9
W ciągu ponad czterech tysięcy lat istnienia hinduizm wykształcił imponujący panteon bóstw oraz rozbudowany system wierzeń i filozofii. Jego wyznawcy opracowali liczne zaklęcia i rytuały, które ich zdaniem umożliwiały nawiązanie kontaktu z boskimi istotami, zwanymi dewami (w rodzaju żeńskim: dewi), a także wywieranie na nie wpływu. Wszystkie te praktyki miały jeszcze jeden, istotny cel: uzyskanie dostępu do boskiego świata zamieszkiwanego przez te istoty.
1. Kształtowanie się wierzeń i kasty kapłańskiej

Zgodnie z aktualnym stanem badań, uważa się, że hinduizm narodził się wśród ludów aryjskich, które osiedliły się na terenach dzisiejszych Indii po upadku cywilizacji doliny Indusu, około 1500 roku p.n.e. Aryjczycy byli wojowniczym ludem, zamiłowanym w muzyce, śpiewie, tańcu i napojach. Czcili boga nieba i wód o imieniu Waruna oraz spożywali somę [1], rytualny napój wytwarzany z soku rośliny o tej samej nazwie. Wierzyli, że soma przynosi nieśmiertelność, dodaje odwagi i leczy choroby.

W okresie od około 1500 do 500 roku p.n.e. Hindusi stworzyli zbiór świętych pism zwanych Wedami. Zawarto w nich opisy narodzin wszechświata, walk pomiędzy bohaterami a demonami oraz hymny i wezwania kierowane do dewów. Z czasem ukształtował się system kastowy, w którym najwyższą pozycję zajęli kapłani zwani braminami. Ich status stał się dziedziczny, a funkcje religijne przekazywano z ojca na syna. Bramini czuwali nad przestrzeganiem rytuałów i właściwym składaniem ofiar, zgodnie z nakazami świętych pism.

[1] rytualny napój o ogromnym znaczeniu w religii wedyjskiej, opisywany w Rigwedzie. Pochodzenie fizyczne somy do dziś pozostaje tajemnicą, ponieważ oryginalna roślina nie została jednoznacznie zidentyfikowana. Proponowane kandydatury obejmują min. przęśl i muchomor czerwony
Fotografia nr 1

Scena przedstawia moment z hinduskiego eposu Mahabharata, w którym królowa Draupadi zostaje upokorzona po tym, jak jej mąż przegrał ją w grze w kości. Podczas próby publicznego rozebrania, bóg Kryszna interweniuje, chroniąc jej honor sprawia cud, dzięki któremu kolejne warstwy materiału pojawiają się w nieskończoność, uniemożliwiając odsłonięcie królowej.
Dźwięki mantr i iluzja nieśmiertelności, w cieniu dewów i asurów: o ezoterycznych korzeniach hinduistycznego świata
2. Bogowie przeciw demonom

W Wedach dewy utożsamiano z siłami dobra, natomiast ich przeciwników asurów (demonów) z mocami destrukcji. Często podkreślano, że asurowie dysponują potężną magią i potrafią tworzyć złudzenia. W jednej z wielu opowieści demon Maricha przybrał postać gazeli, by zwabić i oszukać Ramę – jednego z awatarów boga Wisznu. Jednak Rama nie dał się zwieść: przejrzał iluzję, odkrył prawdziwą tożsamość asura i przeszył go strzałą tak potężną, że demon przeleciał przez cały „ocean”.

Magia w tradycji hinduskiej powiązana została z koncepcją maya – pojęciem, które pierwotnie oznaczało moc lub mądrość, a z czasem zaczęło symbolizować iluzję. Maya stała się określeniem przepaści między ludzkim postrzeganiem rzeczywistości a nieustannie zmieniającym się, niestabilnym światem materialnym.
Fotografia nr 2

Na obrazie, pochodzącym prawdopodobnie z północnych Indii, przedstawiono boginię Kali w chwili, gdy zabija zielonego asurę Nisumbhę. Motyw zabijania asurów przez bóstwa jest często powtarzanym tematem w sztuce hinduskiej, symbolizującym zwycięstwo dobra nad siłami chaosu i zniszczenia.
Dźwięki mantr i iluzja nieśmiertelności, w cieniu dewów i asurów: o ezoterycznych korzeniach hinduistycznego świata
3. Magiczne księgi i teksty

Podobnie jak wyznawcy innych systemów religijnych, wielu Hindusów poszukiwało bezpośrednich dróg do osiągnięcia boskiego wywyższenia. Atharwaweda, skomponowana około 1200–1000 roku p.n.e., zawiera 730 hymnów i 6000 mantr przypisywanych mędrcom Atharwanowi, Angirasowi i Bhrigu. Oprócz tekstów mających zapewniać długie życie, leczyć rany, odpędzać demony czy pomagać w zdobyciu partnera do małżeństwa, Atharwaweda wspomina również o amuletach, co sugeruje, że ich użycie było powszechne wśród mieszkańców starożytnych Indii. W jednej z pieśni opisano amulet wykonany z odłamków dziesięciu świętych drzew, który miał chronić przed opętaniem.

W tekstach pojawiają się także wzmianki o duchowo zaawansowanych tantrykach (okultystach), którzy praktykowali rytuały takie jak hipnoza w celu tworzenia iluzji. Atharwaweda zawiera również ślady starszych, być może szamańskich tradycji na przykład praktyk egzorcystów (odżha) oraz kultu Agniego, boga ognia. Wierzono, że Agni oczyszcza dusze zmarłych i przenosi je ze stosu pogrzebowego, odrodzone i gotowe do ponownego wejścia w świat materialny.
Fotografia nr 3

Wizerunek hinduskiego wróżbity przepowiadającego przyszłość swojej klientce.
Dźwięki mantr i iluzja nieśmiertelności, w cieniu dewów i asurów: o ezoterycznych korzeniach hinduistycznego świata
3. Wzmianki w kulturze popularnej

W XX wieku Indie zyskały reputację kolebki magicznych pokazów, a iluzjoniści tacy jak Sorcar Senior i Vazhakunnam nazywany „Ojcem Magii”  cieszyli się dużą popularnością. Do ich charakterystycznych występów należała Cheppum Panthum – sztuczka z kubkami i piłeczkami, w której te ostatnie w tajemniczy sposób pojawiają się i znikają oraz indyjska wersja słynnej sztuczki z liną, w której mag sprawia wrażenie, jakby wspinał się po unoszącej się w powietrzu linie. Tę właśnie sztuczkę znaną jako „lewitująca lina” po raz pierwszy opisał już w XIV wieku arabski podróżnik Ibn Battuta. [2]

[2] dla graczy w odcinku 54 serii „Zagrajmy w crapa” NRGeek omawia grę Unearthed: Trail of Ibn Battuta,
Obrazek zwinięty kliknij aby rozwinąć ▼
12
Mamy w pracy „hinduską toaletę”, której nikt nie odważa się używać. Pracuje u nas 13 Hindusów w dziale IT. Obok nich jest toaleta. Panuje tam dosłownie gówno-pokryty CHAOS 24/7. Doszło do tego, że personel sprzątający się zwolnił, bo nie dało się tego ogarnąć. Kiedy toaleta przy moim dziale (jedyna inna na tym piętrze) jest zamknięta z powodu konserwacji, ludzie schodzą dwa piętra niżej do działu sprzedaży, byleby tylko nie zbliżyć się do „hinduskiej toalety”. Jedyny raz, kiedy tam byłem, to gdy byłem nowy — zobaczyłem rozmazany kał na lustrze, podłogę zalaną moczem i wodą z odchodami, a jedna z kabin miała (chyba cały przemysłowy rulon papieru) rozrzucony wszędzie po podłodze — też w gównie oczywiście. Wykonawczy dyrektorzy (to jest, swoją drogą, firma z listy Fortune 100) regularnie mają spotkania, żeby coś z tym zrobić, ale nie da się — jedynym rozwiązaniem jest pozbyć się tych ludzi. Tacy po prostu są… żyją w dosłownym świecie gówna.
zwierzęta
Obrazek zwinięty kliknij aby rozwinąć ▼
0.076065063476562