55
Znajomy od wędkowania
Czołem Dzidki, przeprowadziłem się do Torunia ponad rok temu z żoną i dwójką dzieci. Nie znam zbyt wiele osób a w branży w której pracuje, ciężko o kogoś kto ma chwilę wolnego czasu. Cały dzień zajmuje się pracą lub spędzaniem czasu z rodziną. Jest to wspaniale ale czuję, że potrzebuję spróbować czegoś nowego. Nikt nigdy nie pokazał mi jak łowić i jak spędzać w tedy czas. Chciał bym spróbować i znaleźć w tym pasje i hobby żeby mieć też czas dla siebie i odetchnąć. Jeśli ktoś chciał by mi pokazać, jak się łowi lub szuka ziomka do spędzenia czasu w ten sposób to chętnie się wybiorę. Wierzę, że znajdzie się choć jedna osoba która mnie wprowadzi w ten świat (płacę w domowej pigwówce)  Pozdrawiam i wypierdalam. 
Obrazek zwinięty kliknij aby rozwinąć ▼
17
Cywilizacja łacińska nie powstała znikąd. Jest efektem wyjątkowego połączenia trzech wielkich źródeł:

1) z podstaw prawodawstwa zaczerpniętych z dorobku starożytnego Rzymu;
2) z greckiej filozofii;
3) chrześcijaństwa jako podstawy etyki i jego kulturotwórczej siły do zjednoczenia wilu narodów i wielu klas społecznych pod wspólną ideą.

Każde z nich wniosło coś kluczowego – a razem stworzyły fundament pod najbardziej dynamiczny rozwój cywilizacyjny w historii świata.

Rzym dał Europie uporządkowany system prawa. Nie chodziło już tylko o siłę czy tradycję, ale o zasady – spisane, logiczne, obowiązujące wszystkich. Grecja wniosła coś równie ważnego: przekonanie, że świat można zrozumieć rozumem. Filozofia, zwłaszcza myśl Arystotelesa, uczyła systematycznego myślenia, analizowania przyczyn i porządkowania wiedzy. A chrześcijaństwo dodało do tego silny fundament moralny – ideę godności każdego człowieka, wartość prawdy oraz przekonanie, że świat ma sens i nie jest chaosem.

Często słyszymy, że chrześcijaństwo rzekomo hamowało rozwój nauki. To jednak uproszczenie, które nie wytrzymuje konfrontacji z faktami. To właśnie w chrześcijańskiej Europie powstały pierwsze uniwersytety. To tutaj rozwinięto metodę naukową, opartą na obserwacji, eksperymencie i matematyce. To w tym kręgu kulturowym narodziły się fundamenty nowoczesnej fizyki, chemii, biologii czy astronomii. Od rewolucji naukowej, przez rewolucję przemysłową, aż po fizykę kwantową i podbój kosmosu – rdzeń tych przemian wyrastał z europejskiej, łacińskiej tradycji, której chrzescijanstwo było FILAREM.

Dlaczego właśnie tam? Bo połączenie greckiego rozumu, rzymskiej organizacji i chrześcijańskiej wizji świata stworzyło środowisko sprzyjające rozwojowi. Skoro świat jest uporządkowany, to można go badać. Skoro człowiek ma rozum i godność, to ma prawo i obowiązek szukać prawdy. Skoro istnieje prawo, to można budować stabilne instytucje, które przetrwają pokolenia.

Efekt? Przez kilka stuleci kraje należące do cywilizacji łacińskiej wyznaczały kierunek rozwoju świata – technologicznie, naukowo i organizacyjnie. To one zbudowały nowoczesne państwo, nowoczesną gospodarkę, nowoczesną naukę. A potem te rozwiązania zaczęły się rozprzestrzeniać.

Tu wchodzi w grę zjawisko zwane dyfuzją kulturową. Oznacza ono, że idee i wynalazki nie zostają w jednym miejscu – rozchodzą się. Inne kultury przejmują je, adaptują, rozwijają po swojemu. Współczesna Japonia, Korea, Indie czy Chiny korzystają z modelu nauki, technologii i organizacji społecznej, który powstał w Europie. To nie umniejsza ich osiągnięć – pokazuje po prostu, skąd wziął się pierwotny impuls.

Co więcej, chrześcijaństwo nie zniszczyło dziedzictwa Grecji i Rzymu. Przeciwnie – przechowało je, przetworzyło i rozwinęło. Dzięki temu powstała cywilizacja zdolna jednoczyć różne narody pod wspólnym systemem wartości i instytucji. To ona stworzyła podstawy świata, w którym dziś żyjemy – świata nauki, technologii, praw człowieka i globalnej komunikacji.

Można więc powiedzieć jasno: bez cywilizacji łacińskiej nie byłoby współczesnej nauki w jej obecnym kształcie. A bez chrześcijaństwa ta cywilizacja nie przybrałaby formy, która umożliwiła tak wspaniały rozwój. Dzisiejszy globalny postęp nie wziął się z próżni – wyrósł z konkretnej tradycji, która przez stulecia kształtowała sposób myślenia o świecie, człowieku i prawdzie.
Obrazek zwinięty kliknij aby rozwinąć ▼
30
Nie polecam... Zamiast spać bo rano do kołchozu to siedzę na porcelanie i se czytam dlaczego dziś? Dlaczego ja? I wychodzi na to, że jak unikasz słodkiego od dłuższego czasu (u mnie to już będzie prawie dwa lata, nawet serniczek w święta był reglamentowany) to organizm na nagły skok cukru może zareagować srakietą :(. 8 pączków to nie był jednak dobry pomysł, na przyszły rok trzeba się bardziej pilnować.
Tłusty czwartek - nauczka. Pisze ku przestrodze.
Obrazek zwinięty kliknij aby rozwinąć ▼
0.074905872344971