Tak jak jest napisane we wstępie Huti przedwczoraj rozpoczęli gigantyczną kontrofensywę na południowym zachodzie. Wykorzystując mocne osłabienie frontu wojska jemeńskiego spowodowanego buntami formacji dawnej Rady Przejściowej Południa dokonali olbrzymich postępów, zajmując całe wybrzeże w ciągu jednej doby.
W wyniku ofensywy padły miasta Hays, Mokka oraz Dhubab, jak i również więcej pomniejszych miejscowości. W samej Mocce (tak się to chyba odmienia) Huti przejęli znaczną ilość saudyjskich transporterów, które zostały porzucone. Wiele źródeł twierdzi, że cały obszar ponad 2100 kilometrów kwadratowych został zajęty, ale personalnie uważam to za przegięcie, zwłaszcza że krążą pogłoski o odciętych grupkach milicji w tym regionie, które wciąż stawiają opór i toczą walkę podjazdową.
Mało tego, pojawiły się informacje o starciach marynarek Huti i rządu oraz desantach na wyspy Zukar i al Kabir (daję skrócone nazwy bo są dosyć długie). Dzisiaj już potwierdzono kontrolę Huti nad wyspami, a garnizony jemeńskie tam stacjonujące podobno się poddały. Mowa tutaj o około 2000 żołnierzach.
Z niezbyt przyjemnych wieści potwierdzono również desant na wyspę Perim, gdzie rzekomo funkcjonowało lotnisko saudyjskie i stacjonowały tam siły izraelskie, oraz kontrolę Huti nad cieśniną Bab al-Mandab. Sprawia to, że mają oni efektywnie kontrolę nad transportami morskimi, których zdecydowanie nie brakuje na morzu czerwonym.
Rząd Hutich wystosował oficjalny komunikat, w którym jak twierdzi "Swoboda żeglugi i handlu międzynarodowego przez Morze Czerwone i Bab al-Mandab pozostają bezpieczne i niezakłócone. Jedynie statki saudyjskie oraz ich sojuszników nie zostaną przepuszczone.”
Ad-Dali jak i okolice cały czas pozostają pod kontrolą zbuntowanych formacji dawnego STC. Wojska i milicje wciąż podległe rządowi zdecydowały się wycofać z frontu, póki jeszcze mogą, a część rozpoczęła odwrót w kierunku portu w Adenie. Jak się okazuje kolejne formacje rozpoczęły stawianie blokad na drogach, tym razem właśnie w kierunku Adenu, efektywnie blokując kolumny wojsk rządu.
Dzisiaj nad ranem kolumny te miały zawrócić z powrotem do Ta'izzu, gdzie obecnie trwają zacięte walki na trzech kierunkach. Według raportów Huti i rząd próbują nacierać, jednak na razie walki są głównie pozycyjne. Pojawia się za to zagrożenie odcięcia Ta'izz od zachodniej drogi, przez co jedynym połączeniem z południem byłaby mała dolina, której geografia nie pozwala na dużą przepustowość.
Kilka minut temu pojawiła się informacja o atakach balistycznych w kierunku Ta'izzu.