Humor
5 m
10
Smarzowski przynudza.
Te same mordy w tych samych okolicznościach co zwykle.
Dałby już kurwa spokój chociaż z tym Jakubikiem.
Najnowszy film o Słowianach:
Jakubik - żerca Peruna, zapity wojownik, macający dziewki podczas obrzędów. Trzydzieści zim wstecz wicemistrz plemienny w rzucie oszczepem na igrzyskach ku czci Peruna. Suszoną głowę wroga z ostatniej łupieżczej wyprawy na Wiślan trzyma na honorowym miejscu w swojej ziemiance i chla miód pitny pod ten widok, rycząc, płacząc i strugając Światowida przy blasku łuczywa.
Izabela Kuna - zapita wieszczka, która popuszcza szparę lokalnemu zbójowi z wrogiej osady. W tej roli lekko przypudrowany Bartłomiej Topa - jest tak stary, bo przeleżał trzydzieści lat w bagnie po nieudanej bitwie z Obodrzycami. Kuna zachodzi z nim w ciążę - kiedy się dowiaduje, wali ją w ryj i każe zrobić „skrobankę” kościaną igłą i wrzącym dziegciem. W wyniku obrażeń poronienie. Załamana Kuna wiesza się na świętym dębie Peruna. Kiedy dziewki z grodu ją znajdują, widok ich w ogóle nie rusza - cieszą się, że nie będzie wróżb i idą żreć muchomory pod gajem.
Robert Więckiewicz - kniaź rodu. Kiedyś wielki woj i znawca run, ale drogę do starszyzny zablokowali mu krewniacy przez waśń. Dzisiaj złośliwy degenerat, popijający cichaczem siwuchę z glinianych garnków pochowanych po zakamarkach grodziska. Podczas obrzędu ku czci Swarożyca jest zalany w trupa, zasypia i szcza pod siebie prosto na Święty Ogień.
Lech Dyblik to wiecznie zaszczany niewolnik (zabrany podczas wyprawy na Mazowszan), walący sfermentowany "miód" z sików przez szmatę w chlewie.
Jacek Braciak - zapity żerca-runista, znęcający się psychicznie nad młodziakami z osady. W rogu zamiast miodu pitnego ma czysty spirytus z ziołami. Trzyma się na stanowisku dzięki koneksjom w radzie żerców - jest nieślubnym bękartem wielkiego żercy, który trzęsie całym plemieniem i grodem.
Te same mordy w tych samych okolicznościach co zwykle.
Dałby już kurwa spokój chociaż z tym Jakubikiem.
Najnowszy film o Słowianach:
Jakubik - żerca Peruna, zapity wojownik, macający dziewki podczas obrzędów. Trzydzieści zim wstecz wicemistrz plemienny w rzucie oszczepem na igrzyskach ku czci Peruna. Suszoną głowę wroga z ostatniej łupieżczej wyprawy na Wiślan trzyma na honorowym miejscu w swojej ziemiance i chla miód pitny pod ten widok, rycząc, płacząc i strugając Światowida przy blasku łuczywa.
Izabela Kuna - zapita wieszczka, która popuszcza szparę lokalnemu zbójowi z wrogiej osady. W tej roli lekko przypudrowany Bartłomiej Topa - jest tak stary, bo przeleżał trzydzieści lat w bagnie po nieudanej bitwie z Obodrzycami. Kuna zachodzi z nim w ciążę - kiedy się dowiaduje, wali ją w ryj i każe zrobić „skrobankę” kościaną igłą i wrzącym dziegciem. W wyniku obrażeń poronienie. Załamana Kuna wiesza się na świętym dębie Peruna. Kiedy dziewki z grodu ją znajdują, widok ich w ogóle nie rusza - cieszą się, że nie będzie wróżb i idą żreć muchomory pod gajem.
Robert Więckiewicz - kniaź rodu. Kiedyś wielki woj i znawca run, ale drogę do starszyzny zablokowali mu krewniacy przez waśń. Dzisiaj złośliwy degenerat, popijający cichaczem siwuchę z glinianych garnków pochowanych po zakamarkach grodziska. Podczas obrzędu ku czci Swarożyca jest zalany w trupa, zasypia i szcza pod siebie prosto na Święty Ogień.
Lech Dyblik to wiecznie zaszczany niewolnik (zabrany podczas wyprawy na Mazowszan), walący sfermentowany "miód" z sików przez szmatę w chlewie.
Jacek Braciak - zapity żerca-runista, znęcający się psychicznie nad młodziakami z osady. W rogu zamiast miodu pitnego ma czysty spirytus z ziołami. Trzyma się na stanowisku dzięki koneksjom w radzie żerców - jest nieślubnym bękartem wielkiego żercy, który trzęsie całym plemieniem i grodem.
Kinga Preis - wiecznie najebnana babka zielarka w usmolonym fartuchu ze skóry. Podsłuchuje newralgiczną rozmowę plemiennych dilerów muchomorów i bielunia (w roli „młodzieży” aktorzy po trzydziestce, gadający koślawą, udawaną prasłowiańszczyzną). Kiedy dilerzy nakrywają ją z uchem przy szczelinie w ścianie chaty, biją ją i gwałcą w kleci na miotły i zioła, bo ktoś przecież musi wyruchać Kingę Preis - Smarzol nam nie odpuści takiej obrzydliwości.
Eryk Lubos - najlepszy druh Jakubika z chramu żerców Peruna. Były wojownik - siłacz z drużyny kniazia, dzisiaj impotent, nie jest w stanie wyrchać nawet kury (Iwona Wszołkówna). Zapity alkolik, nieszczęśliwie zakochany w jednej z dziewek. Kiedy dowiaduje się, że Jakubik macał jego ukochaną Radomiłę pod świętym dębem, morduje kolegę na oczach całego wiecu, miażdżąc mu łeb kamiennym młotem ofiarnym. Kończy na tryźnie. Kiedy wiozą go wozem na miejsce stracenia i już wie, że nic go w życiu nie czeka, zerka tylko na swoją Radomiłę i liczy, że odwzajemni spojrzenie. Niestety, Radomiła akurat flirtuje z jakimś Jaropełkiem z sąsiedniego grodu.
No i oczywiście Marian Dziędziel. Wysoki dostojnik Mieszka albo wielki żerca z Gniezna, który wizytuje gród w dniu święta Swarożyca. Jest napierdolony jak zwierzę, trzeba go wnosić na podest, gdzie bełkocze przemówienie i kończy je słowami starego żercy: „Takie będą plemię i gród, jakie ich młodzieży chowanie”. Po czym wyrzyguje się na trzy pierwsze rzędy młodziaków, ale oni są tak naćpani bieluniem i muchomorami, że nawet tego nie zauważają.
Na koniec całe plemię śpiewa pieśń bojową o Mieszku albo o zwycięstwie nad Rusinem. Scena jest bardzo wymowna i zmusza do refleksji.
Wiwat Wojciech Smarzowski, wreszcie rozliczył patologię wczesnośredniowiecznego pogańskiego systemu rodowo-plemiennego!
Eryk Lubos - najlepszy druh Jakubika z chramu żerców Peruna. Były wojownik - siłacz z drużyny kniazia, dzisiaj impotent, nie jest w stanie wyrchać nawet kury (Iwona Wszołkówna). Zapity alkolik, nieszczęśliwie zakochany w jednej z dziewek. Kiedy dowiaduje się, że Jakubik macał jego ukochaną Radomiłę pod świętym dębem, morduje kolegę na oczach całego wiecu, miażdżąc mu łeb kamiennym młotem ofiarnym. Kończy na tryźnie. Kiedy wiozą go wozem na miejsce stracenia i już wie, że nic go w życiu nie czeka, zerka tylko na swoją Radomiłę i liczy, że odwzajemni spojrzenie. Niestety, Radomiła akurat flirtuje z jakimś Jaropełkiem z sąsiedniego grodu.
No i oczywiście Marian Dziędziel. Wysoki dostojnik Mieszka albo wielki żerca z Gniezna, który wizytuje gród w dniu święta Swarożyca. Jest napierdolony jak zwierzę, trzeba go wnosić na podest, gdzie bełkocze przemówienie i kończy je słowami starego żercy: „Takie będą plemię i gród, jakie ich młodzieży chowanie”. Po czym wyrzyguje się na trzy pierwsze rzędy młodziaków, ale oni są tak naćpani bieluniem i muchomorami, że nawet tego nie zauważają.
Na koniec całe plemię śpiewa pieśń bojową o Mieszku albo o zwycięstwie nad Rusinem. Scena jest bardzo wymowna i zmusza do refleksji.
Wiwat Wojciech Smarzowski, wreszcie rozliczył patologię wczesnośredniowiecznego pogańskiego systemu rodowo-plemiennego!
Wiedza
8 m
2
Robert Duvall w rozmowie z Romanem Rogowieckim dla "Rzeczpospolitej":
"W wojsku byłem OK, choć lepiej szło mi z bagnetem. Wtedy krzyczało się jeszcze: zabij go, zabij!, i do tej pory potrafię to dobrze zagrać jako aktor. Strzelam nieźle, umiem to robić, ale w sumie to nie jest mi do niczego potrzebne. Natomiast jako młody aktor codziennie dosiadałem na oklep konia, nauczyłem się zeskakiwać i wskakiwać w biegu, dobrze trzymać się w siodle. To dla mnie ważniejsze od strzelania. Dobra jazda na koniu to duża sztuka, a przecież 150 lat temu to był jedyny środek transportu. Wtedy liczyła się jazda konna, strzelanie o wiele mniej. To mi przypomina, że jedną z najlepszych kawalerii na świecie była polska kawaleria w XVII wieku. Ona wtedy pokonała Muzułmanów w Austrii, a Francuzi ich wtedy poparli. To wy uratowaliście Europę. Muszę się wybrać do Polski. Rycerze na koniach ze skrzydłami! To było fantastyczne. Zmietliście Muzułmanów w proch. No i pierwsi wyzwoliliście się spod tej komunistycznej parasolki. Cenię za to Polaków."
"W wojsku byłem OK, choć lepiej szło mi z bagnetem. Wtedy krzyczało się jeszcze: zabij go, zabij!, i do tej pory potrafię to dobrze zagrać jako aktor. Strzelam nieźle, umiem to robić, ale w sumie to nie jest mi do niczego potrzebne. Natomiast jako młody aktor codziennie dosiadałem na oklep konia, nauczyłem się zeskakiwać i wskakiwać w biegu, dobrze trzymać się w siodle. To dla mnie ważniejsze od strzelania. Dobra jazda na koniu to duża sztuka, a przecież 150 lat temu to był jedyny środek transportu. Wtedy liczyła się jazda konna, strzelanie o wiele mniej. To mi przypomina, że jedną z najlepszych kawalerii na świecie była polska kawaleria w XVII wieku. Ona wtedy pokonała Muzułmanów w Austrii, a Francuzi ich wtedy poparli. To wy uratowaliście Europę. Muszę się wybrać do Polski. Rycerze na koniach ze skrzydłami! To było fantastyczne. Zmietliście Muzułmanów w proch. No i pierwsi wyzwoliliście się spod tej komunistycznej parasolki. Cenię za to Polaków."
Robert Selden Duvall
5 stycznia 1931 - 15 lutego 2026
– amerykański aktor, reżyser, scenarzysta i producent filmowy, piosenkarz. Odznaczony Narodowym Medalem Sztuki. Otrzymał Oscara za występ w filmie Pod czułą kontrolą (1983). Oprócz tego był nominowany do tej nagrody sześciokrotnie. Otrzymał też cztery Złote Globy.
5 stycznia 1931 - 15 lutego 2026
– amerykański aktor, reżyser, scenarzysta i producent filmowy, piosenkarz. Odznaczony Narodowym Medalem Sztuki. Otrzymał Oscara za występ w filmie Pod czułą kontrolą (1983). Oprócz tego był nominowany do tej nagrody sześciokrotnie. Otrzymał też cztery Złote Globy.
Wiedza
1 r
1
Pod koniec lat sześćdziesiątych i w latach siedemdziesiątych wizerunek czarownicy zaczął odzwierciedlać ducha epoki. Archetyp tej postaci przekroczył granice stereotypu i banału. Jednym z niedocenianych filmów tego okresu jest Season of the Witch [1] z 1972 roku, wyreżyserowany przez George’a Romero. W centrum opowieści znajduje się młoda gospodyni domowa, żyjąca w konserwatywnym środowisku amerykańskich przedmieść. Spotkanie z miejscową czarownicą staje się dla niej punktem zwrotnym, który prowadzi do osobistej przemiany i zanurzenia się w praktykach magicznych.
Do tej symboliki szybko dołączyli artyści i muzycy, odnajdując w niej własne inspiracje estetyczne i twórcze. Stevie Nicks z zespołu Fleetwood Mac oczarowała publiczność, wprowadzając sabat młodych czarownic do świata scenicznych występów, pełnych skórzanych i koronkowych stylizacji o mistycznym charakterze.
[1] Film „Season of the Witch”, pierwotnie wydany pod tytułem „Hungry Wives”
Do tej symboliki szybko dołączyli artyści i muzycy, odnajdując w niej własne inspiracje estetyczne i twórcze. Stevie Nicks z zespołu Fleetwood Mac oczarowała publiczność, wprowadzając sabat młodych czarownic do świata scenicznych występów, pełnych skórzanych i koronkowych stylizacji o mistycznym charakterze.
[1] Film „Season of the Witch”, pierwotnie wydany pod tytułem „Hungry Wives”
Fotografia nr 1
Kadr z filmu Hungry Wives (1972), reż. George A. Romero
W przyciemnionym salonie, urządzonym w stylu lat 70., nagi mężczyzna leży twarzą do podłogi u stóp kobiety w czerwonym szlafroku, wykonującej rytuał. Scena emanuje atmosferą tajemnicy i kontroli, kontrastując z domowym, niemal sielankowym wystrojem wnętrza.
Kadr z filmu Hungry Wives (1972), reż. George A. Romero
W przyciemnionym salonie, urządzonym w stylu lat 70., nagi mężczyzna leży twarzą do podłogi u stóp kobiety w czerwonym szlafroku, wykonującej rytuał. Scena emanuje atmosferą tajemnicy i kontroli, kontrastując z domowym, niemal sielankowym wystrojem wnętrza.
W 1973 roku w Japonii powstał animowany film Belladonna of Sadness, będący dziełem niezwykle oryginalnym, brutalnym i pełnym symboliki. Wielu odbiorców uznało go za artystyczne nawiązanie do książki La Sorcière autorstwa Julesa Micheleta z 1862 roku. W tym samym roku ukazał się także film The Wicker Man, inspirowany rzekomymi starożytnymi rytuałami celtyckimi i rozwijającym się wówczas ruchem neopogańskim.
Fotografia nr 2
Reżyser: Eiichi Yamamoto, Belladonna smutku, Japonia, 1973
Psychodeliczny i niezwykle plastyczny film japońskiego reżysera opowiada historię młodej kobiety, która sięga po czarną magię, by zemścić się na mieszkańcach miasta, którzy ją skrzywdzili. To wyrazisty przykład filmowego ujęcia postaci czarownicy.
Reżyser: Eiichi Yamamoto, Belladonna smutku, Japonia, 1973
Psychodeliczny i niezwykle plastyczny film japońskiego reżysera opowiada historię młodej kobiety, która sięga po czarną magię, by zemścić się na mieszkańcach miasta, którzy ją skrzywdzili. To wyrazisty przykład filmowego ujęcia postaci czarownicy.
W Anglii, pod koniec lat siedemdziesiątych i na początku lat osiemdziesiątych, mistyczny i teatralny wymiar tej postaci eksplorowała na scenie Kate Bush. Z kolei Siouxsie Sioux stworzyła charakterystyczny styl muzyczny, łącząc estetykę goth z punkiem, inspirowany wizerunkiem czarownicy. Grace Jones, królowa disco, zachwycała klubową publiczność swoją wyrazistą obecnością i siłą sceniczną. W latach dziewięćdziesiątych Courtney Love przywróciła temat czarów nowemu pokoleniu słuchaczy i widzów. Artystki te działały w różnych gatunkach muzycznych, lecz wszystkie korzystały z estetyki magii, kontrkultury i scenicznego wyrazu przekraczającego schemat.
Fotografia nr 3
Kate Bush wykonuje utwór „Wuthering Heights” (Anglia, 1978)
Urzekająca artystka hipnotyzuje publiczność podczas występu na żywo, emanując aurą tajemnicy i emocjonalnej intensywności. Jej ekspresyjna choreografia i eteryczny głos sprawiają wrażenie, jakby rzucała muzyczne zaklęcie.
Kate Bush wykonuje utwór „Wuthering Heights” (Anglia, 1978)
Urzekająca artystka hipnotyzuje publiczność podczas występu na żywo, emanując aurą tajemnicy i emocjonalnej intensywności. Jej ekspresyjna choreografia i eteryczny głos sprawiają wrażenie, jakby rzucała muzyczne zaklęcie.
W kinie nadal pojawiały się różnorodne wizerunki czarownic. Były to zarówno czarodziejki z fantasy, jak i zmysłowe królowe kina rozrywkowego. W filmie The Craft z 1996 roku nastoletnie outsiderki odkrywają swoje moce i walczą o własną tożsamość. W The Witches of Eastwick: Cher, Susan Sarandon i Michelle Pfeiffer wcielają się w potrójną boginię, a w Hocus Pocus z 1993 roku pojawiają się zabawne i psotne wiedźmy, które zyskały status kultowych postaci.
W 1999 roku nastąpił powrót do korzeni tematyki wiedźm, nawiązujący do Häxan, ale w nowoczesnej formie filmu The Blair Witch Project. Ten przerażający i sugestywnie zrealizowany paradokument zapoczątkował nowy rozdział w kinie grozy związanym z tematyką czarownic. Współcześnie wizerunki czarownic pojawiają się w bardzo różnych gatunkach od musicali i dramatów obyczajowych, po widowiskowe superprodukcje spod znaku DC Comics i Marvela.
W 1999 roku nastąpił powrót do korzeni tematyki wiedźm, nawiązujący do Häxan, ale w nowoczesnej formie filmu The Blair Witch Project. Ten przerażający i sugestywnie zrealizowany paradokument zapoczątkował nowy rozdział w kinie grozy związanym z tematyką czarownic. Współcześnie wizerunki czarownic pojawiają się w bardzo różnych gatunkach od musicali i dramatów obyczajowych, po widowiskowe superprodukcje spod znaku DC Comics i Marvela.
Fotografia nr 4
Kadr z filmu The Blair Witch Project (1999), reż. Daniel Myrick i Eduardo Sánchez
Ujęcie oddaje dokumentalny styl filmu i atmosferę narastającego lęku przed niewidocznym zagrożeniem.
Kadr z filmu The Blair Witch Project (1999), reż. Daniel Myrick i Eduardo Sánchez
Ujęcie oddaje dokumentalny styl filmu i atmosferę narastającego lęku przed niewidocznym zagrożeniem.
Część I:
https://jbzd.com.pl/obr/4163240/od-kina-niemego-do-blair-witch-project-archetyp-czarownicy-w-popkulturze-xx-wieku-vol-1-lata-1900-1960
https://jbzd.com.pl/obr/4163240/od-kina-niemego-do-blair-witch-project-archetyp-czarownicy-w-popkulturze-xx-wieku-vol-1-lata-1900-1960
Wiedza
1 r
1
W ciągu minionego stulecia czarownice wielokrotnie rzucały swój urok na współczesną kulturę, stając się archetypem głęboko zakorzenionym w konwencjach sztuki popularnej i obecnym we wszystkich mediach. Wszystko zaczęło się od Złej Czarownicy z Zachodu, jednej z bohaterek książki Czarnoksiężnik z Krainy Oz, która opuściła zadrukowane strony, by zadebiutować na srebrnym ekranie. Z czasem czarownice przeniknęły także do domowego zacisza, pojawiając się w programach telewizyjnych i komiksach.
W początkach rozwoju kina czarownice często stawały się głównym motywem fabularnym. Po raz pierwszy pojawiły się na ekranie w 1906 roku, gdy Georges Méliès zaprezentował ręcznie barwiony film La Sorcière, eksperymentalne i pionierskie dzieło. W 1922 roku powstał pierwszy naprawdę niepokojący film o tej tematyce Häxan: Witchcraft Through the Ages. Ten niemy obraz, łączący elementy dokumentu i horroru, wyreżyserowany przez duńskiego twórcę Benjamina Christensena, do dziś wzbudza niepokój.
Fotografia nr 1
Kadr z filmu Häxan, reż. Benjamin Christensen, Dania, 1922.
Upiorne czarownice szybujące nad ekranem w niemym obrazie ukazującym obsesyjne przekonania i mroczne wyobrażenia na temat czarów. Film został zakazany w Stanach Zjednoczonych z powodu obecności nagości, sugestywnych scen seksualnych i brutalnych treści.
Kadr z filmu Häxan, reż. Benjamin Christensen, Dania, 1922.
Upiorne czarownice szybujące nad ekranem w niemym obrazie ukazującym obsesyjne przekonania i mroczne wyobrażenia na temat czarów. Film został zakazany w Stanach Zjednoczonych z powodu obecności nagości, sugestywnych scen seksualnych i brutalnych treści.
Podczas gdy Häxan ukazywał brutalne dziedzictwo prześladowań czarownic, Hollywood prezentowało na srebrnym ekranie ich zupełnie odmienny wizerunek. Blade cery, cienkie powieki i aura kokieterii oraz tajemnicy. Ten archetyp wykreowały legendarne gwiazdy kina, takie jak Clara Bow i Theda Bara. Obie aktorki przesuwały i często przekraczały granice społecznych oczekiwań, budując wyraziste ekranowe osobowości.
Najbardziej wyrazisty i trwały portret czarownicy na ekranie pojawił się w 1939 roku wraz z premierą monumentalnego Czarnoksiężnika z Krainy Oz. Film ten, będący adaptacją serii książek L. Franka Bauma, wstrząsnął fundamentami ówczesnej kinematografii i zapoczątkował nową erę. Czerń i biel ustąpiły miejsca kolorowi, a dźwięk i muzyka połączyły się, tworząc kino jako czysty spektakl.
Kilka lat później, w 1942 roku, jasnowłosa Veronica Lake, spoglądająca zza zasłony platynowych loków, zademonstrowała swój komediowy talent w tytułowej roli Jennifer w filmie Ożeniłem się z czarownicą. Jej kreacja zapowiadała narodziny nowego typu ekranowej czarownicy. To kobieta swobodna, żyjąca według własnych zasad, poszukująca miłości i przeznaczenia.
Najbardziej wyrazisty i trwały portret czarownicy na ekranie pojawił się w 1939 roku wraz z premierą monumentalnego Czarnoksiężnika z Krainy Oz. Film ten, będący adaptacją serii książek L. Franka Bauma, wstrząsnął fundamentami ówczesnej kinematografii i zapoczątkował nową erę. Czerń i biel ustąpiły miejsca kolorowi, a dźwięk i muzyka połączyły się, tworząc kino jako czysty spektakl.
Kilka lat później, w 1942 roku, jasnowłosa Veronica Lake, spoglądająca zza zasłony platynowych loków, zademonstrowała swój komediowy talent w tytułowej roli Jennifer w filmie Ożeniłem się z czarownicą. Jej kreacja zapowiadała narodziny nowego typu ekranowej czarownicy. To kobieta swobodna, żyjąca według własnych zasad, poszukująca miłości i przeznaczenia.
Fotografia nr 2
Kadr z filmu Ożeniłem się z czarownicą, aktorka: Veronica Lake, Stany Zjednoczone, 1942.
W tym hollywoodzkim filmie Veronica Lake wciela się w rolę czarownicy Jennifer, spalonej na stosie w czasach procesów o czary. Wiele lat później powraca, by zemścić się na potomkach mężczyzny, który oskarżył ją i jej ojca.
Kadr z filmu Ożeniłem się z czarownicą, aktorka: Veronica Lake, Stany Zjednoczone, 1942.
W tym hollywoodzkim filmie Veronica Lake wciela się w rolę czarownicy Jennifer, spalonej na stosie w czasach procesów o czary. Wiele lat później powraca, by zemścić się na potomkach mężczyzny, który oskarżył ją i jej ojca.
Kolejną odsłonę postaci czarownicy ukazuje filmowa adaptacja Księgi i świecy z 1958 roku. W tej ekranizacji Kim Novak wciela się w rolę czarownicy o beatnikowskiej aurze, która rzuca miłosne zaklęcia z prowadzonego przez siebie antykwariatu w Greenwich Village. Niedługo po tym kinowy świat ogarnęła prawdziwa obsesja na punkcie czarownic. Uwodzicielskie femme fatale oraz dzikie, nieokiełznane istoty pojawiały się w niezliczonych kultowych produkcjach tamtego okresu. Od klasycznych horrorów klasy B spod znaku New World Pictures po mroczne nimfy pożądania z niezwykle płodnych produkcji brytyjskiej wytwórni Hammer, wizerunek czarownicy nieustannie ewoluował. Fascynował, niepokoił i prowokował.
Fotografia nr 3
Autorka: Gil Elvgren, tytuł: Ridin’ High, Stany Zjednoczone, 1958.
Plakat autorstwa Elvgrena przedstawia zmysłową czarownicę w kabaretkach, siedzącą na miotle umieszczonej sugestywnie między udami. Praca stanowi przykład charakterystycznego dla lat 50. XX wieku przedstawienia wiedźmy jako młodej, atrakcyjnej i silnie seksualizowanej postaci.
Autorka: Gil Elvgren, tytuł: Ridin’ High, Stany Zjednoczone, 1958.
Plakat autorstwa Elvgrena przedstawia zmysłową czarownicę w kabaretkach, siedzącą na miotle umieszczonej sugestywnie między udami. Praca stanowi przykład charakterystycznego dla lat 50. XX wieku przedstawienia wiedźmy jako młodej, atrakcyjnej i silnie seksualizowanej postaci.
W latach pięćdziesiątych i sześćdziesiątych nastąpił prawdziwy wysyp telewizyjnych czarownic. Urzekająca Samantha Stephens z Bewitched oraz jedwabiście gładka Morticia Addams, grana przez Carolyn S. Jones w The Addams Family, stały się ikonami popkultury.
Również w świecie muzyki działo się wiele. Opowieści o czarach inspirowały powolne, ciężkie riffy zespołu Black Sabbath oraz pionierów muzycznego okultyzmu, czyli zespół Coven. Jego charyzmatyczna liderka, Esther „Jinx” Dawson, połączyła tematykę czarownic z teatralnymi formami ekspresji, wykonując utwory podczas rytualnych spektakli scenicznych. Podczas tych widowisk widzowie mogli zobaczyć wszystko, co kojarzy się z magią i czarami: ołtarze ofiarne, pentagramy, efekty dymne i ogniowe.
Również w świecie muzyki działo się wiele. Opowieści o czarach inspirowały powolne, ciężkie riffy zespołu Black Sabbath oraz pionierów muzycznego okultyzmu, czyli zespół Coven. Jego charyzmatyczna liderka, Esther „Jinx” Dawson, połączyła tematykę czarownic z teatralnymi formami ekspresji, wykonując utwory podczas rytualnych spektakli scenicznych. Podczas tych widowisk widzowie mogli zobaczyć wszystko, co kojarzy się z magią i czarami: ołtarze ofiarne, pentagramy, efekty dymne i ogniowe.
Fotografia nr 4
Barbara Steele jako księżniczka Asa Vajda w filmie Czarna niedziela (Włochy, 1960).
Film opowiada historię wiedźmy i wampirzycy, która powstaje z grobu, by pomścić swoją śmierć. Wieki wcześniej została oskarżona o czary przez własnego brata, a po powrocie zza grobu zaczyna prześladować jego potomków.
Barbara Steele jako księżniczka Asa Vajda w filmie Czarna niedziela (Włochy, 1960).
Film opowiada historię wiedźmy i wampirzycy, która powstaje z grobu, by pomścić swoją śmierć. Wieki wcześniej została oskarżona o czary przez własnego brata, a po powrocie zza grobu zaczyna prześladować jego potomków.