25
Jestem osobą ktora mieszka na granicy z Czechami. Wiele się słyszy o panujacym tam problemie WZW. Niektóre sklepy wpadły w taką paranoje, że mają stanowiska w sklepach gdzie dezynfekuje sie pieniądze. Może to prawda może i nie. Nwm jestem zwykłym szarakiem w firmie, lecz liczba zachorowań w moim regionie wzrasta. W takim razie dlaczego granica nie została zamknięta? Jak w przypadku covida? Skoro jakiś przygraniczny kraj boryka sie z chorobą to logiczne jest zamknięcie granicy, byśmy tego nie mieli u siebie 
Obrazek zwinięty kliknij aby rozwinąć ▼
0.07101583480835