17
Znów oglądam animację. Znów parę myśli przyszlo mi do głowy. Scena gdy Ralph niszczy samochodzik Vanellopie jest dla mnie najsmutniejszą sceną w filmach animowanych. Kurde. Jakoś zawsze mnie to ostro rusza. Może dlatego, że mam córkę i jakoś tak zauważyłem, że po jej urodzeniu jest we mnie kapkę więcej empatii. Kapkę, ale jednak. Może dlatego, że od jakiegoś czasu jakiś depresyjny jestem... Nawet nie wiem co jest na moim drugim miejscu. Król lew jakos w ogóle mnie nie rusza. Kadr ze sceny tworzenia. Tak dla odmiany.
Ralph Demolka
0.1641321182251