24
Fotka z dzisiejszego poranka, gdybym umiał dodawać parę zdjęć to by było więcej. Jako ciekawostkę powiem że ruszając z Przełęczy Tąpadła koło 22 zdechł mi zasięg i ciągle leciał mi kawałek "Rains of Castamere". Przez 40 minut maszerowałem w deszczu w takt tej piosenki, coś wspaniałego. Nawiasem schodziłem 32 minut co jest moim osobistym rekordem (wreszcie moje stawy dają radę !).
Świat poza piwnicą Cz. 4 : Wschód słońca na Ślęży + poranna kawa
0.066680908203125