Wszyscy lubią dinozaury Humor 10 m 5 Ciekawostka o dinozaurach: Hipoteza, że dinozaury wyginęły wskutek uderzenia dużej asteroidy/meteorytu, została sformułowana i naukowo ogłoszona dopiero w 1980 roku i wtedy uznano to za herezję. Luis Alvarez, Walter Alvarez i współpracownicy opublikowali w czasopiśmie Science pracę opisującą globalną warstwę irydu (pierwiastka rzadkiego na Ziemi, a częstego w meteorytach) datowaną na ok. 66 mln lat temu. W 1991 r. – potwierdzono identyfikację i datowanie krateru Chicxulub na Jukatanie jako możliwe miejsce uderzenia asteroidy, co wzmocniło hipotezę Alvareza i uczyniło ją dominującym wyjaśnieniem naukowym. Dopiero w 2001r nastąpiło pierwsze udokumentowane wiercenie w tym kraterze a najpełniejszy obraz pierwiastrów z krateru uzyskano podczas wiercenia dopier w 2016r. Osobiście byłem przekonany że wiedza o pierdolnięciu kamyka z kosmosu była znana z 200lat temu... Obrazek zwinięty kliknij aby rozwinąć ▼
Największe oszustwo dzieciństwa od czasu defraudacji komunijnych środków pieniężnych Hobby 11 m 337 Pamiętacie może czasopismo DINOZAURY! wydawane przez DeAGOSTINI jakoś od 1994 roku? Oczywiście, że pamiętacie! /zdanie gimbów nie jest brane pod uwagę/ Jak chyba każdy posiadacz siusiaka pyzy jarałem się możliwością złożenia szkieletu Tyranozaura Rexa... ... który oprócz tandetnej jakości i wyglądu świecił w ciemności jak napromieniowany uranem! Jednakże po wciśnięciu we właściwe miejsce ostatniego elementu szkieletu i wyeksponowaniu modelu na honorowym miejscu na biurku oczekiwałem następnego numeru. Po przeciągających się dwóch tygodniach w końcu ruszyłem do kiosku i kupiłem upragniony numer, który miał zwieńczyć wielotygodniowe polowanie na zeszyty w kioskach i ostrożne składanie elementów. Po opłaceniu należnych 29 000,00 zł otrzymałem do rąk wyczekiwany numer 10 serii, co od początku wzbudziło moje podejrzenia. Zeszyt był zbyt cienki, żeby mógł pomieścić to, co powinien. Po dotarciu do domu niezwłocznie zacząłem wertować numer i rzeczywiście - nie było po tym śladu. W treści również nic. Dla pewności (pamięć bywa przecież zawodna) rozpocząłem przeglądanie archiwów i włala! Jest! Gdzie skóra mojego Tyranozaura?! Nikt nie ciągnął tego wątku w kolejnych numerach. Po prostu udawali, że nic się nie stało. Światełko w tunelu zapaliło się, kiedy jeden kolega w klasie powiedział, że on ma taką skórę, tylko trzeba napisać do wydawnictwa. Pawełek, ty kłamliwa, gruba kurwo. DeAGOSTINI, wy jeszcze większe kłamliwe kurwy! Byłem tak rozstrojony nerwowo, że przypadkiem upuściłem model swojego Tyranozaura i złamał mu się ogon. Szczęśliwie można było zamówić archiwalne numery, co też moi rodzice zrobili. Po długim czasie (wtedy normalnym - była tylko Poczta Polska, paczkomatów i kurierów nie było) numer z brakującą mi częścią dotarł, więc niezwłocznie złożyłem znowu kompletny model. Niestety po około tygodniu sytuacja się powtórzyła i ogon znowu się złamał. Niestety kolejna przesyłka nie mieściła się już chyba w budżecie z moich komunijnych funduszy, także po tych traumatycznych wydarzeniach moja miłość do dinozaurów (jako czasopismo oczywiście) się skończyła. Dobra, wypierdalam, bo znowu mi coś wpadło do oka. Obrazek zwinięty kliknij aby rozwinąć ▼
Pamiętacie serial Terra Nowa? Rozrywka Filmy 11 m 17 Terra Nowa jak wam się podoba po tylu latach od premiery? Szkoda, że nie powstała kontynuacja. Obrazek zwinięty kliknij aby rozwinąć ▼