12
Jedno z najbardziej znanych dzieł Stanisława Lema. Nadal cenione, mimo powstania w 1964 r. Przykładem najnowszych inspiracji są komiks wydany w 2019 r. oraz growa adaptacja z 2023 r. Dla mnie najlepsza powieść w dorobku mistrza. Panie i Panowie, przed wami "Niezwyciężony".
Kącik czytelniczy dzidowca #12: Niezwyciężony
"Niezwyciężony" to statek kosmiczny, któregy wyruszył z misją odnalezienia zaginionej jednostki tej samej klasy. Dowództwo pełni na nim niejaki Horpach, człowiek doświadczony, chłodny i zachowujący spokój w każdej sytuacji. Jego zastępcą jest bardziej emocjonalny Rohan, którego można chyba uznać za głównego bohatera powieści. To właśnie interakcje między nimi są jednym z istotniejszych wątków fabularnych. 
Łączność z okrętem "Kondor" została utracona po lądowaniu na planecie Regis III, znajdującej się w konstelacji Liry. Po przybyciu na miejsce załoga Niezwyciężonego rozpoczyna poszukiwania. Z uwagi na nieznajomość potencjalnych zagrożeń odbywają się one z najwyższą ostrożnością: procedury bezpieczeństwa najwyższego stopnia, pola siłowe, pełna gotowość bojowa. Szybko okazuje się, że pustynna planeta pełna jest tajemnic.
Kącik czytelniczy dzidowca #12: Niezwyciężony
Jak to zwykle u Lema bywa, fabuła stanowi podstawę do naukowo-egzystencjalnych rozważań. Poruszane są dwa motywy. Pierwszy dotyczy pytań o życie. Kiedy ono się zaczyna? Jaka jest granica między materią ożywioną a nieożywioną? Zaprezentowano tu ciekawe spojrzenie na ewolucję i adaptację. Drugi motyw poświęcono naszej wrodzonej chęci do rozumienia wszelkich zjawisk i kontroli nad nimi. Gdy załoga mierzy się z czymś, co wykracza poza zdolności pojmowania, ujawniają się ograniczenia i wady ludzkich schematów myślowych. Jedynie Rohan zdolny jest do ich przekroczenia, jego więc ustami autor przekazuje swoje refleksje.
Kącik czytelniczy dzidowca #12: Niezwyciężony
Lem często w swoich dziełach bombarduje skrupulatnymi opisami technicznymi. Tutaj jest tego jednak mniej, dzięki czemu zachowany został przyjazny dla czytelnika balans pomiędzy przesadną szczegółowością, a zbywaniem ogólnikami. Wynika to z położenia większego nacisku na rozważania filozoficzne. Moim zdaniem książka dzięki temu dużo zyskuje względem innych powieści autora. Refleksje pozostają na długo w pamięci i zmieniają sposób postrzegania świata. Polecam i wypierdalam.
Obrazek zwinięty kliknij aby rozwinąć ▼
20
"Fiasko" to ostatnia książka napisana przez Stanisława Lema. W Polsce została wydana po raz pierwszy w 1987 r. Choć jej głównym wątkiem jest próba nawiązania kontaktu z cywilizacją pozaziemską, szeroko zaprezentowane zostały tu również inne motywy znane w science fiction, takie jak hibernacja, podróże międzygwiezdne, czy sztuczna inteligencja. W każdym z nich zawarte jest coś nowego względem ich zwyczajowego wyglądu w filmach, grach, czy książkach.
Kącik czytelniczy dzidowca #6: Fiasko
Akcja rozpoczyna się około 100 lat przed wylotem statku kosmicznego wysłanego z misją  na spotkanie mieszkańców planety Kwinta. W pierwszych rozdziałach wyjaśniono, w jaki sposób jeden z członków załogi znalazł się w hibernacji. Ten wątek wygląda ciekawie, ponieważ zwykle w SF bywa tak, że facet budzi się, otrzepuje i od razu jest gotowy do działania. Przede wszystkim ukazane są koszty anatomiczne i psychologiczne, jakie musiał ponieść bohater. Nie jest to rzecz prosta i bezbolesna. Dalej, w toku powieści, próbuje on przystosować się do nowej rzeczywistości.
Kącik czytelniczy dzidowca #6: Fiasko
Przy opisywaniu technologii używanej w podróżach międzygwiezdnych Lem ułatwił sobie życie wymyślając w fizyce hipotetyczny przedział energetyczny. Po jego odkryciu ludzie stali się zdolni do wykorzystywania zjawisk grawitacyjnych i kwantowych na skalę kosmiczną. No i robią to w sposób spektakularny. Lot na odległą o lata świetlne planetę odbywa się przy użyciu efektów relatywistycznych i czarnej dziury! Później również dzieją się rzeczy, o których się nawet fizjologom nie śniło. Niezwykle to wszystko pomysłowe, realizatorzy podobnych przedsięwzięć z dalekiej przyszłości będą mieli znakomite źródło inspiracji.
Kącik czytelniczy dzidowca #6: Fiasko
Statkiem zawiaduje sztuczna inteligencja o symbolicznej i wiele mówiącej nazwie – GOD (General Operational Device). Jest to maszyna o olbrzymiej mocy obliczeniowej, która służy załodze również jako doradca zdolny analizować wydarzenia w różnych wariantach i wyciągać z nich wnioski. To co jednak stanowi jego siłę, bywa też wadą. Bazując na logice i zasadach prawdopodobieństwa może zabłądzić w pułapki myślowe, z którymi może poradzić sobie człowiek.  W szerszym sensie jest to refleksja nad możliwością powstania rozumu dorównującego ludzkiemu, ale wolnego od jego wad. Okazuje się jednak, że nie da się tego połączyć. Szczytowa wersja SI ostatecznie może być albo doskonale logiczna, albo ludzka.
Kącik czytelniczy dzidowca #6: Fiasko
No i kontakt. Niezwykle oryginalna i dająca do myślenia wizja. Jako główny problem poruszono tu odmienność umysłów, które myślą tak bardzo róznymi od siebie kategoriami, że nie ma między nimi płaszczyzny, ani tak naprawdę nawet chęci porozumienia. Jedni nie chcą w ogóle, a drudzy chcą tak bardzo, że w tej obsesji posuwają się do czynów, które są jego przeciwieństwem. Stąd właśnie tytuł książki. Moim zdaniem jest ona znakomita. Różne kategorie wizji przyszłości umiejętnie zostały splecionie w jedną historię, tak więc jeśli chodzi o gatunek science fiction jest to powieść kompletna. Polecam i wypierdalam.
Obrazek zwinięty kliknij aby rozwinąć ▼
17
Stanisław Lem jest niewątpliwie mistrzem gatunku science-fiction. W swoich powieściach futurystyczne wizje przeplata często z rozważaniami na tematy filozoficzne i społeczne. Przykładem takiego dzieła jest napisany w 1958 r. "Eden".
Kącik czytelniczy dzidowca #3: Eden
Bohaterami powieści jest załoga statku kosmicznego, który rozbija się na nieznanej planecie. Przedstawiono ich wyłącznie w odniesieniu do pełnionych funkcji. Są to więc koordynator, inżynier, chemik, fizyk, cybernetyk i doktor. Po katastrofie podejmują próbę naprawy rakiety, jednocześnie eksplorując nieznany glob w poszukiwaniu zasobów oraz z czystej ciekawości. Szybko odkrywają, że na planecie istnieje życie. Nie tylko proste formy, ale również zaawansowana cywilizacja. Jej funkcjonowanie stanowi dla nich zagadkę, którą starają się rozwikłać.
Kącik czytelniczy dzidowca #3: Eden
W książce przeplatają się dwa motywy. Pierwszym i głównym jest kontakt z pozaziemską cywilizacją. Bardzo ciekawie wymyśleni zostali jej przedstawiciele. Pomysł na wygląd i ewolucję obcych to prawdziwy majstersztyk. Są oni tak różni od ludzi, że zrozumienie ich jest bardzo trudne, a może nawet wręcz niemożliwe. Tym samym Lem uzmysławia nam, jak ograniczone do naszych realiów jest spojrzenie na tę kwestię. Drugi motyw w zasadzie wynika z pierwszego. Na podstawie przeżytych przygód bohaterowie starają się pojąć panujące na planecie zwyczaje. Ich domysły, coraz bogatsze w miarę zdobywania wiedzy, służą autorowi do przedstawienia pewnych mechanizmów sprawowania władzy. Książka ma więc zarówno interesującą akcję, jak i warstwę refleksyjną. Polecam i wypierdalam.
Obrazek zwinięty kliknij aby rozwinąć ▼
0.074114084243774