Pamiętajcie drogie dzieci, dawajcie napiwki, dzięki temu restaurator będzie mógł żyć trochę lepiej, bo zamiast płacić pracownikom, będzie mógł opłacać szkołę, przeprowadzać się.
Ja proponuję wprowadzić obowiązkową opłatę (+100%) tytułem "na otarcie łez właściciela restauracji. Albo nawet 10 różnych opłat, żeby do reszty się popierdoliło w głowach klientom.