Próbuję sobie przypomnieć jednej takiej starej gierki, wujcio google nie służy zbyt duża pomocą, wiec zwracam się do Was. Gra była w rzucie izometrycznym, a polegała na tym że wbijałeś ty i 5 botów do podziemi, i szukaliście kluczy żeby otworzyć drzwi i kicnąć przez portal. Sztuczka polegała na tym że z portalu może skorzystać tylko jedna osoba, więc na mapie były pułapki którymi można było się zabijać żeby podwędzić sobie klucze. Pamiętam że głównym znakiem rozpoznawczym było to, że można było transformować się w element otoczenia, np. skrzynię, i jak ktoś cię przeszukał to automatycznie go zabijałeś. Gierka starszawa, 2D o ile mnie pamięć nie myli. Stylistycznie dark fantasy, śmigało się jakimiś szkieletami czy innymi golemami.