W dużym skrócie: aktualnie jest godz. 10:10.
Około 6:00 skończyłem pracę, zrobiłem małe zakupy w drodze do domu, szybki prysznic, 07:00 wyjazd na wieś (żonka już czekała), na miejscu o 08:10 (ok. 50 km od Krakowa).
08:30 po szybkiej kawie (podczas przebierania) wyjazd w pobliże lasu (nie do lasu!!!), 08:40 wejście między drzewa :)
Minutę później moje pierwsze znalezisko - piękny czerwony kozak.
Mieliśmy tylko godzinę na polowanie, stąd grzyby całkowicie nieoczyszczone (nie robię tego zazwyczaj, normalnie nie znoszę wkładać brudnych grzybów do koszyka).
Aktualnie na szybko siadłem do komputera żeby na bieżąco się pochwalić bo mam 15-20 minut "wolnego", po powrocie dopiero będziemy je czyścić. W południe muszę być przed kompem w domu, stąd takie tempo - jak nie padnę to po południu może wrzucę rezultaty polowania "na czysto".
Ci co mają jobla na punkcie zbierania grzybów pewnie zrozumieją, reszcie życzę dobrego dnia :)