11
Pływanie na dziko. Część kolejna.
Kolejne fajne miejsce. Staw Zielony w Kluczach , na pograniczu Pustyni Błędowskiej.

Miejsce o tyle ciekawe że pochodzenia sztucznego. Kiedyś było to wejście do kopalnianej sztolni. Po zakonczeniu eksploatacji wody gruntowe zalały wszystko.
W latach 60 jakieś łebki utopiły się przy próbie zanurkowania głębiej. Problem rozwiązano typowo dla tamtych czasów. Saperzy wysadzili skarpę,  tak że zasypało wejście. Zostało tylko to jeziorko. 
Ma ono do 10m głębokości przy północnym stoku. Pod wodą skalne rumowisko, betonowe słupy kończące się kilka cm pod powierzchnią, trochę rur i przerdzewiałych szczątków.
Woda ma zielonkawy kolor od minerałów. Widoczność do 2-3m ale tylko na wiosnę. Teraz oscyluje w okolicy metra.
Woda zimna bez względu na porę roku.

Oczywiście jak w każdym fajnym miejscu,  ustawiono tabliczki "zakaz plywania" więc nie wolno namawiać żeby tam wchodzić.
Obrazek zwinięty kliknij aby rozwinąć ▼
6
Coś z pogranicza sportu i hobby. Czyli jak hudo.

W krajach anglosaskich nazywa się to wildswimming czyli po naszemu pływanie na dziko. W miejscach niestrzeżonych, mniej znanych, mniej dostępnych i przez to pustych.

Jest to wbrew oficjalnej propagandzie " pływają tylko na kąpieliskach z ratownikiem" , ale w pełni legalne - pływać można tam gdzie nie ma znaku zakazu. Tam gdzie jest znak , najczęściej też można ino rano, bo patrole przyjeżdżają kolo poludnia dopiero.

Uprawiam ten pseudo sport od jakiegoś czasu. Zapytacie - jak długo?
Niedługo, ale zajebiscie się wkręciłem.

Opracowałem tez strategie, jak ogarnąć temat organizacyjnie.
Większość miejsc które są warte pływania,  jest mało dostępna.

Robie tak.
Biere rower i jadę pociągiem najbliżej się da. Resztę dojeżdżam rowerem. Na miejscu wyciągam duży wodoszczelny worek i wrzucam do niego dobytek- dokumenty , ubranie, buty i sakwę rowerową. Sam rower przypinam do drzewa lub słupka ( ostatnio przypiąłem go do znaku zakaz plywania).

Do worka jest przywiazany sznurek, a na drugim końcu jest nylonowy pasek do zapięcia na bandziochu. 

Człowiek se płynie,  a dobytek płynie za nim. Sznurek jest długi na 4m więc i ponurkować idzie.
Wildswimming
Do torb można przypiąć płetwy albo aparat w wodoszczelnym pokrowcu. Warto mieć okularki do pływania i zacisk na nos-lepszą opcja niż maska nurkowa.

Poza tym że worek chroni dobytek, śluzy też jako bójka, w razie skurcz złapie.

Takie pływanie nie ma na celu robienia dystansów tylko czysta zabawę.

Do wyszukiwania miejsc używam google maps w trybie widoku z satelity. Jest bardzo zaskakujące ile mniejszych i większych, czystych sadzawek kryje się w okolicznych lasach.

Dobre są też niektóre odcinki rzek, ale jeszcze ciężej się do nich dostać.

Natomiast odpada wszystko z rybami w tle. Stawy wędkarskie są tak przenawozone i zakwitniete że po wejściu do nich kiła to łaskawy wyrok.

Na koniec. Na tym jak na wszystkim Inn ludzie próbują zrobić kasę. Pojawił się w pl ebok za 50zl z . Ale nie polecam. Gość nie dodał słowa od sobie , wszystko skopiował z internetow.
Obrazek zwinięty kliknij aby rozwinąć ▼
39
Wczoraj byłem pierwszy raz na basenie na Burowcu w Katowicach. Obiekt fajny. Basen do pływania, basen do zabawy i zjeżdżalnia.

Na basenie treningowym tabliczki: zakaz skoków do wody , zakaz nurkowania.??

Wcześniej chodziłem na basen w Sosnowcu. W starej wersji miał 3.5 głębokości i wieże do skoków. 
W nowej wersji 1.8m i zakaz skoków nawet z słupka.

Basen na Kalinowej. Była wieża 5m i głębokość 4.5m. Po remoncie 1.8m i zakaz skakania z słupków.

Basen w Wiśle zamknięty wpizdu a tam była wieża 10m.

Kąpielisko FALA w Katowicach jest w remoncie ale już wiadomo że w nowej wersji nie będzie wieży do skoków.

 Jak ludzie się mają uczyć przezywciezania leku wysokości, gdzie się mają uczyć nurkować czy pływać pod wodą?

I kwintesencją  wszystkiego. Basen w Rudzie Śląskiej. Rura do nurkowania na 5 czy tam 7m.
Dzwonie , pytam kiedy można przyjść.

Tylko kursy nurkowania i tylko z butlom z tlenem bo głęboko i można się utopić.

Siedem kurwa metrów. Tyle to si z marszu robi.

Jak to wygląda na spedalonym zachodzie? Przychodzę na basen w Moyet (Francja).
Place 20e za godzinę nurkowania w tubie 25m głębokiej.
Nurkuje, ćwiczę, wychodzę.

Nikt nie pyta o butle, plastiki czy instruktora.

Jprdl.
Obrazek zwinięty kliknij aby rozwinąć ▼
0.073598146438599