Macron z pilnym orędziem, reaguje na zamieszki.
– Żeli papą fasemikr tu nem a selewi. Szukame tetyle pakhawi a sawi – rozpoczął swoje wystąpienie.
Następnie, wyraźnie podnosząc głos, podkreślił:
– Żiemymapeu, akodema telua PFYO! Akodema era tynynaffa sou żynowr!
Macron nie poprzestał jednak na tych stwierdzeniach. Odnosząc się do kolejnych zagadnień, zaznaczył:
– Pra papa dziei. Kontre kanante ou pra papa sei.
Jednakże, jak zauważył, sprawa ma również inny wymiar:
– La pafirla wahadrega nokka nokka naga dei. Fohto pahett, a sik tanadei offizier.
„Syl syl sylkamadyh tonutti ma twah”
W dalszej części wystąpienia Macron przeszedł do bardziej szczegółowych rozważań.
– Ewihr, ewihra ma setah. Syl syl sylkamadyh tonutti ma twah – stwierdził z przekonaniem.
Jak podkreślił, nie można również pomijać kolejnego aspektu całej sprawy.
– A namietier kadawerko toro hasse mater ga. Ką kątre amor kawar skhewro kha! – mówił.
W tym miejscu Macron zrobił krótką pauzę, po czym kontynuował:
– A kyrkha dziei, a kyrkha dzika dai. Pra papa sei, a sen tyn, tyny nai nai nai.
Stanowcza deklaracja i mocne słowa
W kolejnej części przemówienia mówca wyraźnie zaostrzył retorykę.
– Fotomino eta gino atro sofa wieka dei. Kopr koto la katr kanema gete oso mei – przekonywał.
Jednocześnie trzykrotnie powtórzył słowa, którym – jak można było odnieść wrażenie – chciał nadać szczególne znaczenie:
– Popopeo, popopeo, popopeo rheta mei!
Nie zabrakło również odniesień do kwestii poruszanych wcześniej.
– Fohto pahett a foka pata rhet. Fomna ketoma terka trakato fara kato łaske – zaznaczył.
Jak dodał chwilę później:
– Praka dzieja, a praka da kanatke.
„Fe, te...” – wymowne zakończenie wystąpienia
Pod koniec przemówienia Macron na moment zawiesił głos.
– Fe, te... – powiedział, po czym przeszedł do końcowej części swojej wypowiedzi.
– Fahto derka ne makketerry katylowah, tah sur la pahento oenty mah tah tako toe kerhlebesko E! – oświadczył zdecydowanie.
Na zakończenie padły jeszcze słowa:
– Diam tapa diem a di diam pam de.
Wystąpienie dobiegło końca, pozostawiając słuchaczy z szeregiem pytań. Choć Macron wielokrotnie akcentował swoje stanowisko i nie unikał kategorycznych sformułowań, nie jest jasne, jakie konkretne działania miałyby wynikać z przedstawionych deklaracji.
Jedno jest pewne: słowa „Akodema era tynynaffa sou żynowr” mogą jeszcze długo wybrzmiewać w debacie publicznej.