26
Siema!
Jestem obserwatorem pewnej sytuacji i zastanawiam się o co może chodzić. Może ktoś z Was rozkmini tok myślenia. 

Kontekst:
Są rodzice w podeszłym wieku i posiadają jednego syna.
Syn posiada dzieci z dwiema różnymi kobietami.
Jeden rodzic umarł ponad 15 lat temu i kazał syn nie przepisywać nic. W sensie nie przepisywać własności na matkę. Do dzisiaj wszystkie rachunki są na typa co kilkanaście lat nie żyje...
Matka tego syna jest obecnie w kiepskim stanie i jest jej bliżej niż dalej.

Moje pytanie:
Czemu nie chciał tego przepisywać? Co mi umyka? Co można zyskać na takim zabiegu?

Chciałem załatwić im dotacje z powiatu na wymiane pieca, ale właściciel nie żyje i chuja można zrobić.

O co kurwa chodzi w tym gównie?
Wypierdalam!!!
Obrazek zwinięty kliknij aby rozwinąć ▼
44
Siema!
Temat trudny ale kurwa jak to uslyszlem to rozjebalo mi łeb!

Kontekst:
Ojciec i Matka po rozwodzie, maja dwójke dzieci.
Ojciec ma nowa żone, która go buntuje. Też ma dziecko bla bla...

I nagle ta nowa dupa Ojca namawia by wydziedziczyc 15 letniego chłopaka. Powod ze nie uznaje nowej baby ojca i samego ojca.

Kurwa! To jest dziecko i kurwa chuja ma w bani, a oni chca to wydziedziczyc?!

Pytanie:
Czy takie cos jest mozliwe? Prawnie? Jak etycznie o tym myslicie?

Byłem w towarzystwie tych ludzi i raczej juz nie bede.

Wypierdalam....
Obrazek zwinięty kliknij aby rozwinąć ▼
0.077488899230957