W telegraficznym skrócie:
W 2024 roku, dzięki współpracy z Gminą Krasne udało mi się objąć opieką zamkniętą szkołę podstawową w miejscowości Milewo-Szwejki. Obiekt ulegał systematycznej degradacji i moim celem stało się podniesienie tego miejsca z ruin i przekształcenie go w nowoczesny ośrodek rekreacji, szkoleń, patriotyzmu, kultury i sportu.
Kluczową ideą projektu jest to, aby funkcjonował on w pełni bezpłatnie – tak, aby wiedza, infrastruktura i przestrzeń były dostępne dla wszystkich, bez żadnych barier finansowych. Dlatego też większość prac wykonuje samodzielnie, aby redukować koszty.
Czekając na wydanie pozwolenia na budowę, zająłem się własnoręcznie odnowieniem byłego herbu szkolnego. Wykonanie jednego masztu sztandarowego to koszt od 1000zł do 6000zł w zależności od jego jakości. Przy dwóch masztach, cena staję 5 cyfrowa.
Ludzie mnie pytają skąd u mnie tyle umiejętności - ja odpowiadam - bieda...
W rzeczywistości stale mam na uwadzę to, że dysponuję funduszami, które przekazaliście mi w określonym celu, dlatego też staram się wykorzystać je gospodarczo.
Człowiek całe życie próbuje wygrać coś na loteriach, a tu już po kilku uderzeniach łopaty wychodzą skarby!
W miejscu, w którym obecnie stoi budynek szkoły, znajdowała się kiedyś stara drewniana szkoła.
W wykopie odnaleźliśmy broszkę, wykonana ręcznie z cyny oraz ołowiu, kamienie to szkło. Być może należała kiedyś do nauczycielki lub belferki. Ponadto z ziemi wyszła jeszcze podkowa i kamień szlifierski. Znaleźliśmy także pobite okna i cegły przedwojenne.
Do wielkich ciekawostek należy to, że wreszcie odnaleźliśmy rurę, którą kradną nam wodę z przyłącza, a także kabel elektryczny, który zmierzał do sąsiedniej nieruchomości. Z moich poprzednich wpisów możecie się dowiedzieć, jakie przygody miałem z sąsiadami.
Niestety czas też przejść do złych wiadomości. Podczas prac porządkowych połamała mi się nowa betoniarka. Niestety to zatrzymało dotychczasowe prace. Betoniarka jest bardzo potrzebna do zabezpieczenia wykopu przed osuwaniem się. Niestety fundusze, które udało mi się zebrać już się skończyły.
Jesteśmy w połowie zbiórki, brakuje dużo pieniędzy na zadaszenie obiektu, ale nie poddaje się - walczę dalej.
Frima Bricomarche zaoferowała ogromne rabaty, sięgające nawet 20-30% na materiały, więc często rezygnują z swojej marży na rzecz wsparcia projektu, za co im serdecznie dziękuję!
W poprzednich wpisach wspominałem o swoim zdrowiu. Sytuacja jest już klarowna. Niestety dopadła mnie hiperglikemia, która stała się powodem pojawienia się bradykardii. W ostatnim miesiącu schudłem już 20kg, mam zapalenie trzustki i problemy z krążeniem.
Wbrew pozorom, praca fizyczna przy projekcie bardzo pomaga mi w zdrowiu, gdyż leżąc na lekach - doszłoby do zaniku mięśni i prawdopodobnie zawału serca.
Największą tragedią jest chyba utrata obuwia. Przez intensywność prac, straciłem już drugą parę. Dorzuć złotówkę na nowe buty! ;)