy-olbrzymiej/
11.https://www.focus.pl/artykul/kalamarnica-olbrzymia-uchwycona-w-trakcie-polowania-to-pierwsze-takie-nagranie-w-historii-wideo
12.https://www.ekologia.pl/wiedza/zwierzeta/kalamarnica-kolosalna
13.https://www.big-animals.com/pl/kalamarnica-kolosalna/
14.https://proline.pl/?n=naukowcom-udalo-sie-zlapac-gigantyczna-kalamarnice
Obrazek zwinięty kliknij aby rozwinąć ▼
31
Krampus – Świąteczny diabeł torturujący i zjadający dzieci
Dzidki, o ile kiedyś wierzyliśmy, że święta to dobry czas spędzony z rodziną, a grzecznym dzieciom Św. Mikołaj przynosi prezenty, o tyle najgorszą rzeczą, jaką może spotkać niegrzecznych malców jest otrzymanie rózgi do bycia okładanym ją przez rodziców za karę (u europejskiego Mikołaja) lub bryłka węgla (w zamerykanizowanej wersji – chociaż teraz darmowym węglem niejeden by nie wzgardził). Jednak w Austrii, kraju dosyć znanego człowieka, który nie dostał się na kierunek artystyczny, niegrzeczne dziatki mogą obawiać się wizyty Krampusa – straszliwego anty-mikołaja, przy którym taki Grinch to pestka. Jest to bardzo niebezpieczny diabeł, który czerpie uciechę z porywania i torturowania niegrzecznych dzieci, a te, które mają na koncie najbardziej godne pogardy uczynki, nigdy nie powracają. Podobno po licznych torturach Krampus pożera je, zanim te jeszcze wydorośleją (najbardziej gustuje w mięsie młodych ludzi). Tak więc jest powód do bycia grzecznym. Co najmniej w teorii.
Krampus – Świąteczny diabeł torturujący i zjadający dzieci
Kim tak dokładniej jest Krampus?

Krampus jest diabłem wywodzącym się z austriackiego oraz bawarskiego folkloru, który ujawnia się jedynie w noc poprzedzającą Mikołajki, żeby porywać niegrzeczne dzieci i je karać znęcając się nad nimi poprzez stosowanie różnych tortur zależnych od uczynków dziecka. Sprawia mu to ogromną frajdę. Ma to za zadanie oczyszczenie dzieci z winy do czasu świąt Bożego Narodzenia, aby te mogły w nie wejść bez poczucia winy, po odkupieniu swoich złych czynów. Ma to pomóc w radosnym obchodzeniu tego okresu i pamiętaniu, aby zachowywać się grzecznie nie tylko w stosunku do współbiesiadników, ale również przez cały kolejny rok – jest to swoistego rodzaju nauczką. Dzieci, które dopuściły się strasznych czynów nie wracają już nigdy – po licznych torturach zostają zakatowane na śmierć, a niekiedy po ukaraniu zjadane są żywcem.

Krampusa przedstawia się jako diabła (przypominającego również trochę fauna) pokrytego skórą młodej owcy lub sierścią kozy, z kozimi kopytami, czarną czupryną i rogami kozicy górskiej – wyglądem bardzo przypomina naszego polskiego diabła, Rokitę. Jednak wyróżnia go niezwykle długi, smukły jęzor – przedstawia się go często z wywieszonym ozorem lub liżącego niegrzeczne dzieci, aby wstępnie posmakować ich skute strachem, przepocone poczuciem winy skóry. Daje to mu przedsmak prawdziwej uczty. Najczęściej ma ze sobą wielki, wiklinowy koszt zawieszany na plecy lub inny pojemnik do chowania weń niegrzecznych dzieci, z którymi następne ucieka do ciemnego lasu. W zależności od kraju może też być przedstawiany jako wiążący sznurowi dzieci ręce linami lub łańcuchami i prowadzący je do lasu gęsiego (zamiast siedzieć w koszyku na plecach Krampusa, dzieci poruszają się na własnych nogach).
Krampus – Świąteczny diabeł torturujący i zjadający dzieci
Niekiedy przedstawia się go jako noszącego maskę wykonaną z drewna lipowego, żeby zakryć swój odrażający wizerunek i oszukać dzieci, aby te otworzyły mu drzwi lub okno. Dlatego dawniej w Noc Krampusa (Krampusnacht) dzieci starały się siedzieć grzecznie w pokoju i nie otwierać nikomu drzwi ani okien. Grzeczne dzieci odmawiały modły, zaś Krampus widząc ich szczerość i brak poczucia winy zostawiał je zazwyczaj w spokoju. Czasami miał również tendencje do porywania młodych dziewek, które zachowywały się nieobyczajnie i spółkowały z mężczyznami przed zamążpójściem, gdyż te również trafiały w jego gusta kulinarne. Chociaż postać Krampusa wywodzi się z austriackiego folkloru, wierzenia w niego przyjęły się także w Bawarii, Tyrolu, Słowieni, Chorwacji, Niemczech oraz północnej części Włoch. Wierzono, że dzieci, które ukończyły co najmniej 16 lat nie mogą już być porywane przez Krampusa – wyjątkiem były niezamężne kobiety lekkich obyczajów o dosyć młodym wyglądzie, które demon mógł porywać nawet do 20-kilku lat.
Krampus – Świąteczny diabeł torturujący i zjadający dzieci
Krampus – Świąteczny diabeł torturujący i zjadający dzieci
Krampusnacht – Noc, w którą Krampus porywa niegrzecznych

W Austrii dnia 5 grudnia obchodzi się tzw. Krampusnacht, czyli Noc Krampusa – poprzedza ona Mikołajki. To właśnie tej nocy, przed przybyciem Św. Mikołaja diabeł porywa niegrzeczne dzieci, aby ukarać je i zwrócić większość z nich jeszcze przed nadejściem Bożego Narodzenia. Z tej okazji w średnich i dużych miastach obchodzi się festiwal, podczas którego dorośli przebierają się za Krampusy i przechadzają ulicami miasta tocząc ogniste kule, niosąc pochodnie czy prowadząc uwiązane dzieci. Festiwal niegdyś pełnił rolę przestrogi i miał przypominać, jaki los czeka dzieci, które będą dopuszczały się złych uczynków. Aktualnie jest to święto mocno związane nie tylko z samą paradą, ale również piciem gorących trunków czy kosztowaniem ulicznego jedzenia, co znacząco odbiega od obchodzonego kiedyś Krampusnacht, w której sama parada była skierowana głównie do najmłodszych i miała upomnieć ich, jak powinni się zachowywać, jeśli nie chcą być porwane (i być może nawet zjedzone) przez Krampusa. Na odwiedziny tego diabła nie było innej metody, niż być grzecznym – często wyczuwał on niegrzeczne dzieci przy pomocy swojego długiego języka czy braku szczerości podczas odmawiania modlitw do świętych.
Krampus – Świąteczny diabeł torturujący i zjadający dzieci
Co ciekawe, wierzenia dotyczące Krampusa były najsilniej kultywowane w alpejskich wioskach, które były dość mocno oddalone od najbliższych kościołów, więc dzieci nie miały stałego dostępu do kazań – dlatego właśnie straszono je Krampusem. Warto wspomnieć,  że sama idea tego austriackiego demona jest na tyle barwna i przerażająca, że odnalazła odzwierciedlenie również w horrorach (jak chociażby produkcja o tym samym tytule „Krampus”, która jednak odbiega znacząco od przekazów odnośnie demona i sprowadza go do zabijania i pożerania na miejscu – w tym również osób dorosłych).
Krampus – Świąteczny diabeł torturujący i zjadający dzieci
Dodatkowe źródła dla zainteresowanych:

1.https://www.naszeszlaki.pl/archives/32893
2.https://www.salzburg.info/pl/salzburg/adwent/krampusy-i-perchty
3.https://www.polishexpress.co.uk/czym-jest-krampus-poznaj-najbardziej-przerazajaca-tradycja-bozonarodzeniowa-wideo
4.https://ilove.wien/krampus-towarzysz-mikolaja/
5.https://ciekawe.org/2015/12/04/krampus-swiety-mikolaj-ktorego-wolelibyscie-nie-spotkac/
6.https://viennesebreakfast.com/krampus-brzydki-towarzysz-mikolaja/
7.https://www.zlotaproporcja.pl/2019/12/15/krampus-run-ischgl-austria/
8.https://krolestwo-olch.pl/krampusy-perchty-i-swiety-mikolaj/
9.https://innemedium.pl/wiadomosc/kim-jest-krampus-czyli-austriacki-swiateczny-demon
10.http://empiresilesia.pl/mity-i-legendy-krampus/
11.https://pawelwronski.blog/2015/10/30/austria-krampus-uosobienie-zla-z-przymruzeniem-oka/
12.https://minikar.ru/pl/doma-uyutno/dyavol-iz-evropy-kto-takoi-krampus-chitat-strashnye-istorii/
13.https://ochmilano.pl/krampus-tyrol-wlochy.html
14.https://www.yoair.com/pl/blog/the-significance-of-the-mystifying-and-mythical-krampus-in-austria/
15.http://i1.wp.com/metrocosm.com/wp-content/uploads/2015/12/anti-santas.png?w=1100
16.http://metrocosm.com/santa-clauses-of-europe/
17.https://www.euronews.com/video/2022/12/04/watch-vienna-marks-pre-christmas-period-with-mythical-krampus-parade
Obrazek zwinięty kliknij aby rozwinąć ▼
22
Wąż morski i zarazem król śledzi – Wstęgor królewski
Dzidki, czy słyszeliście kiedyś o królu śledziowym, który jest rzadko spotykaną rybą? Mowa tu oczywiście o wstęgorze królewskim, który z racji swojego bardzo długiego i spłaszczonego ciała uznawany był nawet za węża morskiego i pojawiał się już w legendach wikingów. Jako, że śledzie odgrywały niezwykle istotną rolę w diecie nordyckich wojowników, również ze względu na dosyć łatwą konserwację takiej żywności w formie suszenia, wędzenia czy marynowania, nic więc dziwnego, że śledziowy król zapisał się w licznych opowieściach żeglarzy i wojowników z północnych krain. Wierzono też, że okazanie mu należnej czci sprawia, że ławice śledzi pozostają blisko statku podążając za swoim królem, zaś brak szacunku spowoduje, że połowy śledzi będą nieudane. Wierzono też, że odpowiednie udobruchanie śledziowego króla pozwala na złowienie znacznie większych i dłuższych okazów. Więc jeśli weszliście w posiadaniu długich okazów śledzi, drogie Dzidki, być może rybak, który dokonywał połowu okazał odpowiednio dużo szacunku wstęgorowi królewskiemu.
Wąż morski i zarazem król śledzi – Wstęgor królewski
Dlaczego wstęgor królewski jest tak specyficzny?

Chociaż sam wstęgor królewski jest gatunkiem kosmopolitycznym, a więc posiada szeroki zakres występowania, przez człowieka spotykany jest naprawdę rzadko. Między innymi dlatego, że jest on rybą głębinową, która żyje raczej samotnie, niż w ławicach i spoufala się z innymi jedynie w okresie godowym. Żyją na głębokości od 20 m do 1000 m i żywą się krylem oraz małymi rybami. Ze względu na obszerny teren polowań wstęgora, zazwyczaj spotyka się tylko jednego osobnika na dosyć dużym obszarze. Mają one bardzo mocno spłaszczone ciało, których długość osiąga imponujące rozmiary, przez co zaliczane są do najdłuższych ryb świata. Na podstawie zarejestrowanych przypadków, kiedy to wzburzone fale morskie czasami wyrzucały wstęgory królewskie na brzeg, odnotowano, że najczęściej osobniki mierzą około 8 m długości, zaś najdłuższy z potwierdzonych przypadków miał długość przekraczającą 11 m. Istnieje również jedno niepotwierdzone pomiarami doniesienie o wyrzuconym na brzeg osobniku, którego ciało miało długość 17 m (to prawie tyle, co kałamarnice olbrzymie, gdzie największe z potwierdzonych osobników osiągały rozmiary nawet 18 m długości). Najcięższy potwierdzony okaz wstęgora królewskiego ważył aż 272 kg. Co ciekawe, podczas polowania używają narządów świetlnych znajdujących się blisko oczu oraz pod dolną częścią szczęki, dzięki czemu w ciemnych głębinach oceanu zwabiają swoje ofiary poszukujące źródeł światła, po czym chwytają je w ostre zęby i pożerają. Mają one również najdłuższą na świecie płetwę grzbietową przekraczającą aż 300 promieni – nie ma drugiego takiego rekordzisty wśród znanych gatunków ryb. Ponadto badania nad znalezionymi ogonami wstęgorów królewskich wykazały, że są one zdolne do samodzielnego odrzucania ogona niczym jaszczurka.
Wąż morski i zarazem król śledzi – Wstęgor królewski
Wąż morski i zarazem król śledzi – Wstęgor królewski
Wąż morski i zarazem król śledzi – Wstęgor królewski
Wąż morski i zarazem król śledzi – Wstęgor królewski
Wstęgor królewski i początek legendy o wężu morskim

Ze względu na swoje długie i mocno spłaszczone ciało oraz najdłuższą płetwę grzbietową przypuszcza się, że to właśnie wstęgor królewski dał początek legendom o wężu morskim, który posiadał mocno spłaszczone po bokach i bardzo długie ciało z imponującą płetwą grzbietową, która rozprzestrzeniała się po całej jego długości. Według przekazów, wąż morski miał straszyć rybaków, rozrywać im sieci oraz przepłaszać ławice ryb. Co ciekawe, najstarsze wzmianki o wężu morskim z opisu idealnie pasują do wstęgora królewskiego, który czasami przebywa na mniejszych głębokościach liczących sobie około 20 m głębokości, gdzie poluje. Istnieje kilka wzmianek o wężach morskich zaplątanych w rybackie sieci, które prawie natychmiast zostały rozerwane, co może również przekładać się na fakty, gdyż są to bardzo ciężkie ryby o bardzo długim ciele, a ich złowienie jest niezwykle trudne ze względu na budowę ich ciał.

Z czasem początkowe opowieści o straszliwych wężach morskich uległy zmianie i zaczęły budzić coraz większą grozę – o tym, jak samodzielnie potrafiły owinąć się wokół statku, żeby go zatopić czy zniszczyć pod ciężarem swego ciała, ale prawdopodobnie były to już opowieści pijanych żeglarzy. Jako ciekawostkę warto dodać, że kilka rycin mających przedstawiać rzekomego węża morskiego lub ich młode dosyć dokładnie odwzorowywały wygląd wstęgora królewskiego – najdokładniejsza pochodzi z 1895 roku. Kryptozoologia (nauka o krypto-zwierzętach, których nikt nigdy nie widział, ale których możliwe istnienie dopuszcza się ze względu na duże prawdopodobieństwo, że takie zwierzęta mogą istnieć, gdyż przekazy o nich nie przeczą logice i mogą mieć odniesienie w rzeczywistości – jak właśnie wspomniany wąż morski czy kraken) zakłada, że wspomnianym wężem morskim mógł rzeczywiście być wstęgor królewski, ale nie wyklucza się także możliwości, że to jeszcze inny gatunek podobny do niego, który może osiągać bardziej imponujące rozmiary, ale być nieliczny i żyć w takich głębinach, że jest on ciężki do zbadania.
Wąż morski i zarazem król śledzi – Wstęgor królewski
Wąż morski i zarazem król śledzi – Wstęgor królewski
Dlaczego wstęgor nazywany jest królem śledzi?

Wstęgory królewskie zyskały miano śledziowych królów między innymi na dosyć spore podobieństwo do śledzi, ale też bardziej imponujące rozmiary. Według przekazów rybaków i żeglarzy, miały one samodzielnie przewodzić ławicami śledzi poprzez hipnotyzowanie ich lub zaznaczanie swojej dominacji. Ponoć oddanie im odpowiedniej czci skutkowało obfitym połowem wspomnianych ryb, zaś zignorowanie lub złorzeczenie o nich miało odstraszać śledzie, które podążały wiernie za swym królem. Warto tutaj jednak zaznaczyć, że wstęgor królewski nie jest śledziem – chociaż tak samo, jak one należy do gromady promieniopłetwych, to już różnią się rzędem: są strojnikoksztaltne, podczas gdy śledzie są śledziokształtne. Jednak porusza się on falistymi ruchami podobnymi do tych, którymi poruszają się śledzie, stąd prawdopodobnie wikingowie w swoich opowieściach mogli pomylić je z bardzo dużym gatunkiem śledzi i nazwać ich królami. Mimo wszystko nie zdziwię się, jeśli znajdą się osoby, które chciałyby mieć takiego śledziowego króla na wigilijnym stole czy zrobić z takiego jeden wielki koreczek, gdyż.. są one jadalne.
Wąż morski i zarazem król śledzi – Wstęgor królewski
Wąż morski i zarazem król śledzi – Wstęgor królewski
Dodatkowe źródła dla zainteresowanych:

1.https://www.ekologia.pl/wiadomosci/srodowisko/gigantyczny-wstegor-krolewski-u-wybrzezy-kalifornii,18770.html
2.https://www.techpedia.pl/index.php?str=tp&no=26405
3.https://www.pressreader.com/poland/wiedza-i-zycie/20211027/281517934340699
4.https://sites.google.com/site/ryby2426/home/wstegor-krolewski
5.https://atlasryb.online/opis_ryby.php?id=427&ryba=Wstegor_krolewski__Krol_sledziowy_Regalecus_glesne
6.https://www.wikiwand.com/pl/Wst%C4%99gor_kr%C3%B3lewski
7.https://rybowanie.pl/ciekawostki_pelny.php?id=4
8.https://www.medianauka.pl/wstegor-krolewski
9.https://dinoanimals.pl/zwierzeta/gigantyczne-weze-i-potwory-morskie-mity-i-fakty/
10.https://www.kryptozoologia.pl/waz-morski-z-gloucester,434,34,artykul.html
Obrazek zwinięty kliknij aby rozwinąć ▼
0.10073494911194