9
Starając się zrozumieć otaczającą nas rzeczywistość szukam racjonalnego wytłumaczenia tego co napotykam. Sympatie polityczne to szczególnie wrażliwy temat.
Ostatnio trudno mi się utożsamiać z jakąkolwiek stroną barykady.

W celach edukacyjnych i poznawczych wchodziłem na różne portale i fanpage polityczne. Wszedłem sobie na GW, Newseeka, Sok z Buraka, RepublikeTV itp. Nawet wdałem się w niektóre dyskusje polityczne ze zwolennikami PiSu i PO. Co mnie najbardziej zirytowało to wszechobecny argumentum ad personam. Cokolwiek byś nie powiedział racjonalnego jeśli chodzi o PiS/PO zostaniesz zwyzywany. Będą się czepiać pisowni, będą się czepiać interpunkcji, bez względu na to czy podałeś swoje preferencje polityczne czy też nie wyzwą Cię od prawicowych śmieci/lewaków/PiSuarów/KODomitów/pisdzielców/pislamistów itp.

Zawsze się zastanawiałem w jaki sposób określić takie osoby. Chodzi mi o takiego typu zachowania jak wyzywanie ludzi, którzy mają inne zdanie mianem 'pisowskich ścierw' czy 'lewaków'.

Będąc na takich portalach jak Gazeta Wyborcza czy TVRepublika zauważyłem wiele tego typu patologii, które charakteryzują się tym, że gdy podzielasz światopogląd większości jesteś chwalony, plusowany i szanowany. Jednak gdy tylko powiesz coś nie tak (nie ważne co, nawet jeśli jest to uargumentowane i racjonalne) natychmiast jesteś wyzywany.

Unałem, że jest to pewien rodzaj upośledzenia umysłowego. Nawet nie jest to dziecinada. Określenie 'dziecinada' pasuje do co najwyżej nastolatków, a nie kilkudziesięcioletnich osób. Niestety chcąc czy nie chcąc określenie 'upośledzony' najlepiej pasuje do nazwania takich osób.

Nie można nazwać inaczej ludzi, którzy nie chcą dyskutować bądź prowadzić normalnego dialogu. Nie można nazwać inaczej ludzi, którzy stosują cały czas w dyskusjach argumentum ad personam no i nie powinno się takich osób traktować poważnie, bo na to nie zasługują.

Gdy zacząłem przedstawiać grzechy PO (afery itp.) zazwyczaj najbardziej popularną linią obrony było takie podejście - 'a co to za afery? Srebrna i SKOKi to są afery, a nie takie WYDMUSZKI'. Rozbroiło mnie to. Dokładnie takie samo podejście jak ich znienawidzonych wrogów pisowców.

Jeszcze co jest bardziej irytujące to poczytność tych portali czy fanpagey. Taki Sok z Buraka - 700 TYSIĘCY POLUBIEŃ, a fanpage takich racjonalnych komentatorów politycznych jak Radosław Kubat czy Z pamiętnika niewolnika po 1 tysiącu polubień. Ehhh.... kocham swój naród, ale jeśli chodzi o politykę, to mamy bandę ludzi oderwanych od rzeczywitości (najsubtelniej mówiąc).
Polityka to szambo
0.088002920150757