6 l
47
Część dzidowcy. Chciałbym na forum tegi portalu poruszyć pewien temat który nurtuje mnie od jakiegoś czasu. Mianowicie czym tak naprawdę jest i skąd wziął koronawirus. W mediach informuje się o liczbie zarażonych oraz działaniach prewencyjnych i nic poza tym. Podobno winny jest chinczyk który ugotował zupę z nietoperza. Myślałem trochę o tym i jest to niemożliwe. Żaden ze mnie naukowiec ale z tego co rozumiem to koronawirus ginie od wysokiej temperatury, jeżeli gotujesz zupę, masz wrzątek- no nie ma szans, wirus tego nie przetrwa. Poza tym w krajach azjatyckich od dawna spożywa się pająki węże i inne takie, na pewno ktoś już jadał nietoperze w przeszłości i nic takiego nie miało miejsca. Oznacza to że Chińczycy próbują coś ukryć, dobrze im to idzie, nikt nawet nie próbuje się dowiedzieć skąd ten wirus się wziął. Prawdopodobnie mamy do czynienia z bronią biologiczną, wiem żadne odkrycie. Szkoda tylko że nikt nie próbuje tego wyjaśnić. Pytanie co się stało, jak myślicie. Czy celowo ktoś wypuścił smiercionosnego wirusa, a może nie dopilnowali procedur jak w czarnobylu? Nurtuje mnie też sama natura wirusa. Podobno to takie swoiste połączenie wirusa SARS i Hiv, czy jakoś tak. I na koniec, czy kiedykolwiek dowiemy się prawdy? Czy następne pokolenia będą na historii uczyć się o wirusie spowodowanym przez nietoperza? Może zostanie wymyślone bardziej wiarygodne kłamstwo? A może prawda jednak wyjdzie na jaw? A może nie będzie następnego pokolenia? Jestem ciekaw waszego zdania, zapraszam do kulturalnej dyskusji.