51
To, że Bóg istnieje, jest wszędzie i wszystko wypełnia, wiedzą aniołowie i święci, którzy oczyścili się i zostali oświeceni i uświadomieni przez Ducha Świętego. Jednak gdzie i w jaki sposób, i jaki jest, nikt w ogóle nie wie.

Pytanie: Co było na świecie, zanim świat powstał?

Odpowiedź:Bóg, który stworzył świat.

Pytanie: Jeśli nie było świata, jak był w świecie?

Odpowiedź: Ponieważ zanim świat powstał, istniał już całkowicie w Bogu, jakby już powstał. Dlatego też i ludzie, którzy jeszcze nie zostali wprowadzeni na świat, są u Boga, jakby już powstali. W Nim bowiem współistnieje wszystko. Także to, co jeszcze nie zostało stworzone, nawet jeśli my tego nie pojmujemy.

Pytanie: Jeśli więc, jak mówisz, Bóg był w świecie, zanim świat został przez Niego stworzony, czym stał się Bóg, gdy uczynił świat? Czy oddzielił się od świata? Czy ciągle jest w świecie?

Odpowiedź: Jeśli chodzi o miejsce, Bóg, który wszystko stworzył, nie oddzielił się od swoich stworzeń. Gdzie bowiem ma się oddalić Ten, który jest wszędzie i wszystko wypełnia swoim Bóstwem? Naturą i istotą, i hipostazą, i wszystkimi przymiotami przewyższa całą stworzoną naturę. I oddzielony jest od niej w sposób niezmierzony i niepojęty.

Pytanie: W jaki sposób nie będąc poza miejscem, jak powiedziałeś, ale będąc wszędzie, jest zarazem od wszystkich oddzielony?

Odpowiedź: Pytanie to trudne do zrozumienia, nawet jeśli nie trudno je zadać. Dla Boga jednak nic nie jest niemożliwe. Dlatego też jest On w stanie dać ci pewność także co do tego. Słuchaj jednak ze zrozumieniem. Nasz ludzki umysł nie jest zamknięty przez mury ani ograniczony miejscem, ale ciało zamknięte jest w pokoiku i spętane więzami. Umysł zaś sam jest poza tymi rzeczami, wędruje wszędzie w sposób wolny, nie będąc oddzielonym od ciała i nie przebywając daleko od domu. Będąc razem z nimi, jest jednak oddzielony i oddziela się, pozostając zarazem w jedności z nimi. W ten sam sposób także Bóg jest wszędzie i we wszystkim, będąc poza wszystkim. Nie jest nigdzie naturą, istotą i chwałą – jest bowiem nieograniczony.

Pytanie: Jakże więc wypełnia wszystko Ten, który jest nieograniczony? A z drugiej strony – jak Ten, który wszystko napełnia, może być nieograniczony i nie być nigdzie?

Odpowiedź: Bóg jest oczywiście wszędzie i wypełnia wszystko, nie jest jednak zupełnie zmieszany z rzeczami widzialnymi, ale oddzielony w sposób, o którym mówiliśmy. Nie jest nigdzie w sposób, jaki moglibyśmy zrozumieć. Gdzie jest bowiem Bóg, nie wie nikt, nawet aniołowie. Kiedy słyszysz, że stoją przed Nim, należy raczej rozumieć, iż stoją przed tronem chwały i zdumieni ukrywają ze strachu swoje twarze, nie mogąc patrzeć wprost na emanującą z Niego światłość, a nie będąc w stanie zachować milczenia, wznoszą Boski hymn. Przerażeni chwałą, której nie można znieść, nie potrafią rozważać ani zastanowić się, gdzie jest Pan albo jaki jest. Jeśli bowiem nie są w stanie spoglądać twarzą w twarz na lśniącą jasność, jak mogliby badać dokładnie? To, że Bóg istnieje, jest wszędzie i wszystko wypełnia, wiedzą aniołowie i święci, którzy oczyścili się i zostali oświeceni i uświadomieni przez Ducha Świętego. Jednak gdzie i w jaki sposób, i jaki jest, nikt w ogóle nie wie, tylko Ojciec o Synu, Syn o Ojcu, a Duch Święty o Ojcu i Synu, ponieważ jest z Nimi współwieczny i współistotny. Ci Trzej, będący Jedno, znają siebie i są znani przez siebie nawzajem. Jak powiedział sam z natury Bóg i Syn Boga: Kto zaś z ludzi zna to, co ludzkie, jeżeli nie duch, który jest w człowieku? Podobnie i tego, co Boskie, nie zna nikt, tylko Duch Boży. I znów: Nikt też nie zna Syna, tylko Ojciec, ani Ojca nikt nie zna, tylko Syn i ten, komu Syn zechce objawić.

Całość
https://pl.aleteia.org/2021/06/26/co-bylo-na-swiecie-zanim-swiat-powstal-niezwykla-katecheza-o-naturze-boga/?utm_medium=aleteiapl&utm_source=facebook
Obrazek zwinięty kliknij aby rozwinąć ▼
105
"Przystanek Woodstock 2011 r., będąc pod wpływem różnych używek zabłądziłem i trafiłem w okolice "Przystanku Jezus", by tam zaatakować werbalnie jednego z napotkanych księży. Będąc zawziętym antyklerykałem, miałem do perfekcji opanowaną gadkę i "argumenty" wycelowane w księży i osoby wierzące. Następnie nie dając księdzu szans na jakąkolwiek obronę powróciłem w stronę swojej ekipy...

Po ludzku patrząć za takie czyny powinna mnie spotkać kara, Bóg powinien się ode nie odwrócić itp. itd.. A co się stało, kiedy kilka lat później na swojej drodze spotkałem Jezusa? Zamiast mnie karać, moralizować i grozić palcem, przytulił mnie, uleczył poranione serce i dał nowe, pełne radości i błogosławieństw życie.

Jakie wnioski płyną z powyższej historii:

1. W każdym człowieku jest ziarno zasiane przez Boga i to jak szybko ono wzrośnie zależy od obfitości wody, jaką będzie podlewane. Tą wodą jest Słowo Boże i świadectwo żywej wiary innych ludzi. Ja na wzrost czekałem długie kilkanaście lat, ale on nastąpił i przynosi owoc obfity.

2. Moja historia pokazuje, że doświadczenie miłości Boga potrafi przemienić najbardziej zatwardziałe serce. Dlatego zamiast wyciągać do grzesznika "miecz", wyciągajmy pomocną dłoń, módlmy się za niego i co równie ważne dawajmy mu świadectwo wiary - nie wykładem nt. "katolickiej moralności", lecz swoim życiem i żywą, codzienną relacją z Jezusem. Zło dobrem zwyciężaj - oto chrześcijaństwo!

3. Droga Osobo żyjąca z dala od Boga, która być może będziesz mieć okazję czytać tę książkę (lub jej fragment). Wiedz, że Bóg kocha Cię jak nikt inny na tym świecie i Cię nie potępia, lecz cierpliwie czeka z wyciągnięta do Ciebie ręką, żeby odmienić Twoje życie. Chwyć ją i wyrusz w podróż za Jezusem - najbardziej ekscytującą przygodę w historii świata.
Z funpage bogaty
Obrazek zwinięty kliknij aby rozwinąć ▼
0.085716962814331