41
Cześć wszystkim.
Mam pytanie odnośnie ostatniego orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego. Czy dobrze mi się wydaje, że to orzeczenie tak naprawdę kompletnie nic w tym momencie nie zmienia a te całe protesty i gównoburze są pozbawione sensu? Chodzi mi o to czy samo orzeczenie jest aktem prawnym czy tylko stwierdzeniem, że aborcja jest nielegalna w jakimkolwiek przypadku (jak np. Notariusz orzeka, że dom jest wart 100k, ale nadal możesz go wystawić czy sprzedać za 150-200k jeżeli znajdziesz chętnego na taki zakup). Najzwyczajniej czy coś się zmieniło z aborcją w skrajnych przypadkach, czy trzeba czekać tak naprawdę na jakiś akt ze stronu rządu?
0.1481020450592