6
Attica była marką pojazdów produkowanych przez bioplastic S.A (firmę zajmującą się produkcją elementów z włókna szklanego). W 1958 roku pan o nazwisku Dimitriadis zaprojektował lekki samochód osobowy (model 505) z zamiarem wdrożenia go do produkcji. Jednak ówczesny podatek nałożony na pojazdy czterokołowe ograniczył jego perspektywę rynkową, w związku z tym porzucił ten plan i skupił się na produkcji trójkołowców.
Ciekawostki motoryzacyjne #4: historia marki Attica
W 1962 roku rozpoczął produkcję mikrosamochodu o nazwie Attica 200 na licencji niemieckiego Fuldamobila, samochód otrzymał kilka modyfikacji w stosunku do oryginalnego projektu. Do napędzania samochodu wykorzystano silniki o pojemności 200 cm3 produkcji Sachs, Heinkel, a także produkcji samej Atticy. Pojazd stał się popularny w Grecji, Attica 200 była produkowana do 1971 roku.
Ciekawostki motoryzacyjne #4: historia marki Attica
W 1968 roku firma Bioplastic wykorzystała projekt Attica 200 do stworzenia 3-kołowej ciężarówki nazwanej Delta.
Ciekawostki motoryzacyjne #4: historia marki Attica
W 1965 roku firma podjęła się wejścia na rynek samochodów 4-kołowych, wprowadzając model Carmel 12, zbudowany na licencji firmy Autocars (pochodzącej z nieistniejącego państa izrael), która z kolei korzystała z brytyjskiej technologii marki Reliant. Pomimo kampanii reklamowej samochód sprzedał się w ilości tylko 100 sztuk.
Ciekawostki motoryzacyjne #4: historia marki Attica
Ciekawostki motoryzacyjne #4: historia marki Attica
W 1977 roku firma Bioplastic przekształciła się w DIM motors, aby produkować samochód o nazwie DIM całkowicie nowy samochód opracowany przez firmę. Samochód został zaprezentowany w Genewie w 1977, wyprodukowano zaledwie kilka egzemplarzy
Ciekawostki motoryzacyjne #4: historia marki Attica
To by było na tyle, wypierdalam.
Obrazek zwinięty kliknij aby rozwinąć ▼
1
Moje drogie Dzidki. Tak sobie pomyślałem, że podziele się z Wami lekko przydatną wiedzą. Zaznaczam, że ekspertem nie jestem, czasami amatorsko coś sobie naprawię. Jeśli w trasie zaczyna Wam wariować samochód (skaczące obroty, utrata mocy, inne dziwne efekty) a nie macie możliwości skorzystać z usług mechanika, możecie spróbować jednej rzeczy żeby się odratować. Dodatkowo pomaga to w zdiagnozowaniu problemów. Rada dotyczy raczej starszych samochodów, nowe raczej strzelą całkowicie focha. Pierwszą rzeczą, którą warto zrobić to odpinać kolejne czujniki (pojedynczo). Przepływka, sonda lambda, czasami nawet odłączenie EGR pomaga. Ważne, żeby robić to przy wyłączonym silniku. Jeśli zrobicie to podczas pracy to każda taka operacja spowoduje jeszcze większe "skutki uboczne". Dlaczego to działa? Przyczyna jest bardzo prosta. Jeśli czujnik jest zepsuty, komputer przelicza złe wartości i wszystko zaczyna sie jebać. Jeśli całkiem go odepniecie samochód przechodzi w tryb "awaryjny" i leci na domyślnych (mniej korzystnych niż przy działających, ale o wiele lepszych niż przy zjebanych czujnikach) parametrach. A teraz wypierdalam
Obrazek zwinięty kliknij aby rozwinąć ▼
0.082528114318848