203
"Przestępca i tak zdobędzie broń"
Jak się okazuje, na szczęście nie jest to takie proste i większość tych pseudogangsterów bawi się wiatrówkami i replikami ASG.
"Przestępca i tak zdobędzie broń"
ASG oczywiście 
Tak więc chyba jednak regulowany dostęp do broni wcale nie jest taki zły, bo jak się okazuje, wcale tej nielegalnej broni na ulicach tyle nie ma.
A nadal każdy normalny obywatel bez większego problemu może legalnie wejść w posiadanie broni.
Obrazek zwinięty kliknij aby rozwinąć ▼
26
Zbieractwo
Dziś kupiłęm swoją (nie pierwszą ogólnie) pierwszą jednostkę wybiueranąwyłacznie oczami. 
Otworzyłem swoje lokalne sklepy, ostawiłem przeglądarkę tak aby nie było widać ceny, i zaczęło się scrolowanie i wybieranie
Spośród pistoletów od około 3000pln do nawet 40k (ale aż tyle to mnie nie stać xD)
Wybór padł na Tanfoglio Stock Master Xtreme OR CHR. Jeszcze nie został przetestowany, ale samo posiadanie cieszy mnie na tyle że już chciałem się pochwalić :)

Jest to jedno ze spełnionych marzeń aby kupić sobie pistolet który wygląda (W mojej ocenie) wyjątkowo (mimo że nie jest to jakiś fikuśny z grawerami) to jest to pistolet dla mnie piękny pierwszej klasy (nie podstawówki) ale nie wykluczam zapachu chloru w pobliżu.  
Obrazek zwinięty kliknij aby rozwinąć ▼
24
Wiecie, że dorobiliśmy się niedawno epickiego DOMKU WIELORODZINNEGO stylizowanego na średniowieczny zamek?
Domek Wielorodzinny
A jak się to udało? A no wystarczylo, że urzędnicy przymknęli oko na brak "kilku" pozwoleń, opinii, a finalny projekt nieco się różnił od tego przedstawionego, jako projekt, na który wydawane miały być zgody.

Komuchy z PISu chciały zatrzymać budowę tej perełki, ale na szczęściej przedsiebiorcy i prawym urzędnikom udało się jakoś doprowadzić projekt do skutku.
Myślę, że żeby coś takiego osiągnąć, to wstawać o 6:00 nie wystarczy, tu już minimum 5 rano musi być.

Teraz możemy się cieszyć jego pięknem. 
Domek Wielorodzinny
Obrazek zwinięty kliknij aby rozwinąć ▼
166
Nie trzeba mieszkać w USA, żeby mieć broń
Czytając panujące po internecie I na JBZD mity dotyczące pozwolenia na broń I ogólnie broni,  bo po prostu obiecałem paru użytkownikom, postanowiłem opisać trochę na własnym przykładzie co I jak, I że nie taki diabeł straszny.

Uznaniowość?
Dzielnicowy powie, żeś menda I po ptokach?
Bo mnie od razu zamkną za cokolwiek?
Trudne?
Policja zrobi wszystko, żeby nie wydać mi pozwolenia?

Pierdolenie...
A może zamiast narzekać weź się w garść I zrób to pozwolenie.

Żeby zdobyć pozwolenie na broń czy nosić ją przy sobie nie trzeba być funkcjonariuszem albo liczyć na to, że dadzą nam broń do ochrony osobistej.
Jasne, że mogłoby być prościej, ale jest jak jest I trzeba się dostosować.
Dziś za ważną przyczynę do posiadania broni uznaje się już samą przynależność do stowarzyszenia np. Kolekcjonerskiego

JESLI CHCESZ NOSIC BRON PRZY SOBIE TO POTRZEBUJESZ POZWOLENIA SPORTOWEGO

Całą procedura [kolekcja] polega na sprawdzeniu kilku rzeczy:
1 – klub o charakterze kolekcjonerskim – zapisałem się do braterstwa I opłaciłem składkę 10 złotych, po miesiącu poprosiłem o papiery potwierdzające członkoswto

2 – zdrowie psychiczne I badania – zapisujemy się na badania lekarskie I psychologiczne, ja trafiłem na ośrodek gdzie wszystko oragizuje się raz w miesiącu, koszt to jakieś 800 złotych.
Na badania oprócz mnie przyszło ze 40 ochroniarzy.
Najpierw okulista – standard, potem rozmowa z lekarzem I papierki, psychiatra – krótka rozmowa, czy nie chhla za dużo I nie ćpa, na koniec najtrudniejsze – psycholog I lista zdań niedokończonych.

3 – złożenie wniosku razem z opłatą, papierkiem z klubu, badaniami I ze zdjęciem jeśli wymagane. (może byćwymagane dopiero przy rejestracji pierwszej broni I wydawaniu legitymacji)

4 – niekaralność I dobra opinia – czyli krótka rozmowa z dzielnicowym po złożeniu wniosku do WPA, pytanie o rodzinę, prace, sąsiadów – formalność, do mnie dzwonił po chyba 3 tygodniach.

5 – znajomość przepisów – jeszcze kilka miesięcy przed złożeniem papierów wkuwałem po trochu w wolnym czasie, trochę z ustaw, trochę z tej strony https://egzaminnabron.pl

6 – obsługa broni I bezpieczeństwo (na to zwraca się uwagę przede wszystkim), czyli treningi na strzelnicy z instruktorem.
Na niektórych strzelnicach organizują specjalne szkolenia na egzamin, warto już wcześniej strzelnice I postrzelać trochę pod okiem instruktora.
Warto też napisać do WPA I zapytać na jakiej broni egzaminują.
PRZEBIEG EGZAMINU:
teoria – egzamin składa się z odpowiedzi abc, trzeba zdobyć conajmniej 18/20
policjant egzaminujący w dobrym humorze, wszystko na luzie, byle nie ściągać.
Zdane.
Chyba ze 2 osoby nie zdały z grupy ok. 50 osób.

praktyka (zaznaczyłem wszystko co sie dało, PM nie było na egzaminie)
Przede wszystkim bezpieczeństwo, palec ze spustu, sprawdzanie komory, STRZAŁ KONTROLNY!

strzelanie do tarcz z pistoletu bocznego zapłonu – min. 35 pkt na 5 strzałów,
pistolet 9mm – min. 35 pkt na 6 strzałów, tutaj może być wymagania umiejętność rozkładania I składania broni.
strzelba mossberg – min 2 trafienia na 3 strzały
akms – min 8 na 10 trafień

za pierwszym razem poległem na punktach ze stresu, nie mogłem zdjąc zamka z glocka, jak go założyłem to mi spadł I tak się zaczęło wszystko pierdolić... ręce tak mi się trzęsły, że pomimo trafiania min 45 pkt na strzelnicy nabiłem tylko 28...
Nikt z egzaminujących nie poganiał, nie krzyczał, spokój, a punkty liczone na korzyść.
No nic, drugie podejście za 2 tygodnie I zdane, byle przebrnąć przez pistolety.

Strzelba też nic trudnego, byle trafić 3/3 I przede wszystkim bezpieczeństwo!

Przy kałachu dostałem magazynek z 1 nabojem przez pomyłkę, a karabin był tak gorący, że nie można było dotknąć nic metalowego przy uchwycie, ale to już zdali wszyscy.

koszty:
~2250 (samo pozwolenie, bez poprawki ~1800) + szkolenia I strzelnica I szafa
w przybliżeniu, nie wliczając szkoleń I amunicji
800 badania
250 wniosek
774 egzamin
420 poprawka egzaminu
członkostwo w klubie 10
1400 szafa
ok. 2000 szkolenia, z tym, że wcześniej od ponad roku strzelałem już z rewolwerów czarnoprochowych, jedno szkolenie raczej nie wystarczy.

czas:
5 miesiecy, jak się uda to I 2 miesiące wystarczy.
od zapisu, czas na naukę, czekanie na termin badań – miesąc, czas na odpowiedź po wysłaniu wniosku, tydzień z groszem, termin egzaminu za 2 miesące, poprawka 2 tygodnie, czekanie na decyzje – niecałe 2 tygodnie, promesy tydzień. Rejestracja I wydanie książeczki wysłane w piątek I czekam.
Rezultat:
możliwość posiadania właściwie każdej broni dostępnej w sklepie za wyjątkiem broni automatycznej, bo tego cywil u nas nie zdobędzie w ilości 10 struk (można później rozszerzyć)

Pisarzem nie jestem, troche chaotycznie napisane, ale może komuś się moje doświadczenie I wypociny przydadzą.

Powodzenia!
Obrazek zwinięty kliknij aby rozwinąć ▼
36
Od jakiegoś czasu planuję wyrobić sobie pozwolenie kolekcjonerskie, wiem mniej więcej jakie są kroki, z czego przygotować się na egzamin, a od jakiegoś czasu chodzę na strzelnicę. W sumie w przeciągu najbliższych 2-3 miesięcy chciałbym wszystko załatwić. I tu właśnie mam pytanie - skąd (poza ustawą i kursami na strzelnicy) nabyć podstawową wiedzę teoretyczną? Możecie polecić jakieś polskojęzyczne (bo po angielsku chyba znam więcej terminologii niż po polsku) książki czy kanały na YT które nauczą mnie niezbędnych informacji? Z góry dziękuję i wypierdalam.
Obrazek zwinięty kliknij aby rozwinąć ▼
18
Serwus! 

To w zasadzie reupload, o który zostałem poproszony po opublikowaniu przez kolegę Kgj01 materiału o pozwoleniu kolekcjonerskim. Niniejszy materiał dotyczy pozwolenia na broń sportową do celów sportowych i wynikającym z niego pozwolenia na broń sportową do celów kolekcjonerskich (potocznie ograniczonego kolekcjonerskiego). Materiał ma ponad rok, ale niewiele się zmieniło. 

W skrócie wady pozwolenia sportowego względem opisanego przez Kgj01 pełnego pozwolenia kolekcjonerskiego:
-trzeba wyrabiać starty (ale da się to zrobić w czasie jednej wizyty na strzelnicy w roku) 
-mamy ograniczenie kalibru centralnego zapłonu do 12mm i bocznego zapłonu do 6mm

Zalety:
-możemy nosić załadowaną broń
-możemy użyczać sobie broń z innymi sportowcami

Dobra, poniżej materiał, a pod nim jeszcze delikatna aktualizacja i odpowiedź na kilka pytań. 
O pozwoleniu sportowym słów kilka
Co się przez ten czas zmieniło?
Z tego co wiem wszystkie kwoty są dalej aktualne, zmienił się tak na prawdę tylko wymagany staż w klubie sportowym przed zdaniem patentu. Spadł z 3 miesięcy do 1 miesiąca. #dobrazmiana xD

W międzyczasie przechodzilem procedurę rozszerzania zarówno sportu jak i kolekcji i generalnie sprawa jest banalnie prosta, bo trzeba tylko napisać wniosek, spotkać się z dzielnicowym i cierpliwie czekać. Jakby ktoś miał na temat rozszerzania pozwolenia pytania, to zapraszam do zadawania pytań. 

I odpowiedź na kilka pytań, na które się natknąłem.

1. Jakie choroby przekreślają możliwość starania się o pozwolenie? 
Tu sprawa jest prosta. Jest taki dokument, który nazywa się "ROZPORZĄDZENIE
MINISTRA ZDROWIA
z dnia 3 listopada 2003 r.
w sprawie wykazu stanów chorobowych i zaburzeń funkcjonowania psychicznego, wykluczających możliwość wydania pozwolenia na broń i rejestracji broni" i tam te choroby są wyszczególnione. Celowo nie wymieniam, bo jak to z prawem bywa mogą ulec zmianie.

2. Czy istnieje wykaz broni sportowych, które można mieć na pozwolenie?
Nie ma takiego wykazu, bo zajmowałby prawdopodobnie tysiące stron. "Broń do celów sportowych" to tylko nazwa. Kupując broń to Ty wybierasz czy chcesz ją zarejestrować na sport, kolekcję czy cokolwiek innego poprzez wręczenie sprzedawcy odpowiedniej promesy. Tak więc Glock 19, Beretta 92, Kałasznikow, AR15, Mossberg 590 czy cokolwiek innego mieszczącego się w ustawie może być bronią do celów sportowych.

3. Czy na takim pozwoleniu można polować? 
Nie, broni zarejestrowanej do celów sportowych czy kolekcjonerskich nie można używać do celów łowieckich.

4. Czy w razie niebezpieczeństwa mogę użyć broni? 
Tu odpowiedź nie jest jednoznaczna i jest wiele czynników decydujących. Z założenia nie można używać broni poza strzelnicą, ale prawo powoli zmienia się na korzyść broniących się. Obrona konieczna i stan wyższej konieczności kolokwialnie rzecz biorąc "wyłączają" karalność za użycie broni. Tu akurat plus dla ministra noszącego Glocka 26 w kaburze do skrytego noszenia, że sądy i prokuratury coraz częściej z tego prawa korzystają. Nie mniej jednak na pewno w takiej sytuacji (czego nikomu nie życzę) warto wziąć sobie prawnika ;)

5. Czy w razie wojny mając pozwolenie będę wcześniej powołany do wojska od innych w związku z moimi umiejętnościami strzeleckimi? 
To jakiś mit, który ostatnimi czasy krąży po necie. Podstawowa nauka strzelania to dla średnio ogarniętej osoby pewnie z max godzina. Dłużej by WKU zajęło gromadzenie informacji o broni niż szkolenie nowego mięsa armatniego. Na wojnie nie liczą się wyniki sportowe.

6. Czy w razie wojny będzie można używać broni w partyzantce? 
Na to pytanie to może odpowiedzieć wróżka. Nie wiadomo co będzie w razie wojny, obyśmy się nigdy o tym nie przekonali. Prawdopodobnie nikt nie będzie kontrolował co się dzieje z prywatną bronią. Ale trzeba mieć na uwadze, że w dzisiejszych czasach wojna wygląda trochę inaczej niż w znanej z filmów II WŚ i niezorganizowana partyzantka nie będzie miała za dużej racji bytu. A pojedynczy strzelec nie wyszkolony w taktycznym strzelaniu już w ogóle nie ma szans nawet w starciu z byle jakim ruskim oddziałem.

W razie kolejnych pytań piszcie. 
Obrazek zwinięty kliknij aby rozwinąć ▼
1069
Broń w Polsce, jak prawko
Witam drodzy dzidowcy. 
Opowiem wam jak zrobić sobie pozwolenie na broń kolekcjonerską w Polsce.
 Zacznę od tego, że broń kolekcjonerska to rożnego rodzaju broni krótkich np. Glock17, beretta m9, przez rożnego rodzaju uzi, ar15, karabiny szturmowe m16, scar H, po karabiny snajperskie. Ogólnie ograniczać was może tylko budżet. 
Broń taka może być przystosowana na naboje zapłonu bocznego, a nawet kaliber NATO 5.56, który może odstrzelić nogę. Można mieć broń przy sobie, tylko trzeba mieć ją schowaną, bo może być przypał oraz nie można mieć włożonego magazynka do broni, natomiast mozna miec go oddzielnie. Nie może być wpięty w broń. 
Żeby w ogóle zacząć się starać o takie pozwolenie trzeba mieć skończone 21l, byc niekaranym oraz zamieszkałym/zameldowanym w Polsce. 
Krok 1. Zapisujemy się do koła strzeleckiego. W internecie znajdziecie ich pełno, koszt tak 120PLN w górę za rok. Niektóre koła wymagają obecności, ale dla większości które znalazłem liczył sie przelew :)
Krok 2. Badania lekarskie; na stronie swojej komendy wojewódzkiej policji znajdziecie wykaz lekarzy u których można takie badania zrobić. Koszt 500PLN, ale różni się to od regionów polski. Wpłacamy tez opłatę skarbową, również na dane ze strony kwp.
Krok 3. Piszemy podanie do komendanta wojewódzkiego policji. Musimy napisać koniecznie ile sztuk broni chcemy posiadać, spokojnie można wpisać 50. 
Policja wysyła dzielnicowego na rozpytki po sąsiadach i rodzinie. 
Jeśli przejdziecie już przez to, pora nauczyc się strzelać, na egzaminie trzeba trafić! Musimy nauczyc się pytań na egzamin, pytania są z kodeksu karnego i ustawie o broni i amunicji. Musisz je wykuć na blache, nie można się pomylić, 
Trzeba nauczyc się też posługiwać bronią, rozkładać składać, oraz umieć opisać poszczególne elementy budowy.
Jak już się tego nauczymy przechodzimy do ostatniego kroku.
Krok 4. Egzamin; najpierw teoria 10 pytan, musi być 10/10. Na praktycznym rozkładamy broń krótką, długą, pompkę, opisać budowę. Później strzelnica.
 I jak to zaliczacie dostajecie kwit na nabycie broni i amunicji. Kupujecie w każdym sklepie z bronią i amunicją. 
Łącznie wszystko trwa jakieś 3 miesiące, kosztuje około 2tys.
Teraz pozostaje tylko czekać na włamywacza xD 

Mam nadzieję, że przekonam was dzidowcy do posiadania własnej klamki. Trzymajcie się, ja wypiedalam!
Obrazek zwinięty kliknij aby rozwinąć ▼
0.095261096954346