Gdyby porażka była końcem świata, to ja musiałbym sobie palnąć w łeb zaraz po urodzeniu- Domino. Niech to będzie naszą sentencją na dziś
Witam szanowną brać, kiedyś już się tu pojawiłem i mimo że część z Was kazała mi wypierdalać to pojawiam się znowu. Od tamtej pory trochę fajnych projektów wpadło, trochę zmieniłem koncepcję niektórych rzeczy, ale dalej bawię się i będę bawił się skórą (hehe).
Na pierwszy ogień pochwalę się że zacząłem robić portfele, nie trzeba było dużo czasu żeby pojawili się klienci chętni na motywy walaszkowe, ale nie tylko, ogólnie malowanie mi się spodobało, sory za jakość niektórych zdjęć ale nie zdążyłem uwiecznić w dobrych warunkach wszystkich swoich prac
Witam szanowną brać, kiedyś już się tu pojawiłem i mimo że część z Was kazała mi wypierdalać to pojawiam się znowu. Od tamtej pory trochę fajnych projektów wpadło, trochę zmieniłem koncepcję niektórych rzeczy, ale dalej bawię się i będę bawił się skórą (hehe).
Na pierwszy ogień pochwalę się że zacząłem robić portfele, nie trzeba było dużo czasu żeby pojawili się klienci chętni na motywy walaszkowe, ale nie tylko, ogólnie malowanie mi się spodobało, sory za jakość niektórych zdjęć ale nie zdążyłem uwiecznić w dobrych warunkach wszystkich swoich prac
Mocno wkręciłem się w robienie pochew (hehe) na noże i inne siekiery na kiju xD wiadomo że każdy bydlak potrzebuje dobrze dopasowanej, ciasnej pochwy (kur... aż sam mam ciary żenady xD)
Pewnie zastanawiacie się skąd wziąłem tak kudłate tło do zdjęć, znaczy pewnie się nie zastanawaicie ale i tak powiem xD otóż mam bardzo kudłatą dupę...
Dobra chuj, teraz kilka innych drobnych rzeczy, jeśli masz zainteresowania jak Curt Cobain (nie malowanie depresyjny biedaku tylko muzyka) to pewnie spodoba Ci się to stylowe etui na kostki do gitary
Dobra chuj, teraz kilka innych drobnych rzeczy, jeśli masz zainteresowania jak Curt Cobain (nie malowanie depresyjny biedaku tylko muzyka) to pewnie spodoba Ci się to stylowe etui na kostki do gitary
A jak masz rospierdol i nie mozesz utrzymać porządku to może docenisz taki mały (ale śmierdzi jak duży) organizer na bibeloty. Na załączonym zdjęciu raczej średnio męskie zestawienie ale hej, ponoć są tutaj też samice (choć mało prawdopodobne)
A na koniec coś co miałem wyrzucić do śmieci ale stwierdziłem że zrobię z tego brelok i dam koledze xD No kurwa głowa gołębia...
Na dziś to wszystko dzidki, jeśli dotrwaliście do końca to znaczy że wasz dzień musi być nudny w chuj, żeby Wam to zrekompensować na hasło "hasło" (przy ewentualnym zamówieniu czegokolwiek u mnie) dorzucę jakiś drobny gratis albo dam małą zniżkę, nie wiem jeszcze xD
Wypierdalam (bawić się skórą oczywiście hehe)
Wypierdalam (bawić się skórą oczywiście hehe)
Hobby
1 r
9
Czołem.
Jakiś czas temu zobaczyłem gdzieś w internecie podobne ustrojstwo z tym, że o wiele mniejsze, więc postanowiłem zrobić coś takiego tylko, że większe i z pewnością dłużej działające no i ręcznie malowane.
Jakiś czas temu zobaczyłem gdzieś w internecie podobne ustrojstwo z tym, że o wiele mniejsze, więc postanowiłem zrobić coś takiego tylko, że większe i z pewnością dłużej działające no i ręcznie malowane.
Jako, że z drukarkami 3D od jakiegoś czasu pracuje, to sam wydruk nie był dla mnie problem, zaprojektowanie to już inna bajka... Zważywszy, że taki model ma szerokości 25cm a wysokości 30cm to musiałem pociąć całe te ustrojstwo by mogło się wydrukować, a później elegancko skleić.
Wszystko malowane podkładem akrylowym i farbami modelarskimi na tej samej bazie, o dziwo farba się trzyma plastiku jak rzep psiego ogona (tego się najbardziej obawiałem, że po zarysowaniu farba zejdzie do samego plastiku, na szczęście tak nie jest).
Szkoda, że aparat nie łapie jak to rewelacyjnie wygląda w nocy, jak działa podświetlenie z samego nawilżacza, które delikatnie podświetla parę wodną, no kurna mega efekt udało się zrobić.
I w sumie to tyle. Ładnie się cholerstwo prezentuje, ale ma jeden minus.... za cholerę nie mam gdzie tego postawić.... Wszystko przemyślałem oprócz tego. W każdym bądź razie żegnam się i może jeszcze wrócę z czymś równie popieprzonym.
11