Sugestie JBZD
1 r
5
Aktualizacja
Stan Romualda się na oko się polepszył.
Z zamkniętego pokoju słychać ćwierkanie co prawda jedzonka nie ruszył tak samo wody (nie mam aktualnie dostępu do specjalistycznych sklepów z karmą dla ptaków ze względu na zawartość browaru we krwi) dlatego najlepszy rozwiązaniem według mnie będzie wypuszczenie Romualda na wolność.
Stan Romualda się na oko się polepszył.
Z zamkniętego pokoju słychać ćwierkanie co prawda jedzonka nie ruszył tak samo wody (nie mam aktualnie dostępu do specjalistycznych sklepów z karmą dla ptaków ze względu na zawartość browaru we krwi) dlatego najlepszy rozwiązaniem według mnie będzie wypuszczenie Romualda na wolność.
Wokół domu widać sporo jego pobratymców, aczkolwiek nie chce wypuszczać go zbyt blisko ze względu na obecność kotów, gdzieś 100m od domu mam taką polankę z drzewami i wydaje mi się że będzie to chyba najlepsze dla niego miejsce. Oby jego rodzice go znaleźli bo w końcu nie są czarni.
Jeśli macie jakiś innym pomysł to dajcie znać
Trzymajcie kciuki
Jeśli macie jakiś innym pomysł to dajcie znać
Trzymajcie kciuki
Dyskusje ogólne
1 r
31
Witam
Przed chwilą ze szponów mojego podwórkowego mruczusia uratowałem małego wróbla, ogólnie nie mam nic przeciwko gdy przynosi mi swoje trofea w postaci myszy lub nornic bo wychodzę z założenia że przynajmniej nie popierdalają i nie srają w moim domu, ale za ptaki dostaje ode mnie werbalną zjebke.
Przedstawiam wam Romualda
Przed chwilą ze szponów mojego podwórkowego mruczusia uratowałem małego wróbla, ogólnie nie mam nic przeciwko gdy przynosi mi swoje trofea w postaci myszy lub nornic bo wychodzę z założenia że przynajmniej nie popierdalają i nie srają w moim domu, ale za ptaki dostaje ode mnie werbalną zjebke.
Przedstawiam wam Romualda
U małego Romualda nie widziałem żadnych poważniejszych uszkodzeń czy krwi aczkolwiek gdy próbowałem go wypuścić nie był w stanie odlecieć, rozkładał skrzydełka ale do góry się nie wzbił, być może się bał albo pogodził się z losem że zostanie pacynką mojego mruczusia.
Zrobiłem dla niego szybki domek z pudełka po butach mojej starej, wyjebałem jej buty i wsadziłem tam Romualda (ona jeszcze o tym nie wie) zaopatrzyłem go w wodę i jagły i schowałem przed kotem i moją córką, która chciała przytulić, czyt. zgnieść w rękach.
Za kilka godzin aktualizacja stanu Romualda.
Trzymajcie kciuki
Zrobiłem dla niego szybki domek z pudełka po butach mojej starej, wyjebałem jej buty i wsadziłem tam Romualda (ona jeszcze o tym nie wie) zaopatrzyłem go w wodę i jagły i schowałem przed kotem i moją córką, która chciała przytulić, czyt. zgnieść w rękach.
Za kilka godzin aktualizacja stanu Romualda.
Trzymajcie kciuki