29
Zgadza się i nie mam na myśli waszego śmierdziela ani mirabeli tylko pigwowca japońskiego. Ale o tym na końcu bo soki zrobiłem z pigwy ( tej wiekszej co wygląda jak gruszka), chociaż w tym roku mniej niż ostatnio a mam dwa drzewa.
Małe i kwaśne...
Do przetworzenia na soki 100 % bez cukru użyłem w zeszłym roku sokownika. Efekt średni, długo się gotowało i nie dało rady wszystkiego wycisnąć. Dlatego w tym roku postanowiłem użyć wyciskarki wolnoobrotowej której również wcześniej użyłem do przemrozonej aronii. Efekt poniżej 
Małe i kwaśne...
Po wyciśnięciu soku należy zebrać painke, ja dodatkowo przecedziłem jeszcze przez małe sitko. 
Małe i kwaśne...
Małe i kwaśne...
Później wyparzenie słoików w piekarniku ok 180-190 stopni 5 minut. Pierwszy raz zrobiłem pasteryzację na gorąco czyli podgrzałem do 80-85 stopni sok i przelałem do słoików. Efekt mamy poniżej. 
Małe i kwaśne...
Ale wracając do początku. Ponieważ cała operacja zajęła mi pół soboty to żona już wqurwiona na samą myśl że mamy jeszcze trzy krzaki pigwy japońskiej i mam się pozbyć owoców a najlepiej krzaków. Sąsiedzi nie chcą bo: "co mam z tym zrobić " ," na co mi to" ale jakym przyniósł pigwówkę to by każdy brał. Dlatego pytanie do was. Chce ktoś z was owoce pigwowca japońskiego? Niektóre potrzebują jeszcze ok 2 tyg aby dojrzeć. Podzieliłem na kartoniki i wyszły mi dwa po 6 kg. Czyli w sam raz dla dwóch osób. Nie chcę żadnych pieniędzy etc a jak załatwiamy sposób wysyłki? Myślę że InPost paczkomaty. Sami możecie nadać sobie przesyłkę, ja wskazuje tylko paczkmat a wy musicie mi przekazać kod nadania. Paczka musi być w formacie dużej 20 zł ale jak użyjecie kodów z aplikacji to zbijecie cenę do 10 zł. Zatem jeśli będzie zainteresowanie to dwie pierwsze osoby które chcą proszę się zgłosić pod tekstem w komentarzu. 
Małe i kwaśne...
Za około tydzień będzie jeszcze jedna paczka gdyż nie wszystkie opadły. 
Obrazek zwinięty kliknij aby rozwinąć ▼
0.061161994934082