6
Pozdrowiam po dzisiejszej imprezie - Gloucester Rolling Cheese festival. Taka ok 200-letnia tradycja gdzie zrzuca sie krąg sera z górki i pierwszy pojeb który go złapie wygrywa. W tym roku obyło się niemal bez incydentow - tylko jedno poważniejsze złamanie i jeden transport helikopterem. Czyli bardzo odpowiedzialnie, z głową i bezpiecznie. Poniżej typ co się lekko wystrzelił z kością na zewnątrz - zaraz otoczyli go kordonem. Na filmiku powyżej widać jak pod koniec zlatuje już nieprzytomny.
Jak bardzo lubiecie ser?
Prewencyjnie, zapobiegawczo, za wczasu wręcz zostało wykonane ostatnie namaszczenie i nie wiem po RKO.
Jak bardzo lubiecie ser?
Niestety ostatnie namaszczenie się nie przyjęło i zniesiono uczestnika na tarczy. Zapytacie - czy tam serio jest tak stromo? Odpowiem zdjęciem:
Jak bardzo lubiecie ser?
Ci panowie stoją relatywnie pionowo a to jest sam dół tego wzgorza gdzie łapie się uczestników. Mówiąc wprost - jest stromo w chuj a im wyzej tym gorzej. Jednocześnie owi panowie, członkowie lokalnego klubu rugby, są odpowiedzialni za bezpieczeństwo uczestników. Ich zadaniem jest łapanie zbiegających którzy mają problem z wytraceniem pędu oraz zabezpieczenie reszty żeby się nie zadeptali. Jak co rok odwalają najwyższej klasy robotę, zostały podjęte najpoważniejsze kroki bezpieczeństwa, ponad to co robią nie istnieje żadna lepsza forma zadbania o życie i zdrowie uczestników. Dlatego właśnie bez skrępowania juz przed rozpoczęciem zawodów są odpowiednio napiwnieni - niektórzy łapali zbiegających trzymając browar w ręku. Mając na uwadze tak daleko posunięte standardy uważam, że jeżeli komuś mimo wszystko stała sie krzywda to byla to kara boska i na nią zasłużył.

Np ten połamany typ na noszach był czarny.
Jak bardzo lubiecie ser?
Jak bardzo lubiecie ser?
Nie odmówiłem sobie zaszczytu wzięcia udziału w wejściu pod górkę bo niestety nie popierdoliło mnie na tyle żeby lecieć na leb na szyję. Może za rok. Zakolak w prawym górnym rogu to ja. Ważne, że BBC uchwyciło moje spasione dupsko.
Plan był pozdrowić również Was dzidki ale uwierzcie na słowo - pluca mi płonęły i nie miałem siły wykrztusić nic więcej.

Dla chętnych link z całego wydarzenia poniżej:

https://www.facebook.com/bbcgloucestershire/videos/1407671190239090 .

Za rok też jade, chuj, może zjade na dupie drugi raz, jeszcze mi kończyny miłe. Milego oglądania!
Obrazek zwinięty kliknij aby rozwinąć ▼
43
Ej... Mordo... Zaraz Majówka... Będziesz robił grilla? A będziesz robił burgery? Ale takie wiesz... Prawdziwe, a nie jakieś pizdryki..?

Chcesz przepis na zajebisty sos?

No to masz:

Kupujesz TEN ser:
(Można go dostać w Carrefourze albo w Kauflandzie - Nigdzie indziej go nie widziałem)
Powierzam Ci to w sekrecie...
Tak, dokładnie taki jak ten wyżej. Nie kupuj tego gówna:
Powierzam Ci to w sekrecie...
NIE TEN Z JASNYM OPAKOWANIEM!!! KUPUJESZ DOKŁADNIE TEN SER, Z TĄ LEPSZĄ CZCIONKĄ:
Powierzam Ci to w sekrecie...
Ale zanim go kupisz, to weź go zmacaj... Ściśnij go palcami. Jak czujesz, że jest miękki, to znaczy, że to jest ten bardziej dojrzały, a jeśli do tego ma datę ważności, która zaraz się kończy, to nawet jeszcze lepiej(tak, wiem, że to brzmi jak zatrucie pokarmowe, ale musisz mi zaufać...).(Jeżeli ma datę ważności, krótszą niż dwa tygodnie, to nie kupuj!!!).

Kup pistacje SOLONE. Mogą być najtańsze... Tu nie ma znaczenia, byle były solone.

Następnie kupujesz ogórki konserwowe, tzw. korniszony. Ja najbardziej polecam TE z biedronki:
Powierzam Ci to w sekrecie...
I teraz cały proces twórczy:

1. Wpierdalasz ten ser do blendera - Cały;
2. Odpalasz blender;
3. Na 150g sera dodajesz ok. 100g pistacji(obranych... BEZ ŁUPINEK, bo znam takich asów, co z łupinami dawali....) / Proporcja 3:2;
4. Blendujesz, aż całość osiągnie konsystencję kremu;
5. Dorzucasz korniszony, cały czas blendując, aż całość osiągnie lekko lejącą się formę. Najlepiej wrzucić 2-3 korniszony, zblendować, posmakować, dodać pół korniszona, zblendować, posmakować, itd... aż do osiągnięcia pożądanego smaku, gdzie gorzki, słony, słodki, kwaśny i ostry smak równo się przegryzają.

Uwaga! Niektóre osoby nie lubią zbyt słonych dań! Wtedy lepiej dodać ok. 50-70g pistacji, zblendować i sprobować, czy sos nie jest zbyt słony.

I na koniec prośba ode mnie:

Ja ten sos robię co roku, kilku osobom dałem przepis i każdy był zachwycony. Jak chcesz zrobić ten sos, to weź sobie zapisz tę dzidę i po tym jak go zrobisz i podasz gościom, to daj mi odpowiedź jakie były wrażenia.
Jest to przepis w całości wymyślony przeze mnie i mam jeszcze dwie jego wariacje(Na słodko i wariant grzybowy), ale na razie wszystko jest w fazie testów:
-Słodki smakuje tylko mi i mojej siostrze, a grzybowy jest za mocny w smaku...

Czekam na odpowiedź od kulinarnych dzid i zachęcam każdego do eksperymetowania w kuchni :*
Obrazek zwinięty kliknij aby rozwinąć ▼
0.073386907577515