25
Oglądam se dziś Tango i Cash i bawię się zupełnie nieźle. Może nie tak jak za gówniarza, jak oglądałem na kasecie VHS, ale i tak o wiele lepiej niż przy większości filmów akcji po 2010. Niby nie są to fabularne wyżyny, niby gdzieś to wszystko już było, ale bardzo lubię filmy z tamtego okresu. Bez wrzucania na siłę jakichś ideologii, czysta rozrywka. Nawet na TVNie puścili nieocenzurowaną wersję, co jest dość dziwne. Gagi nieraz drewniane, ale śmieszą, akcja wciąga. Brakuje mi filmów jak Szklane Pułapki, Ucieczka z Nowego Jorku, Człowiek Demolka, czy Zabójcza Broń. Pewnie mógłbym jeszcze długo wymieniać. Znów wieczorna nostalgia. Pozdro
Tango i Cash
0.1572060585022