co uczynić?

86
No i się stało.
Prawie 5 lat i poszła w bok. No ale zanim wyszło to pogarda, odpychanie, wiecie takie tortury dla debili od suk.
Do rodziców poszedłem. Jestem najwidoczniej nadwrażliwy... Bo nie mogę spać, nawet minuty. Serce gra koncert cały czas, ale co chwilę inny gatunek muzyczny. Arytmia, srytmia itp. 
Jak sobie z tym poradzić? Iść do psychiatry po jakieś tabsy? Wóda nie działa. A tyle, żeby zadziałała wypić nie mogę bo jednak pracuję.
Obrazek zwinięty kliknij aby rozwinąć ▼

Zmieńmy polski system penitencjarny

562
Zmieńmy polski system penitencjarny
Wszyscy znamy już ten obrazek. Cyniczny uśmiech i zachowanie, niczym dzieciak, który dostaje opierdol od matki, ale zamiast okazać skruchę zaczyna ją przedrzeźniać. A wiecie czemu tak jest? Bo dla takiego pierdolonego patusa więzienie nie jest niczym strasznym.
Znam dość sporo osób, które siedziały w więzieniu. Nie piszę tego, żeby się chwalić jakie to ja mam znajomości, bo w żaden sposób mi to nie imponuje, a wręcz przeciwnie. Ale tak się złożyło, że ich znam, w takiej okolicy mieszkam od urodzenia. I wiecie co? Nikt z nich nie wspomina pobytu w pierdlu jako coś strasznego. Ok, woleliby być na wolności, nie mówią, że więzienie to jest coś fajnego, ale nie spotkałem się jeszcze, żeby któryś z nich powiedział "Ja pierdole, zrobię wszystko, żeby tam nie wrócić". Jest wręcz odwrotnie - większość z nich tak bardzo nie przeraża wizja powrotu do pierdla, że po jakimś czasie tam wraca. Nie mają motywacji by odmienić swoje postępowanie, bo wizja aresztu ich nie przeraża. I dokładnie to samo jest z tym chujem żakiem. On za pewne też ma znajomych kryminalistów. Też zna historie zza krat i pewnie jeszcze lepiej niż ja wie jak wygląda życie tam. I właśnie to życie w areszcie jest na tyle lajtowe, że nie przeraża go nawet kiedy jest już na sali sądowej i wie, że teraz toczy się tylko kwestia ile posiedzi. Nie powinno tak być. Więzienie powinno być czymś tak traumatycznym i niemiłym, żeby taki człowiek trząsł się na samą myśl, że mógłby tam trafić. Kumple po wyrokach powinni mu opowiadać takie historie zza krat, że brodaty kondon plakałby na kolanach i jak najłagodniejszy wyrok. To właśnie byłoby pierwsze co zmieniłbym w tym kraju, gruby dane byłoby mi rządzić - dość przywilejów dla więźniów. Minimalna dieta, minimalne warunki sanitarne, zero luksusów i dogodności, za to ciężka praca i dotkliwe kary za niesubordynację. Tak tylko chciałem dotknąć tego tematu na poważnie, bo obawiam się, że przez ilość memów ten jebany śmieć żak stanie się tylko powodem do żartów, a powinien stać się na stałe obiektem ostracyzmu i plucia na zjebany ryj. Mam nadzieję, że w więzieniu trafi się jeden sprawiedliwy, który chociaż ukręci mu wora, albo przecweli pod natryskiem.
Obrazek zwinięty kliknij aby rozwinąć ▼

Madka roku

9
Emily Long opublikowała na TikToku post o diagnozie raka mózgu u męża oraz stresie i żałobie z jakimi borykała się rodzina.
Następnie zastrzeliła swojego 48-letniego męża, Ryana Longa, oraz dwoje z trójki dzieci, 8-letniego Parkera i 6-letniego Ryana, a następnie popełniła samobójstwo 18 sierpnia.
Ryan Long zginął od wielu ran postrzałowych. Dzieci zginęły od pojedynczych ran postrzałowych.
W domu znaleziono nienaruszone trzecie, trzyletnie dziecko.
Obrazek zwinięty kliknij aby rozwinąć ▼
0.14566111564636