11
Młody
Niedawno zakupiliśmy dom, a wraz z nim trochę kur i dwa bezimienne koty - młodego i napewno ponad 13 letnią kotkę. Kotki nie ma już z nami na tym świecie, odeszła niedoczekawszy kolejnej wiosny. Lament Młodego był wielki. Z tego co wiemy, wychował się z nią od małego, a mimo, że nie był jej dzieckiem, traktował ją jak matkę. Młody był zdziczałym kotem, ale na chwilę obecną, od stycznia, daje się już głaskać podczas karmienia, o które ochoczo dopomina się głośnym miałczeniem każdego ranka i wieczoru. Na chwilę obecną staramy się go przyzwyczaić do transportera, by chociaż raz w życiu odwiedził weterynarza. 
Obrazek zwinięty kliknij aby rozwinąć ▼
0.085226058959961