Polityka
6 l
106
Ja czegoś nie rozumiem i proszę wytłumaczcie mi. Z czym macie problem?
(Pytanie bardziej kieruje do tych osób, które podobnie jak ja myślą, że aborcja to zabicie człowieka)
No TK zadecydował, że nie będzie można robić aborcji na warzywach. No i widzę dużo osób się zesrało, że to tylko straty dla państwa i dodatkowe koszty dla rodziców itp. No ale dalej, czy my mamy prawo decydować o życiu i śmierci? Tak, może te dzieci będą miały ciężej w życiu, ale czy to znaczy że będą nieszczęśliwe? Czy to znaczy że nie będą chciały żyć? Być może, ale nie wiemy tego i nie powinniśmy za nich decydować. Tak długo jak człowiek będzie mieć szansę być szczęśliwy, że żyje nie powinno mu się tej możliwości odbierać.
A co do argumentu że będą to dodatkowe koszta dla rodziców. Tak, będą, ale rodzice powinni zdawać sobie sprawę, że warzywem możesz się stać też po urodzeniu (co chyba byłoby jeszcze gorsze), więc czy w takiej sytuacji powinniśmy nagle pozwolić zdecydować czy zabić to dziecko, bo rodzicom nie starcza pieniędzy?
A no i też dosyć istotna sprawa, często się zdarza, że opinia lekarzy w tych sprawach jest błędna i okazuje się, że dziecko urodzi się zdrowe i po aborcji nie będziemy wiedzieli czy faktycznie byłoby zdrowe czy nie, ale no to dla mnie żaden argument, jest szansa że zabiliście zdrowe dziecko, które mogłoby w przyszłości przeżyć niesamowite życie, ale przez waszą pochopną decyzję, on stracił tę szansę.
Będę wdzięczy za jakąś fajną odpowiedź, która wyjaśniłaby mi coś czego najwidoczniej ja nie wiem.
Pozdrawiam cieplutko.
(Pytanie bardziej kieruje do tych osób, które podobnie jak ja myślą, że aborcja to zabicie człowieka)
No TK zadecydował, że nie będzie można robić aborcji na warzywach. No i widzę dużo osób się zesrało, że to tylko straty dla państwa i dodatkowe koszty dla rodziców itp. No ale dalej, czy my mamy prawo decydować o życiu i śmierci? Tak, może te dzieci będą miały ciężej w życiu, ale czy to znaczy że będą nieszczęśliwe? Czy to znaczy że nie będą chciały żyć? Być może, ale nie wiemy tego i nie powinniśmy za nich decydować. Tak długo jak człowiek będzie mieć szansę być szczęśliwy, że żyje nie powinno mu się tej możliwości odbierać.
A co do argumentu że będą to dodatkowe koszta dla rodziców. Tak, będą, ale rodzice powinni zdawać sobie sprawę, że warzywem możesz się stać też po urodzeniu (co chyba byłoby jeszcze gorsze), więc czy w takiej sytuacji powinniśmy nagle pozwolić zdecydować czy zabić to dziecko, bo rodzicom nie starcza pieniędzy?
A no i też dosyć istotna sprawa, często się zdarza, że opinia lekarzy w tych sprawach jest błędna i okazuje się, że dziecko urodzi się zdrowe i po aborcji nie będziemy wiedzieli czy faktycznie byłoby zdrowe czy nie, ale no to dla mnie żaden argument, jest szansa że zabiliście zdrowe dziecko, które mogłoby w przyszłości przeżyć niesamowite życie, ale przez waszą pochopną decyzję, on stracił tę szansę.
Będę wdzięczy za jakąś fajną odpowiedź, która wyjaśniłaby mi coś czego najwidoczniej ja nie wiem.
Pozdrawiam cieplutko.