Rozrywka
11 m
71
Czy rozumiesz Warhammera?
Fandom WH40k na fali popularności gier, memów i shitpostów przyciągnął wiele nowych osób do uniwersum. Osób, które nie rozumieją zasad świata który eksplorują. To nie film Marvela, to brutalna i ponura rzeczywistość w której przyszło żyć ludzkości. Jest jedna główna zasada którą trzeba mieć na uwadze, zasada która pojawia się na pierwszej stronie każdej książki.
W tej wrzucie przyjrzymy się reakcji fandomu na przykładzie znienawidzonej w środowisku postaci Leandrosa.
Tak więc, kim jest Leandros?
Poznajemy go w pierwszej części Space Marine. To „młody” Astartes. Wykuty i uformowany Ultramarine. To produkt wojennej- doktryny, indoktrynacji i sztywnej hierarchii. To nadczłowiek, którego jedynym mottem życiowym jest „Codex Astartes nie myli się nigdy”.
Czym jest Codex Astartes?
To militarna Biblia napisana przez Prymarchę Zakonu Ultramarines, Roboute Guillimana. To nie poradnik, nie instrukcja, dla Ultramarines to prawda objawiona. Dla tych najbardziej zindoktrynowanych, odstępstwa od niego to zdrada i zagrożenie dla Zakonu i samego Imperium Ludzkości.
Co się wydarzyło?
Leandros był bratem bitewnym w oddziale, któremu przewodził Kapitan Titus. Podczas wydarzeń w pierwszej części SM, jesteśmy świadkami narastającego konfliktu miedzy oboma Astartes. Już w pierwszej scenie gry, Leandros podważa decyzje Titusa o bezpośrednim zrzucie, przy użyciu plecaków odrzutowych w sam środek orkowej kupy zło… okrętu bojowego.
W finale gry, Leandros widzi że Titus mimo przebywania w pobliżu demonicznej energii nie tylko nie uległ jej ale także nie wykazał żadnych objawów jej wpływu takiego jak mutacja. Mało tego, nie otrzymał żadnych wyjaśnień od kapitana. A w świecie WH40K, brak wyjaśnień = herezja i zdrada.
Tu dochodzi do głównego zgrzytu między nimi bo;
-Titus to weteran wielu kampanii i bitew, doświadczony oficer, który kieruje się kontekstem Codexu a nie jego twardymi zasadami.
-Leandros to jest młody, świeżo uformowany a jego lojalność skierowana jest ku doktrynie a nie dowódcy.
W ostatniej scenie widzimy go wydającego Titusa na osąd Inkwizycji. Inkwizycji! Własnego Kapitana i bohatera gry! No i doszło do orbitalnego incydentu kałowego w niedoświadczonym fandomie.
Tu dochodzi do głównego zgrzytu między nimi bo;
-Titus to weteran wielu kampanii i bitew, doświadczony oficer, który kieruje się kontekstem Codexu a nie jego twardymi zasadami.
-Leandros to jest młody, świeżo uformowany a jego lojalność skierowana jest ku doktrynie a nie dowódcy.
W ostatniej scenie widzimy go wydającego Titusa na osąd Inkwizycji. Inkwizycji! Własnego Kapitana i bohatera gry! No i doszło do orbitalnego incydentu kałowego w niedoświadczonym fandomie.
Więc teraz prześledźmy decyzje i osąd Leandrosa:
-Pierwsza sprawa, dlaczego wezwał inkwizycje? No i tu pierwsza pułapka, nie mamy jasno podanego że on ją wezwał. A w samą sprawę był zaangażowany też inny zakon, mianowicie Krwawych Kruków. Więc można zakładać, że sprawa się rozlała poza ramy dwóch zakonów.
-Druga sprawa, przez całą kampanię widzimy jak wszystkie wątpliwości Leandrosa, Titus zbywa „dobra trzym tam puchę młody”. To wyraźny sygnał dla młodego, że coś jest nie tak.
-Brak wpływu Immaterium i surowej energii spaczenia na Titusa. To już nawet nie jest podejrzane, to praktycznie śledztwo zakończone kulą z boltera w potylice.
Dlaczego? Ponieważ Chaos działa podstępnie. Jego kulty kryją się w cieniu i z cienia pociągają za sznurki. Jest tym bardziej deprawujący i ma większy wpływ im więcej się o nim wie. Do tego w Imperium mimo dziesięciu tysięcy lat wciąż żywa jest trauma Herezji Horusa.
Czego fandom nie rozumie?
Mianowicie tego, że nie oglądamy filmu, tylko historie ze świata którego zasady są brutalne. Fandom widział Titusa jako bohatera gry, pokonującego przeciwności, spaczenie i wrogów. Leandros natomiast widział kogoś zupełnie przeciwnego. Kapitana którego decyzja są podejrzane, sprzeczne z doktryną i wykazującego odporność na spaczenie. I z jego perspektywy i perspektywy Zakonu oraz Imperium wykonał swój obowiązek.
Jeszcze gorzej w fandomie się zrobiło dla Leandrosa gdy dowiedzieliśmy się że Leandros…. Został KAPELANEM! Krążyły różne teorie co do tej decyzji władz Zakonu. Od tej że chciano go odsunąć na bok lub ukarać tym stanowiskiem.
Kim jest Kapelan?
Kapelan to doktrynalny strażnik Zakonu, moralny nadzorca i wychowawca. Kapelan pilnuje tzw. „orthopraxii” – właściwej praktyki czyli:
-Utrzymywanie lojalności wobec Imperatora
-Zgłębiać, studiować i interpretować Codex Astartes
-Eliminacja wszelkich oznak słabości, herezji lub zepsucia.
Jest drugim filarem władz Zakonu. Obok dowództwa militarnego np. Kapitanów czy sierżantów. Wybór na Kapelana to jeden z największych zaszczytów jakich może dostąpić Astartes. To uznanie niezłomnej wiary, przekonań i niezniszczalnego morale. Już sam charakterystyczny wygląd hełmu przypominającego czaszkę jest symbolem niesamowitej władzy. Bo spojrzeć w oblicze Kapelana to spojrzeć w oblicze Samego Imperatora i poddać się jego osądowi.
Leanros to ani tchórz ani zdrajca. To produkt najczystrzej próby kuźni Ultramaru.
Problem widowni polegał na chęci dostania bohatera filmowego a nie nadczłowieka zbudowanego z paragrafów Codexu Astartes.
Właśnie dlatego ta postać przez cała grę jest tak spójna, logiczna i w mojej opinii najciekawsza. To nie Leandros zdradził ale Titus zawiódł, jako brat oraz kapitan.
Dzięki że dotarliście do końca!
Tyle odemnie, Imperator Chroni!
Problem widowni polegał na chęci dostania bohatera filmowego a nie nadczłowieka zbudowanego z paragrafów Codexu Astartes.
Właśnie dlatego ta postać przez cała grę jest tak spójna, logiczna i w mojej opinii najciekawsza. To nie Leandros zdradził ale Titus zawiódł, jako brat oraz kapitan.
Dzięki że dotarliście do końca!
Tyle odemnie, Imperator Chroni!