6 l
30
Dziś bez jakiejś specjalnej gadki. Tylko chciałem podzielić się myślą, że Strażnicy Galaktyki to mój ulubiony film z uniwersum Marvela. Film zabawny, trochę smutnych scen... Bardzo przyjemny i, mimo tego, że dzieje się na kilku planetach to jakiś taki bardziej kameralny. Był dla mnie sporym zaskoczeniem, bo w ogóle mnie nie interesował. Dwójka trochę mniej błyskotliwa, ale nadal spoko. Ciekaw jestem jak potoczą się losy Gamory w trójce. Dobra, już wypierdzielam, znów drukuję i mi się introwertyzm wyłącza. Zdjęcie kiepskie, bo szybka na aparacie mi się rozdupczyła.