W stodole Czikity coś się porusza pod deskami — nie woda, nie filtr, tylko ziemia pełna życia. Mrówki wychodzą z pęknięć, tworząc wzory, które przypominają rybę, i zaczynają szeptać o liczbach, których człowiek nie pojmie. Gdy noc zapada, Czikita odkrywa, że niektóre kolonie nie tylko chodzą — one patrzą.
PS. Tym razem wyszło prawie jakby to sam jesiotrowy książe podkładał narrację. Tak więc ostrzegałem.
PS. Tym razem wyszło prawie jakby to sam jesiotrowy książe podkładał narrację. Tak więc ostrzegałem.
oczywiście inspiracja:
PS2: w kontynunacji z mrówkami postaram się juz wrócić do starego stylu, ale nie przeciągająć scen.
Dyskusje ogólne
3 m
10
Wujek wraca po latach, a Jesiotr‑Chan musi zmierzyć się z cieniem, który zna jej dom lepiej niż ona sama. W deszczu i czerwonym świetle stodoły granica między rodziną a intruzem zaczyna się rozmywać. Każdy krok, każda kropla — to próba kalibracji strachu, którego nie da się wypłoszyć.
inspiracja:
Wczoraj minęły dokładnie 2 msc od pierwszego filmu, i od tego czasu mamy 31 filmów, nie spodziewałem się że to tak daleko zajdzie xD
Ale jesiotrowy książe to nieskończona ilosć pomysłow :D
Ale jesiotrowy książe to nieskończona ilosć pomysłow :D