26
Świadomość można trenować poprzez regularne kierowanie uwagi na bezpośrednie doświadczenie chwili obecnej i uczenie się obserwowania własnych myśli, emocji oraz doznań z ciała bez automatycznego wchodzenia w ich treść i bez uznawania ich za absolutną prawdę. W praktyce oznacza to rozwijanie nawyku „widzenia” tego, co dzieje się w umyśle, zamiast bycia całkowicie wciągniętym w narrację myślową, co stopniowo buduje przestrzeń pomiędzy bodźcem a reakcją. Kluczowym elementem jest powtarzalność, ponieważ świadomość nie jest stanem jednorazowym, lecz umiejętnością, która wzmacnia się przez codzienne, nawet krótkie momenty uważności, takie jak obserwacja oddechu, zauważanie napięć w ciele czy świadome rejestrowanie otoczenia bez oceny. Z czasem taki trening prowadzi do tego, że myśli nadal się pojawiają, ale tracą swoją automatyczną władzę nad zachowaniem i emocjami, a człowiek zaczyna rozpoznawać je jako wydarzenia w świadomości, a nie definicję siebie. W bardziej zaawansowanym etapie rozwój świadomości polega na coraz subtelniejszym zauważaniu samego aktu bycia świadomym, czyli nie tylko treści doświadczenia, ale też faktu, że jest ktoś lub coś, co to doświadczenie obserwuje, co w wielu tradycjach opisuje się jako pogłębienie obecności i stabilności wewnętrznej.
Obrazek zwinięty kliknij aby rozwinąć ▼
85
Od zawsze mam problem z koncentracją, zawsze to olewałem i jakoś z tym żyłem. Mój problem polega na tym, że nie czuję rzeczywistości, nie ma mnie tu i teraz, a tak jakbym leciał na autopilocie. Myślałem, że to normalne, że każdy tak ma, ale chyba tak nie jest. Często się zamyślam, zawieszam jak Windows, myślę wtedy głównie o wydarzeniach z przeszłości. Takie jakby flashbacki, ale bardziej wracam do tych chwil i tworze w głowie różne scenariusze. Tak jest praktycznie cały czas, nawet podczas pisania tego tekstu złapałem się tym kilka razy. Przypominam sobie sytuacje zarówno sprzed kilku chwil, godzin, dni, ale i takie sprzed lat losowo wpadają mi do głowy. Często mam przez to problemy w pracy, bo przez brak koncentracji czasami przerastają mnie proste rzeczy, nawet takie które już kiedyś robiłem. Ciągle myślę o czymś innym niż to, co jest tu i teraz. 

Postawnowilem coś z tym zrobić. Na terapię nie mam co liczyć, bo pracuje w delegacjach i nie mam kiedy chodzić do psychologa czy innego terapeuty. Póki co postawiłem odstawic alko i zioło. Chcę się też wziąć za medytacje i poczytałem trochę o "fullmindness".

Znacie podobne przypadki? Może mi ktoś coś podpowiedzieć, co robić, w którym kierunku się udać i czy w ogóle mogę naprawić swoją głowę? 
Obrazek zwinięty kliknij aby rozwinąć ▼
0.073883056640625