Dyskusje ogólne
6 l
33
Bry. Nie jestem osobą wierzącą w horoskopy, senniki, ani w przesądy, a porąbane sny to dla mnie normalka, lecz dzisiejsze nieco mnie zaniepokoiły i jestem ciekaw, czy ktoś potrafi to zinterpretować.
#1
W prawej dłoni miałem kilkanaście głębokich dziur (coś jak na obrazkach z trypofobią), a w nich były pszczoły, które jakby zbierały nektar. Dziury były tak głębokie, że wystawał tylko kawałeczek odwłoka i końcówki skrzydeł. Jedną z nich chciałem wyjąć, ale bałem się, że mnie ugryzie. Przez chwilę je obserwowałem, aż te odwróciły się nieco agresywnie, jakby ktoś wszedł na ich terytorium i wyleciały. Ja od razu nieco nerwowo klasnąłem dłońmi, na wypadek jakby coś zostało w środku.
#2
Spałem na ławce (chyba przy jakimś lesie), a kilka cm nad głową miałem gałązkę świerka, który był cały pokryty pajęczynami i setkami malutkich pajączków. Nie atakowały mnie, ale wrażenie było takie, jakby mnie zamknięto z nimi w ciasnym niczym trumna pomieszczeniu. Próbowałem je zabijać, ale było ich zbyt dużo, stopniowo zaczynały na mnie wchodzić. Tu się obudziłem więc ciągu dalszego brak.
#1
W prawej dłoni miałem kilkanaście głębokich dziur (coś jak na obrazkach z trypofobią), a w nich były pszczoły, które jakby zbierały nektar. Dziury były tak głębokie, że wystawał tylko kawałeczek odwłoka i końcówki skrzydeł. Jedną z nich chciałem wyjąć, ale bałem się, że mnie ugryzie. Przez chwilę je obserwowałem, aż te odwróciły się nieco agresywnie, jakby ktoś wszedł na ich terytorium i wyleciały. Ja od razu nieco nerwowo klasnąłem dłońmi, na wypadek jakby coś zostało w środku.
#2
Spałem na ławce (chyba przy jakimś lesie), a kilka cm nad głową miałem gałązkę świerka, który był cały pokryty pajęczynami i setkami malutkich pajączków. Nie atakowały mnie, ale wrażenie było takie, jakby mnie zamknięto z nimi w ciasnym niczym trumna pomieszczeniu. Próbowałem je zabijać, ale było ich zbyt dużo, stopniowo zaczynały na mnie wchodzić. Tu się obudziłem więc ciągu dalszego brak.