36
rozpiszę wam kogo chinole lubią i kogo nienawidzą.

Najważniejsze - musicie zmienić sposób myślenia geopolitycznego. Dla nich nie ma tak jak dla nas walka zachodu ze wchodem USA vs Rosja.
Mają całkowicie inne spojrzenie na kwestie Rosji niż my Europejczycy. Dla nich najważniejszym wrogiem jest USA i notabene Indie.
Trzeba pamiętać, że nasi mali przyjaciele są jebanymi egoistami, z wysokim ego, obrośniętymi w piórka potęgi gospodarczo/militarnej.

Tajwan - trochę was pewnie zaskoczę. Elita i większość uboższego społeczeństwa nienawidzi Tajwanu, ale z kolei ludność w miastach ma na nich wyjebane, albo ich tolerują. Ogólnie linia władzy jest nastawiona anty Tajwanowi, więc tam gdzie tylko ludzie czerpią wiedzę na temat polityki z TV to nienawiść jest duża.
Dlaczego tak się dzieje? Właściciel firmy od której bierzmy maszyny wytłumaczył mi - Chińczycy są indoktrynowani od małego. Czyli w przedszkolach masz już zrobioną wodę z mózgu. Nauki o wspaniałym państwie, o mao i złych imperialistach itp. Śpiewają jakieś gówniane piosenki na temat wychwalania przywódców i nienawiści do "zdrajców" narodu (Tajwan). Tam gdzie ludność jest otwarta na świat (czytaj duże miasta portowe) są mniej nastawieni wrogo do Tajwanu. W miastach mają całkowicie już inne podejście do spraw związanych z sąsiadem. A w ostatnim spięciu pomiędzy nimi, na komunikatorze jak pisałem z nimi to byli przerażeni i nie chcieli wojny z nimi. Można powiedzieć płynęła bardziej chęć pojednania albo status quo niż walki z nimi.
Można wywnioskować że jest u nich silny nacjonalizm na prowincjach, w miastach raczej mają wyjebane na to i bardziej jest wszechobecny materializm, ponieważ są powiązani gospodarczo ze sobą. Oficjalnie o tym nie przeczytacie, ale masa komponentów jest sprowadzana z Tajwanu do chin. Zachwiałoby to prowadzeniem biznesu w chinach, na co właściciele firm nie mogą sobie pozwolić. Dostali ostro po dupie podczas pandemii, a i tak teraz jest problem z wieloma komponentami do produkcji dlatego dostawy niektórych produktów są mega opóźnione.

Indie - jak to mi żółci powiedzieli - "jebane brudasy" xD
Porównując aspekt Tajwanu gdzie opinie można powiedzieć że są podzielone to w przypadku Hindusów występuje tam jedność. Nienawidzą ich potwornie. Rolnik powie, że to kurwy jebane bo ceny ryżu zaniżają, a mieszczuch znowu że chuje mu klientów kradną. xD Serio, ani z jednej ani z drugiej strony nie usłyszałem dobrego słowa tylko wielkie kurwienia na siebie. Gość mi tłumaczył, że chodzi o dominację w Azji zarówno gospodarczą jak i militarną. Taka walka po prestiż najmocniejszego państwa w Azji. Dlatego hindus w chinach jest traktowany jak żyd w Polsce. A z kolei chińczyk u nich jak Jehowy u nas.  Hindus czasem woli kupić od pośrednika z innego kraju chiński towar niż kupić bezpośrednio od nich. Tak BTW to byłem świadkiem jak na lotnisku w Dubaju się napierdalali ze sobą xD Więc nienawiść jest spora.

Reszta w komentarzach. 
Obrazek zwinięty kliknij aby rozwinąć ▼
53
Chce wam przybliżyć sposób funkcjonowania chinoli na świecie abyście mogli zrozumieć ich sposób myślenia, podejmowania decyzji i też w jaki sposób podchodzą do wielu spraw związanych z geopolityką. Oczywiście dam wam jeszcze kilka ciekawostek, o których nie przeczytacie w przewodnikach. 

Najpierw przybliżę wam jak wygląda życie w chinach, ile zarabiają, na co wydają, co jedzą + ciekawostki z ich życia. 

To będzie wstęp przed następnym wpisem na temat konfliktu z Tajwanem i wojną w Europie. 

Mam tą przyjemność, że na co dzień z nimi rozmawiam przez moją obecną pracę, plus kilka delegacji do nich i gadania przy polskiej wódzie na miejscu z ich technikami. 

To będzie spojrzenie przez pryzmat szarego żółtego chinola pracującego w firmie w dużym chińskim mieście. 

Ogólnie ich społeczeństwa zajebiście szybko się zmienia. Jeszcze 10 lat temu miasta i sposób myślenia wyglądał całkowicie inaczej niż obecnie. Mieszkańcy miast, którzy mają styczność z kulturą europejską są bardzo podobni do nas białych pod względem stylu bycia. Pomimo że te żółte Człowieczki są zajebistymi rasistami (nawet czarni nie są tak bardzo rasistowscy jak oni) bardzo upodobniają się do nas Europejczyków. Ubierają się na nasz wzór, koszyk zakupów mają bardzo podobny. Kupują mieszkania (na dom nikogo w chińskim mieście praktycznie nie stać) na kredyt. 

Cena za mieszanie jest bardzo różna, wszystko zależy od dzielnicy i miasta. Oni mieszkają w Kantonie i za to mieszkanie zapłacili na nasze ok 750 000 PLN - na obrzeżach miasta. Obrzeża miasta dla nich to jakieś 70-100 km od centrum. XD 

Jak chcecie kupić sobie mieszkanie - na przykładzie dzielnicy Ursus w Warszawie to u nich musicie zapłacić ok. 1 500 000 PLN xD - Przypomnę za mieszkanie w wielkości 55 m2 w bloku który ma wysokość 10 pięter lub więcej. Ceny bliżej centrum, to już kosmos. 

A standard beznadziejny. Usługi wykończeniowe to w zasadzie cenowo jak u nas, drogo i zazwyczaj chujowo zrobione. Oczywiście samochody, większość na ich leasingi czy kredyty. Mało kogo stać na nowy samochód kupiony za swoje. Z zagranicznych marek to tylko merceses, audi, bmw. Kochają się w niemieckich samochodach.  Teraz dopadło ich to samo co u nas, czyli bardzo drogie kredyty i coś na wzór naszych stóp procentowych, które aktualnie są wysokie. Jak płacili dla przykładu 2000 PLN raty to teraz mają 5000 PLN. Ogólnie sraczka w gaciach. Sporo chińczyków wynajmuje mieszkania bo normalnie ich nie stać na nie. Wynajem jest adekwatny do cen za raty kredytów.

Zarobki. 

Uzależnione od tego czy pracujesz w firmie która dużo eksportuje czy tworzy na rynek lokalny. Moja bliska znajoma pracuje w firmie która dużo eksportuje więc zarabia ok 2000-2500 USD miesięcznie. Jest na stanowisku opiekuna klienta taki trochę sales manager. Czy to dużo? Raczej nie, mieszka w dobrej dzielnicy, a styl życia jest nastawiony na duży konsumpcjonizm. Bardzo dużo wydają aby pokazywać swoją pozycję. Taka trochę mentalność naszych przyjaciół za wschodniej granicy.  Dobre ciuchy, wyjścia na miasto. Żarcie w kanjpach typowo miejscowych kupicie w cenach europejskich, jeżeli chcecie zjeść europeskie danie to płacicie nierzadko dwa razy więcej - chodzą tam aby się pokazać że ich stać. A i tak to "europejskie" jedzenie smakuje jak błoto. Masa aromatycznych przypraw doprowadzają do porzygu. 

Reszta info w komentarzu. 
Obrazek zwinięty kliknij aby rozwinąć ▼
36
Światowy przemysł odwraca się od Chin. Krach w eksporcie Państwa Środka
Bardzo ciekawy artykuł.
Możliwe że właśnie dlatego Chiny dość mocno naciskają na Putina aby czym prędzej kończył wojnę na Ukrainie.
Dodatkowo jak wiemy USA szykują sankcje technologiczne na Chiny.
Jak na mniej to faktycznie pozycja Xi dość mocno traci i przekonanie do siebie partii może być bardzo problematyczne.


Link w komentarzu 
Obrazek zwinięty kliknij aby rozwinąć ▼
0.09083890914917