Motoryzacja
6 l
53
Stoje przed zakupem nowego auta, w oko wpadła bardzo nowa Skoda z 2.0 TDI i DSG, ale mam jednak obawy co do używania tego auta przez kolejne kilka lat (auto na własność). Mianowicie nowa Octawka to technologiczny skok w przód z byt dużym przepychem (w koncu to auto ze średniej półki) gadżetów które no, chociażby "suwak" skrzyni biegów to dla mnie kosmos. 3 gen jednak twardo trzyma się rodzinnego roboczowozu na gnój i jest dość atrakcyjna cenowo, roznica raptem 10 tys które mógłbym ugrać przy negocjacjach ale kasa na ziemi nie leży. Czy jak już brać to brać nową i martwić się ze zaraz pewnie wejdzie lift i straci sporo na wartości czy brać końcówkę 3 generacji? Uporczywe jest też to ze juz 3 gen nie widnieje w konfiguratorze i wypada jezdzić po salonach po całej polsce i szukać "tej jednynej czystoknedlowej skoduni".