4
Pelinal Białoręki
Postać z lore The Elder Scrolsów o której możemy poczytać w Oblivionie i Skyrimie w książkach "Pieść o Pelinalu". Dlaczego jest ciekawy? Bo został wysłany na pomoc ludziom uciskanym przez elfy i był tak dojebany, że według teorii był praktycznie "terminatorem" - cyborgiem przysłanym z przyszłości. 
W czasach kiedy elfy (merowie) były u szczytu i uciśkali strasznie ludzi w Tamriel spadł on z gwiazd żeby wesprzeć przyszłą pierwszą  cesarzową Alessie w buncie. A jak to najlepiej robić? Mordując niezliczone rzesze merów! Jak na kogoś kto pochodził z gwiazd i był uważany za swoistego półboga lub anioła Pelinal miał charakterek. Wpadał często w gniew i szał. Często był tak zbroczony krwią, że jego śnieżnobiałe włosy zmieniały kolor na brązowy. Niektórzy podają liczbę zabitych przez niego merów nawet w milionach. Ciekawostka, Khajity go nie lubią, bo mają podobne uszy do elfów, co było wystarczającym powodem dla niego by ich też mordować. Skąd teoria o byciu cyborgiem z przyszłości. Otóż odmienił on losy rebelii (tak jak w Terminatorze wysyłają w przeszłość robota by bronił Sary Connor), miał "promień śmierci" w ręce (ciekawe określenie jak na świat, gdzie magia jest powszechna), często w boju wykrzykiwał imię boga-herosa, Remana I, cesarza, który stał się bogiem. Co w tym dziwnego? To, że w czasach aktywności Pelinala jeszcze się nawet nie żył. Był pierwszym cesarzem Drugiego Cesarstwa, a Pierwsze miało się dopiero narodzić. Jego śmierć jest też wskazówką do tej teorii. Otóż po śmierci Huna (według różnych informacji kochanek/kochanka Pelinala bądź też przyjaciel) wpadł on w szał. Wyrżnął ogromną ilość merów i padł dopiero w walce z królem elfów, Umarila, który rozczłonkował Pelinala na osiem części. Pomimo bycia w kawałkach (dosłownie) Pelinal pozostał przez jakiś czas przytomny i mógł mówić (kolejny argument dla fanów teorii). Zapytany się czuje kiedy wpada w swój niekontrolowany szał miał powiedzieć: 
"Jak sen, który nie potrzebuje już śniącego"
Poniżej Song of Pelinal - Opera, filmik był na YT, ale może treść elfobójstwa nie spodobała się ostatecznie platformie.
https://www.newgrounds.com/portal/view/748601
Obrazek zwinięty kliknij aby rozwinąć ▼
71
Czy rozumiesz Warhammera?


  Fandom WH40k na fali popularności gier, memów i shitpostów przyciągnął wiele nowych osób do uniwersum. Osób, które nie rozumieją zasad świata który eksplorują. To nie film Marvela, to brutalna i ponura rzeczywistość w której przyszło żyć ludzkości. Jest jedna główna zasada którą trzeba mieć na uwadze, zasada która pojawia się na pierwszej stronie każdej książki.
Wanna see some lore, kid?
W tej wrzucie przyjrzymy się reakcji fandomu na przykładzie znienawidzonej w środowisku postaci Leandrosa.
Wanna see some lore, kid?
Tak więc, kim jest Leandros?

Poznajemy go w pierwszej części Space Marine. To „młody” Astartes. Wykuty i uformowany Ultramarine. To produkt wojennej- doktryny, indoktrynacji i sztywnej hierarchii. To nadczłowiek, którego jedynym mottem życiowym jest „Codex Astartes nie myli się nigdy”.
Czym jest Codex Astartes?

To militarna Biblia napisana przez Prymarchę Zakonu Ultramarines, Roboute Guillimana. To nie poradnik, nie instrukcja, dla Ultramarines to prawda objawiona. Dla tych najbardziej zindoktrynowanych, odstępstwa od niego to zdrada i zagrożenie dla Zakonu i samego Imperium Ludzkości.
Co się wydarzyło?

Leandros był bratem bitewnym w oddziale, któremu przewodził Kapitan Titus. Podczas wydarzeń w pierwszej części SM, jesteśmy świadkami narastającego konfliktu miedzy oboma Astartes. Już w pierwszej scenie gry, Leandros podważa decyzje Titusa o bezpośrednim zrzucie, przy użyciu plecaków odrzutowych w sam środek orkowej kupy zło… okrętu bojowego.
Wanna see some lore, kid?
W finale gry, Leandros widzi że Titus mimo przebywania w pobliżu demonicznej energii nie tylko nie uległ jej ale także nie wykazał żadnych objawów jej wpływu takiego jak mutacja. Mało tego, nie otrzymał żadnych wyjaśnień od kapitana. A w świecie WH40K, brak wyjaśnień = herezja i zdrada.

Tu dochodzi do głównego zgrzytu między nimi bo;
-Titus to weteran wielu kampanii i bitew, doświadczony oficer, który kieruje się kontekstem Codexu a nie jego twardymi zasadami.
-Leandros to jest młody, świeżo uformowany a jego lojalność skierowana jest ku doktrynie a nie dowódcy.

W ostatniej scenie widzimy go wydającego Titusa na osąd Inkwizycji. Inkwizycji! Własnego Kapitana i bohatera gry! No i doszło do orbitalnego incydentu kałowego w niedoświadczonym fandomie.
Więc teraz prześledźmy decyzje i osąd Leandrosa:

-Pierwsza sprawa, dlaczego wezwał inkwizycje? No i tu pierwsza pułapka, nie mamy jasno podanego że on ją wezwał. A w samą sprawę był zaangażowany też inny zakon, mianowicie Krwawych Kruków. Więc można zakładać, że sprawa się rozlała poza ramy dwóch zakonów.
-Druga sprawa, przez całą kampanię widzimy jak wszystkie wątpliwości Leandrosa, Titus zbywa „dobra trzym tam puchę młody”. To wyraźny sygnał dla młodego, że coś jest nie tak.
-Brak wpływu Immaterium i surowej energii spaczenia na Titusa. To już nawet nie jest podejrzane, to praktycznie śledztwo zakończone kulą z boltera w potylice.
Dlaczego? Ponieważ Chaos działa podstępnie. Jego kulty kryją się w cieniu i z cienia pociągają za sznurki. Jest tym bardziej deprawujący i ma większy wpływ im więcej się o nim wie. Do tego w Imperium mimo dziesięciu tysięcy lat wciąż żywa jest trauma Herezji Horusa.
Wanna see some lore, kid?
Czego fandom nie rozumie? 

Mianowicie tego, że nie oglądamy filmu, tylko historie ze świata którego zasady są brutalne. Fandom widział Titusa jako bohatera gry, pokonującego przeciwności, spaczenie i wrogów. Leandros natomiast widział kogoś zupełnie przeciwnego. Kapitana którego decyzja są podejrzane, sprzeczne z doktryną i wykazującego odporność na spaczenie. I z jego perspektywy i perspektywy Zakonu oraz Imperium wykonał swój obowiązek.

Jeszcze gorzej w fandomie się zrobiło dla Leandrosa gdy dowiedzieliśmy się że Leandros…. Został KAPELANEM! Krążyły różne teorie co do tej decyzji władz Zakonu. Od tej że chciano go odsunąć  na bok lub ukarać tym stanowiskiem.
Wanna see some lore, kid?
Kim jest Kapelan?

Kapelan to doktrynalny strażnik Zakonu, moralny nadzorca i wychowawca. Kapelan pilnuje tzw. „orthopraxii” – właściwej praktyki czyli:
-Utrzymywanie lojalności wobec Imperatora
-Zgłębiać, studiować i interpretować Codex Astartes
-Eliminacja wszelkich oznak słabości, herezji lub zepsucia.
Jest drugim filarem władz Zakonu. Obok dowództwa militarnego np. Kapitanów czy sierżantów. Wybór na Kapelana to jeden z największych zaszczytów jakich może dostąpić Astartes. To uznanie niezłomnej wiary, przekonań i niezniszczalnego morale. Już sam charakterystyczny wygląd hełmu przypominającego czaszkę jest symbolem niesamowitej władzy. Bo spojrzeć w oblicze Kapelana to spojrzeć w oblicze Samego Imperatora i poddać się jego osądowi.
Wanna see some lore, kid?
Leanros to ani tchórz ani zdrajca. To produkt najczystrzej próby kuźni Ultramaru.
Problem widowni polegał na chęci dostania bohatera filmowego a nie nadczłowieka zbudowanego z paragrafów Codexu Astartes.
Właśnie dlatego ta postać przez cała grę jest tak spójna, logiczna i w mojej opinii najciekawsza. To nie Leandros zdradził ale Titus zawiódł, jako brat oraz kapitan.

Dzięki że dotarliście do końca!
Tyle odemnie, Imperator Chroni!
Obrazek zwinięty kliknij aby rozwinąć ▼
52
"Chce poznać uniwersum Warhammera 40k ale nie wiem gdzie zacząć"

Często spotykałem się z takim stanowiskiem wielu dzidowców. Jako że siedzę w tym uniwersum od 97r. (mój pierwszy egzemplarz "Białego Krasnoluda") postanowiłem popełnić tę wrzutkę.
"Czy to dla mnie, czego się spodziewać?"

No więc WH40k to gra bitew... aaa w sumie chuj to kogo obchodzi. Pojebów malujących jak ja figurki jest promil w fandomie, więc przejdźmy od razu do loooreeee.
Świat przedstawiony dzieje się na przestrzeni prawie 42000 lat. Im bliżej 42 milenium tym materiałów jest więcej. Galaktyka, pogrążona jest w krawej i bezpardonowej wojnie o supremacje. 
W każdej ksiązce znajdziecie zdanie, które najlepiej to opisze
"W ponurych mrokach dalekej przyszłości jest tylko wojna"

Lore ma ponad 30 lat rozwoju. Jest bardzo obszerne i trzeba przyznać koherentne uniwersum. Retkonów jest mało.
Jednak musimy powiedzieć sobie jasno, jak chcesz w to wejść to musisz znać angielski. Gro materiałów znajdziesz w tym języku. Mamy co prawda świetnych loremasterów takich jak
-Wojtek czyta Warhammera
-Opanowany Daniel
Jednak polski fandom jest ograniczony względem zagranicznego. Wybór jest po prostu większy ale róbcie według uznania. 
Zagraniczni loremasterzy, których polecam:
-Luetin09 to najwiekszy i najbardziej szanowany pod względem merytorycznym twórca w fandomie.
-WesHammer drugi moim zdaniem warty polecenia.
-
Majorkill robi krótkie materiały ale w bardzo przystępnej i że tak powiem "dzidowskiej formie"
-Warrior Tier, pod względem wykonania wszystkie jego materiały słucha się jak bardzo dobre audiobooki.
-Isyander & Koda lore w formie podcastowej, luźnych rozmów.
"Linia fabularna"

To jeden z błędów, który popełniają początkujący. Biorą się za cały timeline.
A to trzeba na spokojnie usiąść i pomyśleć. Zacznij od linii czasowej ludzkości. Czemu? Bo to frakcja która ma najwięcej materiałów i w sumie trzeba przyznać wiekszość wydarzeń kreci się wokół nich.
Lore to też dziura bez końca. Dlatego osobiście odradzam Wiki. Czemu? Bo będziesz skakał po niekończoncych się odnośnikach. Wiki jest dobra jak chcesz sprawdzić konkretną rzecz a nie poznać historię. Wiki jest też w formie "naukowej" więc sucho i bez polotu a wszyscy wiemy jak pasjonująca jest historia przedstawiana przez nudnego nauczyciela.
"789.M40? co to kurwa jest?" 

To stworzony na potrzebny historii system dat. Jest prosty, 789 oznacza rok M40 oznacza tysiąclecie. Czyli 789 rok 40 tysiąclecia - 40789r." (tyle właśnie lat mam zamiar ciągnąć emeryturkę z ZUS). Mniej konkretne daty mogą się ograniczać do samego M40 czyli 40 tysiąclecie.
Najważniejsze wydarzenia w histori ludzkości:
M15 - M21 Początek Złotej Ery Ludzkości
M25 - M26 Upadek złotej ery i początek "Old Night"
M30 Początek Wojen Unifikacyjnych i przygotowania do Wielkiej Krucjaty
M31 Wielka Krucjata i Herezja Horusa
A co dalej? Dalej to już część która na wstępie tylko Ci namiesza. Nova Terra Interregnum, Age of Apostasy czy obecna Krucjata Indomitus spokojnie dojdziesz do tego. Ale nie zrozumiesz tych wydarzeń bez znajomości tego wyżej.
"Kurwa ale tego dużo, chyba odpuszczę"

To błąd! Świat WH40k mimo swojego ogromu, ma naprawdę niski próg wejscia żeby się nim cieszyć. Są serie książek o konkretnych bohaterach czy wydarzeniach ale to również wiele samodzielnych opowiadań, artykułów.
"No więc gdzie zacząć?"

Nie ma konkretnego miejsca bo nie ważne gdzie zaczniesz i tak nie wszystko będziesz rozumiał. Postacie będą rozmawiać o rzeczach i wydarzeniach które miały miejsce w przeszłości, w każdej pozycji. Jednak, według mnie najlepiej zacząć od początków "Herezji Horusa" i są to:
Wywyższenie Horusa. Dan Abnett.
Fałszywi bogowie. Graham McNeill.
Galaktyka w płomieniach. Ben Counter.
Ucieczka Eisensteina. James Swallow.
Te cztery pozycje to najlepszy IMO start. Macie wszystkiego po trochu. Czym jest Imperium, co się dzieje, zarys postaci mających krytyczne znaczenie dla całej dalszej fabuły.
"Masz jakieś materiały na start?"

Imperator i linia czasowa ludzkości
Opowiadanie " The Last Church" Graham McNeill
Linia czasowa galaktyki, z perspektywy Trazyna
Dla bardziej zaawansowanych lub tych którzy chcą tylko dobrej rozrywki
"Helsreach" Aaron Dembski-Bowden
Obrazek zwinięty kliknij aby rozwinąć ▼
0.079381942749023