13
Okupacyjne władze izraelskie chcą zrobić porządek z dziesiątkami tysięcy palestyńskich Beduinów, którzy ciągle odbudowują swe „nielegalne” wsie w dolinie Jordanu i na pustyni Negew, mimo regularnego niszczenia ich przez wojsko. Izraelczycy przewidują budowę obozów na pustyni, w których skoncentrują 36 tys. palestyńskich nomadów, co ma ułatwić żydowską kolonizację ich terenów.

Jedna z beduińskich wsi – Al-Araqib – jest światową rekordzistką: izraelskie buldożery przejechały po niej ponad 160 razy, ale tyle samo razy Palestyńczycy klecili na tym miejscu nową wieś z blachy i namiotów. Nie pomaga nawet regularne niszczenie źródeł wody, podobnie jak w przypadku 35 innych „nielegalnych” beduińskich wiosek. Na dodatek Palestyńczycy nie chcą płacić za demolowanie ich domostw, mimo wyroku izraelskiego sądu (są winni okupantom już ponad pół miliona dolarów). Koncentracja ich pod okiem wojska i policji ma rozwiązać problem.
Beduini są przywiązani do miejsc, w których mieszkali „od zawsze”, nie rozumiejąc potrzeb żydowskiej kolonizacji i projektów infrastrukturalnych, które mają powstać na ich ubogich ziemiach. Próbują protestować na drodze administracyjnej, wspomagani przez kilku adwokatów. Przewodniczący Rady Nieuznanych Wsi Atijeh al-Asam odrzuca izraelski plan, ale raczej nie zostanie wysłuchany. List protestacyjny nazywa izraelski projekt „szalonym”: „Plan siłowego wygnania dziesiątek tysięcy ludzi z ich domów i terenów oraz umieszczenia ich w obozach zniszczy całe pokolenie dzieci, kobiet i młodzieży”.

Zdaniem mec. Suhy Bsharah, która reprezentuje „skazanych” Beduinów, władze izraelskie nie szukają żadnego sprawiedliwego rozwiązania, które „dałoby prawo do życia w szacunku, godności i bezpieczeństwie” arabskim mieszkańcom Negewu. Sprawa rozgrywa się w cieniu izraelskiej atmosfery powyborczej. Obaj główni kandydaci na premierów – Benjamin Netanjahu z Likudu i gen. Benny Gantz z Niebieskobiałych są gorącymi zwolennikami nielegalnej kolonizacji ziem palestyńskich.
Powtórka z Historii - a jednak, dokonują Holokaustu na Palestyńczykach
Obrazek zwinięty kliknij aby rozwinąć ▼
11
Ministerstwo Zdrowia Autonomii Palestyńskiej podało, że Thuraya został zastrzelony na wschód od miasta Gaza, po tym, jak armia izraelska otworzyła ogień do "głównych podżegaczy" gwałtownych protestów. W tym samym starciu miał zginął 31-letni Yasser Sokhar. Resort podał ponadto, że w wyniku starć na granicy Gazy z Izraelem rannych zostało w sumie 82 Palestyńczyków.
IZRALESKI SNAJPER MIAŁ ŁATWY CEL - MASOWY MORD ( rok 2017 )
Obrazek zwinięty kliknij aby rozwinąć ▼
10
„Rabin Owadia Josef, duchowy przywódca partii Szas wchodzącej w skład koalicji rządzącej Izraelem oznajmił, że "goje rodzą się po to, by służyć Żydom". – Po co goje są tak naprawdę potrzebni? Będą pracować, będą orać, będą zbierać plony. My zaś będziemy tylko siedzieć i jeść jak panowie - zapowiedział rabin podczas przemówienia w synagodze. Potem porównał osoby, które nie są Żydami do... zwierząt pociągowych
Zdaniem rabina, gdyby goje nie mogli służyć Żydom "nie mieliby po co istnieć". Tłumacząc zaś długowieczność ludzi pochodzenia nie-Żydowskiego rabin Josef użył plastycznej metafory porównując takich ludzi do... osłów. – Wyobraźcie sobie, że zdechł wam osioł. Stracilibyście w ten sposób pieniądze. To jest taki sam sługa. Właśnie dlatego goj otrzymuje długie życie. By dobrze pracować dla Żyda - mówił rabin
Rabin wojsk Izraela Żydzi mogą gwałcić nie żydówki na wojnie
Obrazek zwinięty kliknij aby rozwinąć ▼
0.075772047042847