Dyskusje ogólne
6 l
25
Hej, usiłuję ustalić jak wygląda kwestia kultu rodzimowierczego lub pogaństwa jak kto woli w kontekście koronawirusa. Wszystkie regulacje mówią o świątyniach chrześcijańskich a nigdzie nie ma ani słowa o rodzimowiercach. Pytałem policji ("nie wiem, jak Pan chce to proszę iść"), pytałem nadleśnictwa ("Panie skąd ja mam to wiedzieć dzwoń na policję, a policja do nas odsyła hmm to dzwoń do sanepidu"), sanepid nie odbiera. Na logikę skoro katolicy mogą iść do kościoła (zgaduję że protestanci do zborów a prawosławni do cerkwi) to inne wyznania do swoich miejsc kultu, ale w tym kraju logika nie istnieje lub jest ostro gwałcona.