Siema,
grałem za dzieciaka w grę na WIndows 95. Platformowa, głównie szło się w prawo gościem co miał zamiast butów jakby rakiety. Można było podlatywać itd. Jeśli dobrze pamiętam to gość miał irokeza. Jak to klasycznie polegała na parciu na przód i zabijaniu różnych stworów. Na pewno jedna część mapy była pod wodą. Halp dzidki, płacę w uśmiechach dwudziestoparoletniego bombleka.
grałem za dzieciaka w grę na WIndows 95. Platformowa, głównie szło się w prawo gościem co miał zamiast butów jakby rakiety. Można było podlatywać itd. Jeśli dobrze pamiętam to gość miał irokeza. Jak to klasycznie polegała na parciu na przód i zabijaniu różnych stworów. Na pewno jedna część mapy była pod wodą. Halp dzidki, płacę w uśmiechach dwudziestoparoletniego bombleka.