30
Z większości rosyjskich regionów, a także z okupowanego przez Rosję Krymu, napływają doniesienia o coraz poważniejszych problemach z wypłatami dla żołnierzy walczących w armii agresora. Skala tego zjawiska nasiliła się w marcu - poinformował w środę portal Ukrainska Prawda za niezależnym rosyjskim portalem Wiorstka.
Wojskowym obiecuje się wynagrodzenia w wysokości 195 tys. rubli, czyli około 11 tys. zł miesięcznie, lecz w rzeczywistości żołnierze otrzymują niewielką część tej sumy lub wręcz nie dostają żadnych pieniędzy. Dotyczy to zarówno zawodowych żołnierzy kontraktowych, jak też rezerwistów zmobilizowanych na wojnę z Ukrainą i ochotników.

Pierwsze większe trudności w tym względzie pojawiły się w listopadzie 2022 roku, następnie problem nasilił się na początku bieżącego roku, a teraz stał się jeszcze poważniejszy - oznajmił ukraiński serwis, powołując się m.in. na liczne skargi żołnierzy i ich rodzin publikowane w rosyjskich sieciach społecznościowych. Jak powiadomiono, te trudności są obecnie zgłaszane w aż 52 spośród 83 regionów Rosji.
Wielu mieszkańców prowincji miało nadzieję, że jeśli wezmą udział w wojnie z Ukrainą i otrzymają za to sowitą zapłatę, to wówczas będą mogli odmienić swoje życie. Zderzyli się jednak z rzeczywistością, która wygląda inaczej - ocenił rosyjski socjolog Dmitrij Łobojko, cytowany przez Ukrainską Prawdę.

Problemy finansowe dotykają Rosjan
W pierwszej połowie marca Radio Swoboda przekazało, że z podobnymi trudnościami mierzą się też rosyjscy nauczyciele. Jak wówczas informowano, wielkość zadłużenia budżetu państwa wobec nauczycieli osiągnęła 152 mln rubli, czyli około 9 mln zł. Podkreślano, że w porównaniu ze styczniem ta wartość wzrosła aż 15-krotnie i znacząco przewyższyła najbardziej alarmujące wskaźniki z roku ubiegłego.

Wprowadzone w ostatnich miesiącach sankcje UE dotyczące rosyjskiej ropy naftowej mocno uderzają w Kreml, a nowi nabywcy surowca, tacy jak Chiny i Indie, dyktują niższe ceny. Sytuacja jest katastrofalna, bowiem Władimir Putin nie przygotował gospodarki kraju na taką przyszłość. Rosja nie posiada innych filarów ekonomicznych poza eksportem energii, dlatego embargo UE sprawia, że Kreml ma mniej pieniędzy w budżecie - oceniał w lutym Michael Rochlit, profesor ekonomii z uniwersytetu w niemieckiej Bremie.

https://i.pl/kolejne-problemy-rosyjskiej-armii-nie-ma-pieniedzy-na-wyplaty-dla-zolnierzy/ar/c1-17394859
Obrazek zwinięty kliknij aby rozwinąć ▼
8
Generał Putina wycofany z Donbasu. Groził oficerowi pistoletem i skonfliktował się z wagnerowcami
Radio Swoboda poinformowało, że generał Aleksandr Łapin otrzymał nową funkcję. Został szefem Sztabu rosyjskich Wojsk Lądowych. W październiku odwołano go z funkcji dowódcy Centralnego Okręgu Wojskowego, a de facto funkcji pełniącego rolę nieformalnego dowódcy rosyjskiego zgrupowania operującego na okupowanych terytoriach wschodniej Ukrainy. Łapin miał zasłynąć z brutalności wobec żołnierzy i nieudolności w dowodzeniu.
Odwołanie Łapina w październiku 2022 roku nie było związane z jego zachowaniem wobec podwładnego, a z niepowodzeniami na wschodniej Ukrainie. Operacja charkowsko-izjumska w wykonaniu Sił Zbrojnych Ukrainy była spektakularnym rajdem przez rosyjskie pozycje. Odpowiedzialnością za wspomnianą klęskę obarczono właśnie Łapina. Ponadto po Lisiczańsku, Rosjanie nie zdobyli kompletnie nic znaczącego na wschodniej Ukrainie. Nie zmienił tego fakt, że Łapin został odznaczony przez Putina tytułem „Bohatera Rosji". Co ciekawe w kontekście tego odznaczenia, Łapin miał zasłynąć tchórzostwem na polu walki i trzymaniem się z dala od linii frontu. Dymisja i przerzucenie go do sztabu wojsk lądowych może nie obniża autorytetu Łapina w rosyjskim wojsku – to wciąż znacząca funkcja, ale możliwe iż oddala go w pewnym sensie od biegu wypadków na froncie. W grę wchodzą prawdopodobnie tarcia frakcji na Kremlu, a nie formalny zakres kompetencji poszczególnych wojskowych. 

Drugim „dnem" w całej sprawie jest rosnąca pozycja Jewgienija Prigożyna, właściciela tzw. Grupy Wagnera. Frakcja Prigożyn-Kadyrow jest coraz silniejsza, a obaj wpływowi rosyjscy oligarchowie (Kadyrowa też tak możemy określić) krytykowali Łapina. Na wschodniej Ukrainie coraz większą rolę w działaniach operacyjnych odgrywają wagnerowcy. Głównodowodzący wojsk inwazyjnych gen. Sergiej Surowikin jest określany jako wojskowy blisko związany z Prigożynem, a więc Łapin pomimo istotnej nowej funkcji może być odsuwany od wpływu na wojnę. Gdy w grę wchodzi polityka łatwo przewidzieć, że Łapin z siedziby sztabu może torpedować działania swoich krytyków. Zwłaszcza, że od jego dymisji w październiku 2022 roku nowi dowódcy utrzymali status quo frontowych niepowodzeń. To samo zrobił minister obrony Sergiej Szojgu – obiekt krytyki frakcji Prigożyn-Kadyrow. Dla „równowagi", w czasie nieudanych szturmów wagnerowców na Bachmut, na froncie rozlokował konkurencyjną wobec najemniczej Grupy Wagnera formację „Patriota". Z perspektywy Kijowa, nie jest to wcale taka zła informacja – niech konflikty personalne rosyjskiej wojskowej „wierchuszki" trwają nadal, przekładając się na frontowe niepowodzenia.
Obrazek zwinięty kliknij aby rozwinąć ▼
0.076300859451294