5 l
8
Sytuacja z wczoraj. Biedronka. 3 facetów w kolejce do kasy. Jestem drugi... Podchodzi pierwszy:
- Dzień dobry
- Dzień dobry, karta moja biedronka?
- Nie mam
- A chce być Pan szczęśliwym posiadaczem karty moja biedronka?
- Nie
Po zapłaceniu podchodzę ja:
- Dzień dobry
- Dzień dobry, karta moja biedronka?
- Nie mam
- A chce być Pan szczęśliwym posiadaczem karty moja biedronka?
- A mogę być szczęśliwym nie posiadaczem karty moja biedronka?
- Ależ oczywiście
Po zapłaceniu, podchodzi ostatni facet:
- Dzień dobry
- Dzień dobry, a ja kartę posiadam i jestem szczęśliwy
- Dzień dobry
- Dzień dobry, karta moja biedronka?
- Nie mam
- A chce być Pan szczęśliwym posiadaczem karty moja biedronka?
- Nie
Po zapłaceniu podchodzę ja:
- Dzień dobry
- Dzień dobry, karta moja biedronka?
- Nie mam
- A chce być Pan szczęśliwym posiadaczem karty moja biedronka?
- A mogę być szczęśliwym nie posiadaczem karty moja biedronka?
- Ależ oczywiście
Po zapłaceniu, podchodzi ostatni facet:
- Dzień dobry
- Dzień dobry, a ja kartę posiadam i jestem szczęśliwy
5 l
13
Przypomniało mi się, jak 2 lata temu wpadłem do domu w zimę i patrzę... a tu na blacie stoi słoik z złotym płynem! Myślę - miód! No to chwyt za łyżeczkę, do słoika i do ust... wyobraźcie sobie jaką piękną mozaikę zrobiłem, jak bardzo zacząłem drzeć się i kląć, jak zacząłem skakać jak poparzony gdy na moje przewiane chłodem gardło powoli spłynęła maź nie słodka jak mi się wydawało... tylko olej.