45
Jak idealnie wejść w nowy rok z spierdoleniem? Już przedstawiam!
Od miesiąca planowany sylwester, miały wbić 4 osoby- 2 kolegów i 2 koleżanki. Wszystko zaplanowane idealnie, chata wolna, żarcie kupione (alko nie bo jestem gimbusem abstynentem i mame nie pozwoli), jeden z kumpli nawet zadeklarował się przynieść fajerwerki coby wyjść przed blok i puścić o 24, ogólnie miodzio.
Kilka dni wcześniej dowiedziałem się że siostra zostaje w domu. Troche chujnia, ale reszta powiedziała ze żaden problem i będzie zajebiście.
Wczoraj wieczorem jeden z "kolegów" oświadczył że nie idzie ponieważ jedzie do wujka. Czaicie kurwa? Planować coś od miesiąca a typ nagle mówi ze nie idzie. Myślę spoko, zostaje jeszcze drugi i 2 koleżanki, może będzie fajnie. Pisze do typa upewniając się czy on także nie ma zamiaru odjebać numeru i kurwa dobrze zrobiłem. Teraz zostało nas 3, ja i 2 koleżanki. Ja już nieco zesrany bo jestem pizdą co jak widzi laske to spierdala, ale one mówią że będzie zajebiście to spoko.

I kurwa co? Pół godziny temu napisały że jednak nie przyjdą bo pozmieniały im się plany. I tak z 5 osobowej ekipy zostałem sam. Sam z lodówką pełną żarcia kupionego na tę okazję. Sam z planami na wyjście z przegrywu. Sam ze swoim spierdoleniem.
Zajebisty sylwester kurwa.
Teraz trochę smutam bo zawsze śmiałem się widząc w komentarzach dzidki mówiące że dzidowiec nie ma przyjaciół, a okazało się prawdą
Dlaczego życie jest taką kurwą?
Mieliście racje dzidowcy...
Obrazek zwinięty kliknij aby rozwinąć ▼
0.0816810131073